Coccobello – klub kokosa

     Wakacje. Gorący piasek, błękitna woda a wokół jedynie kokosowe palmy. No właśnie – kokosy. To nimi przede wszystkim inspirowane są recenzowane dziś perfumy. Za pomocą Coccobello James Heeley chce sprawić, abyśmy poczuli się jak Robinson Crusoe na swojej bezludnej wyspie. Albo jak modelka opalająca swe zgrabne ciało na jeden z tahitańskich plaż. Prezentowany dziś zapach jest bowiem kompozycją zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Przywoływać ma wspomnienia pięknych i beztroskich chwil spędzonych na wakacjach w raju. Ponieważ jestem sporym miłośnikiem twórczości James’a Heeley’a a także trochę brakowało mi ostatnio słońca zdecydowałem się na testy Coccobello. Czy perfumy te zrobiły na mnie równie duże wrażenie jak Cardinal i Esprit du Tigre? Przekonajcie się sami czytając niniejszy wpis.

Read More

Calvin Klein MAN – mężczyzna w miętowym krawacie

Bohater dzisiejszego wpisu - Calvin Klein MAN – to jeden z tych zapachów, z których istnienia mało kto zdaje sobie sprawę. Na pewno zaś nie słyszały o nim panie w pewnej sieciowej perfumerii, które z godnym podziwu zacięciem próbowały przekonać mnie, że szukam Euphoria Men. Dopiero zdjęcie z fragrantica.com wyjaśniło sytuację. Niemniej, prawdą jest, że pośród dużo sławniejszego rodzeństwa w postaci choćby Eternity, Obsession czy Escape, recenzowanej dziś kompozycji ciężko jest przebić się do świadomości masowego konsumenta. A jednak Calvin Klein MAN zdecydowanie zwrócił moją uwagę. Czym? Tego dowiecie się z dzisiejszego wpisu.

Read More

Bois d’Ombrie – w lasach Umbrii

W dzisiejszym wpisie przenosimy się do Włoch. A konkretnie do Umbrii. Region ten położony jest w centralnej Italii a jego stolicą jest Perugia. Nieco pagórkowaty, charakteryzuje się dużą ilością zieleni. Wśród licznych lasów znajdziemy tam również sporo winnic. I to właśnie ten rejon Półwyspu Apenińskiego posłużył Bertrand’owi Duchaufour’owi za inspirację do stworzenia Bois d’Ombrie. Perfumy te powstały w 2006 pod szyldem niszowej włoskiej marki Eau d’Italie. Na ich testy zdecydowałem się zaś na namową konsultantki z gdańskiej filii perfumerii Galilu. Czy było warto? I czy wśród olbrzymiej liczby dostępnych obecnie na rynku zapachów drzewnych Bois d’Ombrie wyróżnia się czymś szczególnym? Tego dowiecie się z niniejszej recenzji.  

Read More

Ambre Sultan – niech żyje ambra!

Dziś na blogu mam przyjemność przedstawić jedne z ulubionych perfum w mojej kolekcji (o ile nie w ogóle). Mowa o Ambre Sultan. To od nich zresztą zaczęła się moja przygoda z perfumerią niszową i słabość do Serge’a Lutens’a. Niewielka ilość zaaplikowana przelotnie na nadgarstek wystarczyła, bym zdał sobie sprawę, że mam do czynienia z zapachem jak żaden inny. Kompozycja ta wpisuje się zresztą w jakże lubianą przeze mnie stylistykę Orientu. Co ciekawe, oficjalna strona marki nie określa jednak Ambre Sultan jako orientalnej, ale jako w połowie arabską a w połowie lutensowską. Brzmi intrygująco, prawda? Niemniej, muszę przyznać, że upłynęło trochę czasu nim nabyłem własny flakon tych perfum. Dziś mogę jednak powiedzieć, że naprawdę dobrze znam dzieło Christopher’a Sheldrake’a. Bez zbędnej zwłoki zapraszam zatem do lektury niniejszej recenzji!

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Iso E Super, czyli chemia na ratunek

W dzisiejszym wpisie z cyklu Olfaktoryczana anatomia powracam do wątku o zdobyczach współczesnej nauki. Dzięki rozwojowi chemii powstało wiele niezwykłych aromamolekuł, ale chyba żadna nie budzi tylu emocji co Iso E Super. Komponent ten owiany jest już niemal legendą. Na Agar i Piżmo wspominałem o nim przy okazji kilku recenzji (między innymi Encre Noir i Dèclaration), jednak nigdy nie poświęciłem mu większej uwagi. Teraz naprawiam to niedopatrzenie. Przyjrzyjmy się zatem historii Iso E Super i jego niezwykłym właściwościom.

