Blue Amber – niebieski znaczy chłodny

Niebieski bursztyn jest substancją niezwykle rzadką. Jego złoża znaleźć można jedynie na Dominikanie, w okolicach Santiago. Natomiast przyczyny jego unikatowej barwy do dziś pozostają niewyjaśnione. Choć jest kilka hipotez. Wiadomo natomiast, że żywica ta posiada również silne właściwości fluorescencyjne. Oprócz geologów i jubilerów wzbudziła zaś zainteresowanie także samego Pierre’a Montale. Jego efektem są zaś Blue Amber. Perfumy te zadebiutowały w 2006 roku i całkiem szybko zdobyły uznanie środowiska. Zupełnie niedawno ich próbka trafiła zaś w moje ręce. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się co o nich myślę, zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

Black Aoud – róża w wersji noir

Black Aoud to jedne z najpopularniejszych perfum w ofercie Montale. Oficjalna strona marki określa go nawet jako iconic fragrance (ang. ikoniczny/kultowy zapach). Wiedziałem zatem, że prędzej czy później i ja muszę go poznać. Szczególnie, że francuski brand to jeden z moich ulubionych producentów perfum. Zresztą już sama nazwa kompozycji zachęca do testów. Black Aoud – to brzmi naprawdę męsko. Użyłbym nawet określenia samczo. I z tego choćby względu spodziewałem się, że zapach będzie ciężki, orientalny i z wyraźnym przechyłem w męską stronę (oficjalnie wszystkie perfumy Montale to tzw. uniseksy). Czy zatem to, co znalazłem we flakonie z logo MTL spełniło moje oczekiwania?

Read More

Red Vetiver – drewno zmineralizowane

Dziś na blogu po raz kolejny gości jedna z moich ulubionych niszowych marek perfum – Montale. Bohaterem niniejszej recenzji jest zaś Red Vetiver (dawniej Red Vetyver), niewątpliwie jeden z najpopularniejszych zapachów w jej portfolio. Muszę przyznać, że zanim poznałem tę kompozycję sporo naczytałem się o jej podobieństwie do Terre d’Hermès. Jako że naprawdę lubię dzieło Jean-Claude’a Elleny musiałem przetestować także perfumy stworzone przez Pierre’a Montale. Jak zatem Red Vetiver prezentuje się na tle zapachu spod szyldu Hermès’a? Czy okazał się kompozycją równie niezwykłą? A może udało mu się przebić Terre? Odpowiedź znajdziecie czytając poniższą recenzję.

Read More

Honey Aoud – złocisty plaster miodu

     Miód nie jest częstym bohaterem perfum. W zasadzie, tak na szybko, przychodzą mi do głowy tylko trzy kompozycje z tym składnikiem w temacie: Cartier – L’Envol, pachnący miodem i tuberozą Cèdre Serge'a Lutens'a oraz Sartorial od Penhaligon’s (choć w tym ostatnim mamy do czynienia raczej z nutą wosku pszczelego niż miodu). Jest też (a może przede wszystkim?) bohater dzisiejszego wpisu - Honey Aoud niszowej francuskiej marki Montale. Kompozycja ta powstała zaledwie w 2015 roku, a mimo to już zdążyła zjednać sobie spore grono miłośników. Wśród nich znajduje się także mój tata, który jest nawet posiadaczem własnego flakonu tych perfum. Na cele niniejszej recenzji zgodził się zaś bym i ja przez kilka dni mógł ich używać. Jeśli więc chcecie dowiedzieć się czy miłość do miodu przejąłem w genach zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.

Read More

Intense Pepper – pieprzno-cytrynowy turbo mix!

     Muszę przyznać, że mam słabość do marki Montale. Jej kompozycje zawsze wzbudzają we mnie pewne podekscytowanie, lubię także stylistykę, w której są utrzymane. Szczególnie te starsze charakteryzują się bardzo dobrą jakością wykonania, jednak również wśród nowszych znaleźć można perełki takiej jak choćby Honey Aoud. Bohater dzisiejszego wpisu - Intense Pepper – powstał w 2014 roku, stanowi zatem jedno z młodszych dzieł Pierre’a Montale. Francuz tematem przewodnim tego zapachu uczynił nutę pieprzu, a w zasadzie nuty, bo w Intense Pepper odnajdziemy jego dwa gatunki. Jest to motyw przewodni często wykorzystywany w perfumerii tym bardziej byłem więc ciekaw jak te perfumy wypadną na tle mocnej konkurencji.

Read More

Greyland - w krainie szarości

Choć marka Montale słynie z produkcji wód perfumowanych zbudowanych w oparciu o dominującą nutę drewna agarowego (wystarczy wspomnieć chociażby kultowe Black Aoud i rewelacyjne Honey Aoud) to jednak jej kompozycje nie zawierające oudu również stoją na bardzo wysokim poziomie, czego doskonałym przykładem jest Greyland. Zapach ten znacząco odbiega od przyjętej przez markę strategii promowania ciężkich, orientalnych pachnideł i zdecydowanie wyróżnia się w portfolio Montale. W Greyland nie znajdziemy bogatych, słodkich i kwiatowych akordów, nie ma w nim też słodkawych i duszących nut arabskich kadzidełek, jest za to szarość spopielonych drzew. I to jaka szarość!

Read More