Olfaktoryczna anatomia – Calone, czyli morska bryza na zamówienie

     W dzisiejszym wpisie postanowiłem przedstawić kolejny po Hedione składnik perfum będący owocem rozwoju nauki. Mój wybór padł zaś na Calone. Choć obecnie aromamolekuła ta nie jest  już tak popularna jak kiedyś to wciąż można odnaleźć ją we współczesnych perfumach. Szczyt popularności tego związku chemicznego przypadł jednak na (moje ukochane) lata 90’ XX wieku. Wówczas niemal każda licząca się marka perfum miała w swoim portfolio zapach zawierający w składzie Calone. Czym zatem jest ten związek i czemu zawdzięcza swoją wielką, acz krótką karierę?

Read More

Timbuktu – na saharyjskim szlaku

     Dziś na blogu debiutuje jedna z najpopularniejszych niszowych marek perfum – L’Artisan Parfumeur. Na swój początek przygody z zapachami L’Artisan wybrałem zaś Timbuktu – zapach stworzony w 2004 roku przez Bertrand’a Duchaufour’a w ramach serii zainspirowanej podróżami po świecie. W tym przypadku Francuz zabiera nas do Mali, gdzie poznajemy wusulankompozycję zapachową, którą tamtejsze kobiety używają do uwodzenia mężczyzn i której receptura przekazywana jest w rodzinie z matki na córkę. Stanowi on mieszaninę aromatycznych traw, przypraw, płatków kwiatów oraz niewielkich kawałków drewna, które następnie nasączone zostają wonnymi olejkami. I to właśnie te niezwykłe, domowej roboty perfumy zafascynowały Duchaufour’a do tego stopnia, że postanowił on stworzyć własną wariację na temat wusulan. I tak powstało Timbuktu. Już w tym miejscu wypada mi przy tym zaznaczyć, że w odróżnieniu od tradycyjnego wusulan stworzony przez Francuza zapach z powodzeniem może być używany także przez mężczyzn. A w zasadzie to moim zdaniem nawet bardziej do nich pasuje. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się jak pachnie jedna z najbardziej intrygujących pozycji w portfolio L’Artisan Parfumeur zapraszam do lektury!

Read More

Santal Majuscule – sandałowiec przez duże „S”

Zachęcony pozytywnymi wynikami testów Tam Dao zdecydowałem się w końcu sięgnąć po kolejne perfumy z drewnem sandałowym w temacie. Tym razem mój wybór padł na Santal Majuscule Serge’a Lutens’a. I znów okazał się to strzał w dziesiątkę. Zapach określany jako pachnidło orientalno-drzewne pozytywnie mnie zaskoczył. Choć w opublikowanym na Fragrantica spisie nut widnieją tylko trzy składniki (drewno sandałowe, róża i kakao) to kompozycja ta jest dużo bardziej złożona. W rzeczywistości dzieło Christopher’a Sheldrake’a jest przebogate i budzi naprawdę wiele skojarzeń. Nie pamiętam już kiedy ostatni raz zrobiłem tak obszerne notatki jak podczas testów Santal Majuscule. Jeśli zatem chcecie wiedzieć co jeszcze, oprócz trzech wskazanych wyżej nut, wyczuwam w kompozycji Lutens’a zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

Annick Goutal – perfumy tworzone z pasją

     Dziś na blogu mam przyjemność przedstawić kolejną z wielkich, francuskich niszowych marek - Annick Goutal. Jej historia nierozłącznie związana jest zaś z osobą założycielki firmy, czyli samej Annick Goutal właśnie. Francuzka była bowiem kobietą naprawdę nietuzinkową. Obdarzona niezwykłą pasją i wrażliwością ta była pianistka i modelka na pewnym etapie swojego życia odkryła w sobie zamiłowanie do perfum. Dzięki znajomości z perfumiarzem Henri’m Sorsaną bardzo szybko okazało się, że posiada ona dar do tworzenia zapachów, postanowiła zatem zostać profesjonalną perfumiarką i stworzyć sygnowaną własnym imieniem kolekcję. Dzięki połączeniu ciężkiej pracy i talentu udało jej się stworzyć naprawdę wyjątkową linię zapachów. Kompozycje takie jak Sables czy Eau d’Hadrien na zawsze weszły do światowego kanonu perfum. Krótko prześledźmy zatem historię domu perfumeryjnego Annick Goutal.

Read More

Neroli Portofino – letnie orzeźwienie cz. III

     Portofino to niewielki kurort położony we Włoszech, na południe od Genui. I to właśnie tym miasteczkiem inspirowany jest bohater ostatniej części trylogii Letnie orzeźwienie. Neroli Portofino to zapach stworzony w 2001 roku przez Rodrigo Flores-Roux w ramach linii Tom Ford Private Blend. Co ciekawe, Meksykanin nie stworzył go od zera a jedynie udoskonalił kompozycję, którą wcześniej opracował dla własnych potrzeb. We Freshie, bo tak nazywa się pierwowzór prezentowanych dziś na blogu perfum, starał się on zamknąć aromaty swojego dzieciństwa – przede wszystkim zaś woń kwiatu pomarańczy. W Neroli Portofino dopracował on jeszcze tę koncepcję, wzbogacając ją o wyraźne kolońskie akcenty. Sprawdźmy zatem jak pachną te perfumy i czy słusznie uchodzą za ikonę nowoczesnej świeżości.

