Cap d’Antibes – wakacje urzędnika

Antibes to niewielkie miasto, położone na południowy zachód od Nicei. Słynie ono z przylądka (największego we Francji), który stał się jednym z symboli Lazurowego Wybrzeża. To właśnie tam na początku XX wieku wakacje spędzała francuska arystokracja. I to również tam, Albert Fouquet, założyciel Eight & Bob, poznał i zaprzyjaźnił się z młodym John’em Kennedy’m. Natomiast inspirowany tym miejscem zapach powstał by przypominać autorowi o rejsach żaglówką, złotych zachodach słońca i barwnych przyjęciach, które odbywały się w Antibes. Wspomnieniach beztroskiego lata. Jednak wersja, którą dziś recenzuję, to nie oryginalna kompozycja Fouquet’a, ale reedycja z 2014 roku. Zobaczmy jednak na ile wiernie oddaje ona zamierzony klimat.

Read More

Uwaga, klasyk! – Eight & Bob

Dziś na blogu zapach owiany legendą. Zgodnie z którą do ogromnej popularności Eight & Bob w latach 30’ XX wieku przyczynił się sam John Kennedy. Jak głosi historia, podczas wakacji na Lazurowym Wybrzeżu przyszły prezydent USA poznał młodego paryskiego arystokratę  Albert’a Fouquet’a, od którego otrzymał próbkę perfum jego autorstwa. Zapach spodobał mu się do tego stopnia, że już będąc w stanach napisał do Fouquet’a list z prośbą o osiem kolejnych próbek dla znajomych oraz jedną dodatkową dla Bob’a (czyli swojego brata – imię Robert zdrabnia się w Stanach do Bob). Młody Francuz odesłał więc Kennedy’emu paczkę, nie rozumiejąc dowcipu opisał ją jednak jako Eight + Bob, co z kolei ówczesny student Harvard’u odebrał jako nazwę kompozycji. Która to nazwa przyjęła się i rozpowszechniła na świecie. Tyle, jeśli chodzi o legendy. Natomiast co do samych prezentowanych dziś perfum, to opisywane są one jako klasyczne i wyrafinowane. Sprawdźmy więc czy faktycznie tak jest.   

Read More

Egypt – w cieniu piramid

Dziś jeden z tych wyjątkowych dni, gdy wprowadzam na bloga nową markę. A tym razem jest nią Eight & Bob. Na pierwsze spotkanie nie wybrałem jednak najpopularniejszego zapachu jaki ma w swoim portfolio, to jest kultowego Eight & Bob EDT. Zdecydowałem się za to na Egypt z 2014 roku. A więc kompozycję inspirowaną, jak już się pewnie domyśliliście, Starożytnym Egiptem. I jego skąpanymi w słońcu bazarami pełnymi aromatycznych przypraw i szlachetnych żywic. Tyle, że szumne zapowiedzi często nijak się mają do tego, czym w rzeczywistości pachną dane perfumy. Przekonajmy się zatem jak jest w przypadku naszego dzisiejszego bohatera.

Read More