1001 Ouds – arabsko-europejska opowieść

O Baśniach tysiąca i jednej nocy słyszał chyba każdy. Ale na pewno nie każdy słyszał o perfumach o nazwie 1001 Ouds. Kompozycja ta powstała w 2015 pod szyldem domu perfumeryjnego Annick Goutal. Jej autorkami są zaś Camille Goutal i Isabelle Doyen. Wspólnie z Ambre Sauvage i Vanille Charnelle recenzowany dziś zapach dał początek linii Les Absolus d’Annick Goutal. Niestety, w skutek zmian w polityce firmy kolekcja ta została rozbita a obecnie na oficjalnej stronie internetowej dostępny jest tylko Vanille Charnelle. Tym bardziej cieszę się więc, że miałem możliwość przetestować 1001 Ouds. A jakie są moje przemyślenia na temat tych perfum? Tego dowiecie się z niniejszego wpisu.

Read More

Jungle pour Homme – w afrykańskiej gęstwinie

W dzisiejszym wpisie udajemy się w podróż do Afryki. Na Czarnym Lądzie gościliśmy już przy okazji recenzji Timbuktu od L’Artisan Parfumeur i Hermès - Un Jardin sur le Nil. Tym razem za sprawą Kenzo wyruszymy zaś na trekking po dżungli. To bowiem tym równikowym lasem inspirowany jest bohater niniejszego wpisu – Jungle pour Homme. Perfumy te powstały w 1998 roku a ich autorem jest dobrze już czytelnikom bloga znany Olivier Cresp. Tym razem przed Francuzem stanęło zadanie stworzenia kompozycji łączącej w sobie sprzeczności. Siłę i łagodność. Słodycz i gorycz. Po takim wstępie nie wypada już zwlekać a zatem zapraszam na recenzję Jungle pour Homme!

Read More

Super Cedar – gdzie drwa rąbią…

Drewno cedrowe to bardzo popularny składnik perfum. Zazwyczaj stanowi jednak dodatek do kompozycji. Osobiście nie znam wielu zapachów, w których grałoby ono pierwszoplanową rolę. Wśród tego niewielkiego grona jest jednak bohater dzisiejszego wpisu. Super Cedar szwedzkiej marki Byredo. Kompozycja ta powstałą stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku a jej autorem jest Jérôme Epinette. I choć Byredo współpracuje też innymi twórcami, jak choćby Olivia Giacobetti, to tak się jakoś złożyło, że wszystkie ich perfumy jakie dotąd recenzowałem są dziełem Francuza. Te, które dziś przedstawiam inspirowane są zaś zapachem szkolnych ołówków. Oraz tęsknotą za czasami, gdy wszystko było prostsze. Zaintrygowani?

Read More

Weekend for Men – tygodnia koniec i początek

Dziś na blogu powracam do dawno przeze mnie nie eksplorowanego wątku perfum cytrusowych. Bohaterem niniejszego wpisu jest zaś Burberry - Weekend for Men. Kompozycja ta pochodzi z końcówki XX wieku (1997 rok) a jej autorem jest sam Michel Almairac. Francuz znany jest z tworzenia lekkich, owocowych zapachów o prostej budowie. Nie może więc dziwić fakt, że to właśnie jemu brytyjska marka powierzyła misję skomponowania weekendowych (czyli według mnie niezobowiązujących) perfum dla mężczyzn. Takich, po które sięgamy, gdy nic nie musimy a wszystko możemy. Przekonajmy się zatem jak Almairac wywiązał się z postawionego przed nim zadania.

Read More

Allure Homme Sport – randka z surferem

Co do zasady, recenzje flankerów pojawiają się na Agar i Piżmo stosunkowo rzadko.  Od czasu do czasu zamieszczam jednak wpis dotyczący perfum, które moim zdaniem zasługują na uwagę. Tak było choćby w przypadku Narciso Rodriguez – For Him Bleu Noir. Dziś na bloga trafia zaś Allure Homme Sport. Zapach ten powstał w pięć lat po premierze oryginalnego Allure Homme a jego twórcą jest Jacques Polge. W przypadku recenzowanej kompozycji Francuzowi zależało na odnalezieniu balansu między świeżością a zmysłowością. Dodatkowo, za inspirację – podobnie jak w przypadku Sel de Vétiver od The Different Company – posłużył motyw skóry schnącej na słońcu po morskiej kąpieli. Przekonajmy się zatem jak Polge wyegzekwował ten temat.

