Duc de Vervins – świetność dawno miniona

Dziś moje drugie spotkanie z francuską marka Houbigant, słynącą przede wszystkim z przełomowych Fougère Royale. Na bohatera niniejszego wpisu wybrałem natomiast Duc de Vervins. Jest to zapach zdecydowanie młodszy, powstał bowiem w 1985. Czyli w sumie i tak już całkiem dawno temu. A mimo to nadal dostępny jest na rynku. Przyjrzyjmy się zatem z czego to wynika. Jednak najpierw jeszcze kilka słów wprowadzenia. Nie każdy z Was wie bowiem, że tytułowe Vervins, to miasto we Francji, w którym produkowane były kiedyś perfumy Houbigant. Albo, że pachnidło to dedykowane jest szlachetnym indywidualistom, którzy dążą do wielkości. Uzbrojeni w tę wiedzę, bez dalszej zwłoki przekonajmy się zatem jak pachnie Duc de Vervins.

Read More

Uwaga, klasyk! – Fougère Royale

Dotychczas na blogu pojawiło się już całkiem sporo klasycznych męskich perfum. Ale żadne z nich nie datowały swoich początków na XIX wiek. Tak było, aż do dziś. W końcu, po ponad sześciu latach pisania bloga, zdecydowałem się bowiem na recenzję Fougère Royale francuskiej marki Houbigant. A więc kompozycji powstałej w 1882 roku za sprawą Paul’a Parquet’a. I będącej prekursorem całego nurtu fougère, czyli tak zwanych zapachów paprociowych. Zielonych, z ziołowo-drzewną dominantą. Zresztą samo Fougère Royale tłumaczy się jako królewska paproć. W tym miejscu muszę też jednak zaznaczyć, że dzisiejszy wpis nie jest poświęcony oryginalnym perfumom Parquet’a, które przechowywane są w Osmothèque i do których obecnie dostęp mają tylko nieliczni szczęśliwcy, ale reedycji z 2010 roku. Skomponowanej dla Houbigant przez Rodrigo Flores-Roux’a, autora między innymi Black Cashmere od Donny Karan czy Tom Ford – Neroli Portofino. Przed przystąpieniem do testów, moje oczekiwania były zatem wysokie.

Read More