Embers – rozżarzony do czerwoności

     Muszę przyznać, że byłem naprawdę zdziwiony, gdy w jednej z popularnych perfumerii sieciowych trafiłem na zapachy niszowej marki Rouge Bunny Rouge. Pochodzące z nowej kolekcji Provenance Tales trio zaintrygowało mnie i sprawiło, że natychmiast sięgnąłem po bloter. W ramach swojej najnowszej linii zapachów Rouge Bunny Rouge zaprezentowało trzy pachnidła: Silvan, Cynefin i Embers. Jako że to właśnie ten ostatni najbardziej przypadł mi do gustu postanowiłem poznać go trochę lepiej, co zaowocowało niniejszą recenzją. Zanim jednak przejdę do opisu samego zapach chciałbym najpierw przybliżyć ideę stojąca za kolekcją Provenence Tales. Linia ta zainspirowana została żywiołami, i tak Silvan reprezentuje ziemię, Cynefin wodę i powietrze, zaś Embers ogień. Shyamala Maisondieu (żona Antoine Maisondieu, znanego m.in. z Burberry - London for Men oraz licznych kompozycji dla Etat Libre d’Orange,) doskonale wywiązała się z powierzonego jej zadania. Wszystkie trzy kompozycje stoją na bardzo wysokim poziomie, ale moim zdaniem to Embers zasługuje na najwięcej uwagi. Zatem bez dalszej zwłoki zapraszam do zapoznania się z tymi niezwykłymi perfumami.

Read More