Blue Amber – niebieski znaczy chłodny

Niebieski bursztyn jest substancją niezwykle rzadką. Jego złoża znaleźć można jedynie na Dominikanie, w okolicach Santiago. Natomiast przyczyny jego unikatowej barwy do dziś pozostają niewyjaśnione. Choć jest kilka hipotez. Wiadomo natomiast, że żywica ta posiada również silne właściwości fluorescencyjne. Oprócz geologów i jubilerów wzbudziła zaś zainteresowanie także samego Pierre’a Montale. Jego efektem są zaś Blue Amber. Perfumy te zadebiutowały w 2006 roku i całkiem szybko zdobyły uznanie środowiska. Zupełnie niedawno ich próbka trafiła zaś w moje ręce. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się co o nich myślę, zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

Sel Marin – wśród morskich fal cz. II

Po kilkudniowej przerwie czas przedstawić drugiego bohatera cyklu Wśród morskich fal. A jest nim Sel Marin (fr. sól morska) od Heeley’a. Kompozycja ta powstała w 2008 roku a jej autorem - podobnie jak wszystkie innych perfum w ofercie francuskiej marki – jest sam James Heeley. Zapach inspirowany jest zaś słońcem, piaskiem i morskim powietrzem. Co ciekawe, w opisie na oficjalnej stronie internetowej znaleźć można także odwołanie do Jacques’a Mayal’a – słynnego francuskiego nurka, rekordzisty świata w freedivingu, zwanego również człowiekiem-delfinem. Porównanie co najmniej intrygujące. I niemal od razu nasunęło mi ono pytanie czy Sel Marin jest kompozycją równie odważną. I czy podobnie jak Mayal potrafi zadziwić publikę na całym świecie. Odpowiedzi poszukam w niniejszym wpisie.

Read More

Intenso pour Homme – perfumy jeszcze bardziej?

Dziś na blogu spotkanie z marką Dolce & Gabanna. A konkretnie z perfumami o nazwie Intenso pour Homme. I tu pojawia się pewien problem. Z wyjątkiem jednego, wszystkie źródła, jakie sprawdziłem wskazują bowiem, że ich prawidłowa nazwa to Dolce & Gabanna pour Homme Intenso. To zaś wskazywałoby, że mamy tu do czynienia z flankerem klasycznego Dolce & Gabanna pour Homme. Tyle, że wcale tak nie jest! Oficjalna strona włoskiej marki pisze bowiem o recenzowanej kompozycji jak o samodzielnym olfaktorycznym bycie. Nazywa ją też po prostu Dolce & Gabanna Intenso. O klasyku wspomina zaś jedynie w kontekście podobieństwa flakonów. Przekonajmy się zatem ile zbliża a ile różni Intenso od swojego 20 lat starszego krewnego.

Read More

Uwaga, klasyk! – Gentleman

Co jakiś czas najwięksi producenci perfum oferują klientom odświeżone wersje swoich największych klasyków. Przykładami tego typu perfum mogą być choćby Guerlain – Vetiver lub Cravache od Roberta Piguet’a. W 2017 roku tym tropem podążył inny francuski gigant, to jest Givenchy. Światło dzienne ujrzała zaś nowa odsłona kultowego Gentleman z 1974 roku. Autorem oryginału był Pierre Leger. Zadanie skomponowania jego współczesnej wersji powierzono zaś duetowi: Olivier Cresp - Nathalie Lorson. Z tego też względu moje oczekiwania co do kompozycji Givenchy były naprawdę duże. Ale czy recenzowane dziś perfumy spełniły choć część pokładanych w nich nadziei? Tego dowiecie się z niniejszego wpisu.

Read More

XS pour Homme – w nadmiarze?

Bohater dzisiejszego wpisu – XS pour Homme – to jeden z dużych zapachów lat 90’ XX wieku. Jednak nie na tyle duży, by zyskać miano klasyka. Jego nazwa stanowi zaś swoistą grę słów. XS wymawia się bowiem bardzo podobnie jak excess (ang. nadmiar). Czy zatem znajdziemy tu - charakterystyczne dla okresu, w którym powstawał - przeładowanie składników? A może chodzi o coś jeszcze innego? Oznaczenie XS (ang. extra small) znajdziemy też przecież na metkach w sklepach odzieżowych. Nie podejrzewam jednak, aby włodarze Paco Rabanne chcieli umniejszać rangę swoich perfum. Trzymajmy się zatem wersji z nadmiarem. I przekonajmy się czego w dziele Gérard’a Anthony’ego i Rosendo Mateu jest za dużo.

Read More

Tundra – na dalekiej północy

Geografia, IV klasa szkoły podstawowej. Temat lekcji: Strefy roślinne Ziemi. Sawanna, tajga, tundra… I to właśnie ostatnią z nich inspirowane są recenzowane dziś perfumy. Zgodnie z definicją encyklopedii PWN tundra to bezdrzewna formacja roślinna występująca na półkuli północnej w bardzo surowych warunkach cieplnych klimatu okołobiegunowego. Czego zatem spodziewać się po stworzonej przez Nathalie Lorson – autorce między innymi Encre Noir, Bentley for Men i Bentley for Men Intense – kompozycji? Przystępując do testów Tundry oczekiwałem zapachu chłodnego i zielonego. Z wyraźnie zaznaczoną nutą mchu. Czy moje założenie były trafne? A może te powstałe w 2014 roku i stanowiące część kolekcji Provenance Tales perfumy zaskoczyły mnie zupełnie odmiennym stylem? Tego dowiecie się z dzisiejszej recenzji.