Read More

L’Instant de Guerlain pour Homme – cytrusy zatopione w czekoladzie

L’Instant de Guerlain znają chyba wszystkie panie. Te stworzone przez Maurice’a Roucel’a perfumy szybko stały się jednymi z najpopularniejszych w ofercie francuskiej marki. Nie może zatem dziwić fakt, że zaledwie rok po ich premierze zdecydowano się wypuścić na rynek ich męski odpowiednik. Zmieniono jednak osobę twórcy. Za L’Instant de Guerlain pour Homme stoi bowiem mniej znana w świecie perfum Béatrice Piquet (Lady Million, Trussardi – Uomo). Czy Francuzka swoją interpretacja kakaowego tematu udowodniła, że zasługuje na miejsce w perfumowej ekstraklasie? Przekonajcie się sami czytając niniejszą recenzję.

Read More

Uwaga, klasyk! – Déclaration

Bohater dzisiejszego wpisu – Déclaration – to niewątpliwie najpopularniejsze perfumy w męskiej linii Cartier. O ich statusie świadczyć zresztą może duża liczba flankerów, jakie powstały w ciągu 20 lat od premiery dzieła Jean-Claude’a Elleny. Co ciekawe, jako inspiracje dla powstanie tej kompozycji posłużył Francuzowi inny wielki klasyk - Eau d’Hermès autorstwa Edmonda Roudnitski. Ellena w charakterystyczny dla siebie sposób zreinterpretował te perfumy, tworząc unikatowy, prosty i nowoczesny zapach w stylu fougère. Ale Déclaration to także coś więcej. To początek drogi, która w 8 lat później zaprowadziła Ellenę wprost do Terre d’Hermès. Jeśli zatem chcecie przekonać się jak pachnie dzisiejszy klasyk zapraszam do lektury niniejszego wpisu.

Read More

Tundra – na dalekiej północy

Geografia, IV klasa szkoły podstawowej. Temat lekcji: Strefy roślinne Ziemi. Sawanna, tajga, tundra… I to właśnie ostatnią z nich inspirowane są recenzowane dziś perfumy. Zgodnie z definicją encyklopedii PWN tundra to bezdrzewna formacja roślinna występująca na półkuli północnej w bardzo surowych warunkach cieplnych klimatu okołobiegunowego. Czego zatem spodziewać się po stworzonej przez Nathalie Lorson – autorce między innymi Encre Noir, Bentley for Men i Bentley for Men Intense – kompozycji? Przystępując do testów Tundry oczekiwałem zapachu chłodnego i zielonego. Z wyraźnie zaznaczoną nutą mchu. Czy moje założenie były trafne? A może te powstałe w 2014 roku i stanowiące część kolekcji Provenance Tales perfumy zaskoczyły mnie zupełnie odmiennym stylem? Tego dowiecie się z dzisiejszej recenzji.

Read More

Encre Noir – drewno mroku

Encre Noir (fr. czarny atrament) to jedna z pierwszych kompozycji jakie poznałem, gdy zacząłem trochę więcej interesować się perfumami. Jej specyficzny aromat odrzucił mnie wówczas do tego stopnia, że przez kilka lat omijałem ją szerokim łukiem. Wiedziałem jednak, że prędzej czy później stworzony przez Nathalie Lorson zapach będzie musiał pojawić się na Agar i Piżmo. Na szczęście w międzyczasie zdążyłem poznać naprawdę wiele perfum o mniej lub bardziej niszowym charakterze. Z tak zdobytym doświadczeniem postanowiłem ponownie przyjrzeć się Encre Noir. I w ten oto sposób kompozycja Lalique pojawia się dziś na blogu. Czy teraz postrzegam te perfumy inaczej niż kilka lat temu? Zdecydowanie tak. A czy wciąż wywołują we mnie konsternację i chęć ucieczki gdzie pieprz rośnie? Tego dowiecie się z niniejszej recenzji.

Read More

Musth – olejki do pielęgnacji zarostu

Dzisiejszy wpis jest dość nietypowy. Nietypowy, ponieważ zamiast perfum zdecydowałem się na recenzję olejków do pielęgnacji zarostu. W zeszłym roku podczas eventu Time for Design w Gdyni poznałem Tomka Lesickiego, właściciela Musth – firmy produkującej eliksiry dla brodaczy. Za tym enigmatycznym określeniem kryją się oczywiście wyżej wspomniane olejki. Jako, że od czasu do czasu sam również noszę zarost, podczas rozmowy z Tomkiem wyraziłem zainteresowanie jego produktami. W efekcie otrzymałem możliwość bezpłatnego przetestowania pięciu preparatów z oferty Musth. Dziś na blogu chciałbym zaprezentować wyniki testów dwóch z nich.

Read More