Original Vétiver – moc trojga
Dzisiejszy wpis nie powstałby gdyby nie uprzejmość szczecińskiej perfumerii Arcadia. Jej właściciele udostępnili mi bowiem kilkumililitrową próbkę, dzięki której mogłem lepiej poznać dzieło Erwina Creed’a. Za co w tym miejscu serdecznie dziękuję. Jeśli zaś chodzi o sam zapach, to nie bez powodu w jego nazwie umieszczono słowo Original. Są to bowiem perfumy, do stworzenia których wykorzystano nie jedną, ale aż trzy części wetywerii. Korzeń, serce i liście. W efekcie powstała zaś kompozycja jednocześnie nowoczesna jak i osadzona w tradycji. Original Vétiver nie pachnie jak żadne inne znane mi perfumy. Ale po więcej szczegółów zapraszam do dalszej części niniejszego wpisu. Natomiast z okazji zbliżających się świąt mam dla Was małą niespodziankę. Jaką? Tego dowiecie się pod koniec niniejszej recenzji.
Read More