Uwaga, klasyk! - Eau Sauvage

Eau Sauvage to pierwsze męskie perfumy wyprodukowane przez dom mody Dior. Premierę miały w 1966 roku, a więc w tym roku obchodzą swoje pięćdziesiąte urodziny. Pół wieku na rynku i nieustannie bardzo dobre wyniki sprzedaży to chyba wystarczająca rekomendacja by sięgnąć po ten absolutny klasyk, tym bardziej, że dzieło Edmonda Roudnitski wkraczając na zupełnie nową olfaktoryczną ścieżkę na zawsze zmieniło sposób postrzegania zapachów dla mężczyzn, przyczyniając się tym samym do zmierzchu ery klasycznych wód kolońskich takich jak choćby Acqua di Parma Colonia. A może nie była to rewolucja a jedynie nieunikniona zapachowa ewolucja?

Read More

Sables – jak pachnie korsykańska plaża?

     Zaprezentowane światu w 1985 roku Sables (fr. piaski) to jedne z najbardziej znanych perfum niszowych a przy tym flagowy męski zapach domu perfumeryjnego Annick Goutal. Stworzone zostały osobiście przez Annick Goutal na prośbę jej męża Alain’a Meunier’a, aby uwieczniła zapach kwiatów nieśmiertelnika porastających wydmy Korsyki, na której spędzali wspólnie urlop. Ze względu na ich kultowy status bardzo się ucieszyłem, gdy okazało się, że w pewnej niszowej sopockiej perfumerii istnieje (a w zasadzie istniała, bo obecnie Sables nie są już dostępne w sklepach stacjonarnych na terenie Polski, co może mieć związek w faktem, iż w 2015 marka rozszerzyła internetową sprzedaż wysyłkową na kilka nowych krajów, w tym Polskę) możliwość bliższego zapoznania się z tą kompozycją. Musze jednak przyznać, że moje pierwsze wrażenia nie były specjalnie pozytywne a zapach wywołał u mnie konsternację…

Read More

Noir – mężczyzna w czerni

     Tom Ford Noir to jeden z moich ulubionych męskich zapachów wieczorowych. I to właśnie od niego, za sprawą przypadkowego testu w strefie wolnocłowej amsterdamskiego lotniska, zaczęła się kilka lat temu moja przygoda ze światem perfum. Noir od samego początku oczarował mnie głębią aromatu oraz swoim orientalnym charakterem, choć przyznaję, że własny flakon nabyłem dopiero w 3-4 miesiące po tym zdarzeniu. Dziś z zadowoleniem mogę jednak stwierdzić, że były to pieniądze dobrze wydane. Spośród moich koleżanek mogę wskazać zaledwie dwie, na których ten zapach nie zrobił większego wrażenia, niejednokrotnie zdarzało mi się natomiast słyszeć „Boże, Tomek, jak Ty zaje…ście pachniesz!”. Jak zatem pachnie Tom Ford Noir?

Read More