The Dreamer – sen o lepszych czasach

Do tej pory nie miałem jeszcze okazji recenzować żadnych perfum marki Versace. Dziś na bloga trafia jednak The Dreamer (ang. marzyciel). Jest to ostatni zapach, jaki włoski dom mody wypuścił na rynek w czasach, gdy kierował nim tragicznie zamordowany Gianni Versace. W pewnym sensie kompozycja ta stanowi więc dziedzictwo tego niezwykle utalentowanego kreatora. Dodatkowo moją uwagę zwróciła zaś osoba twórcy. The Dreamer skomponowany został bowiem przez Jean-Pierre’a Béthouart’a. W mojej osobistej kolekcji znajdują się zaś już jedne perfumy francuskiego mistrza (Burberry – Touch for Men gdyby ktoś pytał). Bohater dzisiejszego wpisu powstał jednak wcześniej, bo w 1996 roku. Jako że lata 90’ XX wieku to jeden z moich ulubionych okresów w perfumerii postanowiłem poznać i dzieło Versace. Dziś na blogu wnioski z moich kilkudniowych testów.

Read More

Havana – w sercu Karaibów

Aramis nie należy do marek cieszących się w Polsce dużą popularnością. Inaczej sytuacja wygląda jednak za oceanem. W USA ma ona znacznie więcej zwolenników. Postanowiłem wiec przybliżyć czytelnikom Agar i Piżmo kolejne po klasycznych Aramis perfumy tej marki. Mój wybór padł zaś na Havanę. Powstały w 1994 roku zapach eksploruje jeden z najbardziej męskich tematów w perfumerii jakim jest tytoń. A jak wszyscy wiemy najlepsze cygara pochodzą z Kuby. Z tego też względu nazwa recenzowanej dziś kompozycji nie mogła być inna. Jeśli zatem jesteście ciekawi co kryją w sobie te perfumy zapraszam na wycieczkę do samego serca Karaibów!

Read More

Tobacco Vanille – witaj w klubie

     Minęło sporo czasu odkąd ostatni raz recenzowałem perfumy Tom’a Ford’a. Ponieważ jednak jest to jedna z moich ulubionych marek uznałem, że najwyższy czas by kolejny zapach z logo TF zagościł na blogu. Mój wybór padł zaś na Tobacco Vanille. Kompozycja ta powstała w 2007 roku a jej autorem jest Olivier Gillotin – twórca między innymi Dior – Higher i 10 Corso como. Za inspirację do powstania tych perfum posłużyło zaś wyobrażenie jakie Tom Ford ma o Londynie a zwłaszcza jego klubach dla gentlemanów. Czy recenzowany dziś zapach okazał się zatem podobny do Burberry – London for Men? Nie do końca, niemniej już z samej nazwy prezentowanej kompozycji domyślić się można, że z dziełem Antoine’a Maisondieu dzieli ona wspólny mianownik, to jest tytoń. Co do zasady Gillotin poszedł jednak w zupełnie innym kierunku niż jego młodszy kolega. Jakim? Tego dowiecie się już za chwilę. Najpierw chciałbym jednak wspomnieć o pewnej ciekawostce, którą znalazłem na oficjalnej stronie marki. Otóż, zgodnie z opisem, Tobacco Vanille posiada silnie męski charakter. Chyba, że akurat ma go na sobie kobieta… Zaintrygowani? Bo ja bardzo.

Read More

London for Men - porto i cygaro w stolicy Anglii

     W 2006 kultowa brytyjska marka Burberry na zawsze odmieniła sposób, w jaki tworzone są zapachy na bazie tytoniu. A wszystko za sprawą Antoine’a Maisondieu i jego działa jakim jest bohater dzisiejszego wpisu - London for Men. W założeniu producentów miał to być zapach odzwierciedlający charakter Brytyjczyków, jednak dzięki geniuszowi twórcy wyszedł poza zakreślone ramy i na nowo zdefiniował kategorię woni tytoniowych. Zapach, który do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych perfum w Wielkiej Brytanii, również i w Polsce ma całkiem spore grono zwolenników, wśród których jestem także i ja. Co zatem stanowi o tak dużym zainteresowaniu i sympatii do omawianej kompozycji? 

Read More