Pierre de Lune – srebrzysty pył

Dziś po raz trzeci sięgam po perfumy z ekskluzywnej linii Armani Privé. Tym razem mój wybór padł zaś za Pierre de Lune (fr. kamień księżycowy). Kompozycja ta powstała w 2004 roku, a za jest stworzenie odpowiedzialna jest, bardzo przez mnie lubiana, Daniela Andrier. Którą cenię między innymi za zapachy z irysem w temacie, takie jak choćby Infusion d’Homme Prady. A że kwiat ten pojawia się w również w piramidzie nut recenzowanego pachnidła, to tym bardziej ciekaw byłem aromatu dzieła Armani’ego. Szczególnie, że francuskiej perfumiarce powierzono zadanie dość abstrakcyjne. Nie sądzę bowiem, żeby wielu z nas wiedziało jak pachną kamienie na księżycu. Bez dalszej zwłoki przekonajmy się jednak jaki pomysł miała na to Daniela Andrier.   

Read More

Luxe Patchouli – nieśmiertelny pieprz

Motywem przewodnim dzisiejszego wpisu jest powrót. Za jego sprawą na Agar i Piżmo trafiają bowiem aż trzej dawno niewidziani goście. Składnik (paczula), marka (Comme des Garçons) i perfumiarz (Antoine Maisondieu). Czas zatem przedstawić bohatera niniejszej recenzji. A jest nim Comme des Garçons Series Luxe: Patchouli. W skrócie: Luxe Patchouli. Jako że na blogu od dłuższego czasu nie pojawił się żaden zapach z mojej osobistej kolekcji, pomyślałem, że dobrze będzie znów przedstawić coś, czego sam używam. Od razu dodam też, że flakon opisywanych dziś perfumy kupiłem w ciemno, bez jakichkolwiek wcześniejszych testów. Skusiła mnie dobra cena oraz pozytywne recenzje. A także sympatia do tytułowej paczuli. Ale czy było warto? Tego dowiecie się z dalszej części dzisiejszego wpisu.

Read More