Read More

Vetiver Extraordinaire – uwspółcześnić klasykę

Przeczytałem kiedyś, że jeśli chodzi perfumy wetiwerowe, to istnieją dwa zapachy, które definiują ten gatunek. Pierwszy z nich to klasyczny Vetiver od Guerlain. Powstały w 1959 roku, przez lata stanowił wzór do naśladowania dla kolejnych pokoleń perfumiarzy. Natomiast drugą kompozycją jest bohater dzisiejszego wpisu. Vetiver Extraordinaire marki Frédéric’a Malle. Stworzone w 2002 przez Dominique’a Ropion’a perfumy uchodzą obecnie za wzór nowoczesnego wetiwerowca. Warto w tym miejscu wspomnieć, że esencja z wetywerii stanowi aż 25% objętości opisywanego dziś zapachu. A więc naprawdę sporo. Przekonajmy się zatem czy oprócz tytułowej trawy w kompozycji da się wyczuć jeszcze coś innego.

Read More

Wanted – głośne pif i ciche paf

Bohater dzisiejszego wpisu – Wanted – to jedna z młodszych kompozycji w ofercie Azzaro. Te dedykowane mężczyznom perfumy powstały bowiem w 2016 roku. Ich autorem jest zaś Fabrice Pellegrin. Co ciekawe, na blogu gości już jeden zapach Francuza z tego samego roku. Jest nim L’Insoumis od Lalique. Od razu zaznaczam jednak, że między nim a Wanted nie znajdziemy żadnych podobieństw. Kompozycja Azzaro przeznaczona jest dla mężczyzn, którzy wiedzą, czego chcą. I nie boją się po to sięgać. Zgodnie z opisem na oficjalniej stronie marki mamy tu do czynienia z zapachem odważnym i uwodzicielskim. A jak jest naprawdę? Przekonajcie się sami czytając niniejszą recenzję.

Read More

Prezent dla niej – Poison

Słowo trucizna nie kojarzy się pozytywnie. A jednak to właśnie ono stanowi nazwę perfum będących bohaterem niniejszego wpisu. Dziś bowiem w ramach cyklu Prezent dla niej na Agar i Piżmo trafia Poison – jeden z najpopularniejszych damskich zapachów marki Christian Dior. Oficjalna strona Dior’a określa go jako tajemniczy i prowokacyjny. A także niezwykle uwodzicielski. I coś w tym chyba jest, bowiem od czasu swojej premiery w 1985 roku dzieło Edouard’a Flechier’a pozostaje w czołówce najlepiej sprzedających się żeńskich perfum. Doczekało się również ogromnej ilości flankerów. Przekonajmy się zatem na czym polega zabójczy urok Poison.

Read More

Iperborea – zimno, coraz zimniej cz. III

Na zakończenie trylogii Zimno, coraz zimniej zdecydowałem się przedstawić perfumy o nazwie Iperborea autorstwa Lorenzo Villoresi’ego. Kompozycja powstała w 2010 a zainspirowana została Hiperboreą – mityczną krainą położoną na dalekiej północy, hen za siedzibą boga wiatru północnego Boreasza. Starożytni Grecy wierzyli, że jest to miejsce wiecznego szczęścia o niezwykle przyjaznym klimacie. Jednak w ujęciu Villoresi’ego Iperborea jest miejscem zdecydowanie zimnym. Zaskakuje również wybór głównych nut tych perfum. O tym jednak w dalszej części niniejszego wpisu.

Read More

Ice*Men – zimno, coraz zimniej cz. II

W drugiej odsłonie cyklu Zimno, coraz zimniej spotykamy się z marką Thierry Mugler. Oraz stworzonymi przez Jacques’a Huclier’a w 2007 roku perfumami o nazwie Ice*Men. Nawiązanie do słynnego A*Men jest oczywiste, niemniej tytuł kompozycji zdecydowanie wskazuje też na jej zimny charakter. I rzeczywiście, zapach ten zdecydowanie różni się od flagowych perfum Mugler’a. Czy jednak faktycznie zasługuje on na miano człowieka lodu? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym wpisie.

Read More