Read More

Eau d’Orange Verte – letnie orzeźwienie cz. II

Gdy upał robi się wyjątkowo nieznośny należy sięgnąć po coś, co szybko przyniesie ulgę, schłodzi i da nam poczucie orzeźwienia. Jeśli chodzi o perfumy to dla mnie numerem jeden w tego typu sytuacjach jest Eau d’Orange Verte. Zapach ten został stworzony w 1979 przez Françoise Caron (siostrę Olivera Cresp’a) i od lat stanowi o sile kolońskiej linii Hermès’a. Od czasu swojej premiery przeszedł jednak kilka reformulacji, z czego ostatnia – dokonana w 2009 roku przez Jean-Claude’a Ellenę – w znacznym stopniu zmieniła kompozycję tych perfum. Niestety, nie dane mi było poznać wersji vintage, natomiast Eau d’Orange Verte w obecnej postaci zrobił na mnie na tyle duże wrażenie, że już jakiś czas temu na stałe włączyłem go do swojej kolekcji. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego perfumy te wywarły na mnie aż tak duże wrażenie zapraszam na nową recenzję.

Read More

Mugler Cologne – letnie orzeźwienie cz. I

     Lato w Polsce bywa kapryśne. Zdarzają się dni gorące, trafiają się też chłodne i deszczowe. Dobrze jednak być przygotowanym na obie te możliwości. Dzisiejszy wpis jest pierwszym z nowego cyklu, w którym chcę przedstawić trzy zapachy o bardzo silnych właściwościach orzeźwiających, idealne na upalne letnie dni. Jako bohatera pierwszego wpisu wybrałem zaś Mugler Cologne Thierry’ego Mugler’a. Perfumy te powstały w 2001 roku a ich autorem jest sam Alberto Morillas. Hiszpan doskonale sprawdza się jako twórca zapachów utrzymanych w kolońskim klimacie, zatem powierzenie mu zadania skomponowania prezentowanych dziś perfum nie może dziwić. Można za to spodziewać się, że w składzie Cologne wystąpi któraś z ulubionych woni Morillas’a, w tym przypadku jest to zaś aromat kwiatu pomarańczy. Jeśli chcecie się dowiedzieć w jaki sposób został on przedstawiony w recenzowanej dziś kompozycji zapraszam do lektury!

Read More

L’Homme Ideal – ideał naszych czasów

     Mężczyzna idealny to mit. Jego zapach – rzeczywistość. Takim hasłem Guerlain zachęca do zakupu L’Homme Ideal. Zaprezentowane w 2014 roku perfumy stanowią wyzwanie rzucone Paco Rabanne i jego 1 Milion, a także wszystkim zapachom utrzymanym w podobnej stylistyce. Tym samym francuska marka dołączyła też od walki o klienta o nieco mniej wyrafinowanym guście. Premierze prezentowanej dziś na blogu kompozycji towarzyszyła zakrojona na ogromną skalę kampania reklamowa, w Internecie z łatwością można też odnaleźć spoty, w których Thierry Wasser – twórca L’Homme Ideal z pasją opowiada o swoim najnowszym dziele. Wydawać by się zatem mogło, że perfumy te są wręcz skazane na sukces. Co więcej, w trzy lata po premierze wydaje się, że faktycznie go odniosły. Czy są jednak kompozycją na tyle dobrą, by za 20-30 lat być uznawane za klasyk? Postanowiłem to sprawdzić.

Read More

Santos – sterowcem nad Wieżą Eiffel’a

Rok 1981 przyniósł premiery 3 wielkich męskich zapachów: Kouros od Yves Saint-Laurent, Chanel – Antaeus i Santos Cartier’a. I to właśnie ta ostatnia kompozycja, nazwana na cześć brazylijskiego pioniera lotnictwa – Alberto Santos-Dumont’a - jest bohaterką dzisiejszego wpisu. Santos-Dumont był konstruktorem sterowców i wielkim miłośnikiem przygód oraz książek Juliusza Verne’a. Sławę przyniósł mu zwłaszcza przelot z roku 1901, gdy swoim sterowcem No. 6 okrążył Wieżę Eiffel’a i powrócił do parku Saint Cloud w czasie poniżej pół godziny. Zainspirowany jego sylwetką zapach również przeznaczony jest dla mężczyzn, którzy nie boją się wyzwań. Od 1981 przeszedł jednak kilka reformulacji, z których każda jedynie szkodziła tym znakomitym perfumom. Dopiero w ostatniej z nich włodarze marki Cartier postanowili przywrócić Santosowi jego pierwotny charakter, tylko w minimalnym stopniu go uwspółcześniając. Jeśli zatem chcecie się dowiedzieć jak obecnie pachnie ta kompozycja wsiadajcie na pokład, zaczynamy przygodę!

Read More

Sylwetki twórców – Bertrand Duchaufour

     Dziś na blogu mam przyjemność przedstawić sylwetkę kolejnego wielkiego twórcy perfum. Jednak w odróżnieniu od prezentowanych dotąd perfumiarzy Bertrand Duchaufour dużo silniej związany jest z perfumerią niszową. Niemniej regularnie współpracuje on także z największymi mainstreamowymi producentami. Obecnie związany jest z francuską marką L’Artisan Parfumeur, dla której stworzył między innymi takie dzieła jak Dzongkha, Mechant Loup czy Poivre Piquant. Na blogu miałem już natomiast przyjemność recenzować Timbuktu. Duchaufour nie jest jednak typowym in-house perfumer, bowiem jego umowa z L’Artisan’em pozwala mu realizować projekty także dla innych marek. Wśród skomponowanych przez niego zapachów znajdują się zatem również takie kompozycje jak kultowy Avignon z oferty Comme des Garçons, Penhaligon’s – Sartorial oraz Vaara, Jubilation XXV dla omańskiej marki Amouage oraz bardzo przeze mnie lubiane Bois d’Ombrie od Eau d’Italie.

Read More