Read More

Encre Noir – drewno mroku

Encre Noir (fr. czarny atrament) to jedna z pierwszych kompozycji jakie poznałem, gdy zacząłem trochę więcej interesować się perfumami. Jej specyficzny aromat odrzucił mnie wówczas do tego stopnia, że przez kilka lat omijałem ją szerokim łukiem. Wiedziałem jednak, że prędzej czy później stworzony przez Nathalie Lorson zapach będzie musiał pojawić się na Agar i Piżmo. Na szczęście w międzyczasie zdążyłem poznać naprawdę wiele perfum o mniej lub bardziej niszowym charakterze. Z tak zdobytym doświadczeniem postanowiłem ponownie przyjrzeć się Encre Noir. I w ten oto sposób kompozycja Lalique pojawia się dziś na blogu. Czy teraz postrzegam te perfumy inaczej niż kilka lat temu? Zdecydowanie tak. A czy wciąż wywołują we mnie konsternację i chęć ucieczki gdzie pieprz rośnie? Tego dowiecie się z niniejszej recenzji.

Read More

Casbah – czarno-biała karuzela

Kasba to rodzaj twierdzy występujący w architekturze muzułmańskiej. To również nazwa perfum Roberta Piguet’a, dla którego jest to już drugi po Cravache zapach na Agar i Piżmo. Kompozycja ta powstała w 2012 i stanowi cześć tak zwanej Nouvelle Collection. Podobnie jak Arabie Serge’a Lutens’a również Casbah inspirowany jest Marokiem, jednak jego twórca - Aurélien Guichard – poszedł w zupełnie innym kierunku niż duet Lutens-Sheldrake. Te perfumy od początku do końca poświęcone są bowiem kadzidłu. Choć większość z nas kojarzy aromat kadzidła z kościelnymi obrzędami pamiętać należy, że do kultury chrześcijańskiej przeniknęło ona właśnie za sprawą Arabów i wypraw krzyżowych. U Piguet’a wyraźnie zaakcentowano jego wschodnie pochodzenie. Tym samym zapach stoi w totalnej opozycji do - genialnego skądinąd – Cardinal Heeley’a. Jeśli więc jesteście ciekawi jak pachnie Casbah zapraszam na dzisiejszą recenzję!

Read More

A*Men – zielone kakao

     Thierry Mugler wydaje mi się marką trochę niedocenianą. Przynajmniej w Polsce. Do tej pory miałem okazję testować dwa zapachy z logo TM (Mugler Cologne i Alien) i oba zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Nadszedł zatem czas by sięgnąć po najbardziej znaną męską kompozycję Mugler’a. Zanim jednak przejdę do recenzji A*Men chciałbym napisać kilka słów o Angel. Bowiem to właśnie ich męskim odpowiednikiem są opisywane dziś perfumy. Angel powstały w 1992 i zapoczątkowały trend na zapachy gourmand. Ich czekoladowo-karmelowy aromat nie przypominał niczego, co do tej pory pojawiło się w perfumerii. Kobiety oszalały na ich punkcie. Idąc za ciosem, w 4 lata później Thierry Mugler zdecydował się stworzyć męską wersję Anioła. I choć obie kompozycje utrzymane są w podobnym klimacie (nawet nazwy mają podobne, religijne konotacje), da się zauważyć kilka różnic. Jak zatem pachnie A*Men? Tego dowiecie się z mojej dzisiejszej recenzji.

Read More

Limon Verde – cytrusy, jakich nie znacie

     Kompozycje cytrusowe to - obok zapachów orientalnych - jedna z moich ulubionych grup perfum. I do niej właśnie zalicza się bohater dzisiejszego wpisu – Limon Verde marki Guerlain. Zanim jednak przejdę do właściwej części recenzji chciałbym napisać kilka słów o linii Aqua Allegoria, w ramach której zaprezentowany został omawiany zapach. Seria ta powstała w 1999 roku a jej celem było jak najwierniejsze odwzorowanie wybranych, występujących w naturze składników. Przyczyniło się to do powstanie nowej kategorii perfum nazwanej przez producentów eau fraîche. Warto w tym miejscu wspomnieć, że kilkanaście lat później podobną ścieżką podążą również Sylvie Ganter i Christophe Cervasel, którzy pod szyldem Atelier Cologne zaprezentują światu swoją koncepcję kolońskich absolutów (fr. colognes absolues). Wróćmy jednak do bohatera niniejszego wpisu. Mający premierę w 2014 roku Limon Verde przez twórców określany jest jako perfumy świeże i egzotyczne. A jak slogany reklamowe mają się do rzeczywistości?

Read More