Jungle pour Homme – w afrykańskiej gęstwinie

W dzisiejszym wpisie udajemy się w podróż do Afryki. Na Czarnym Lądzie gościliśmy już przy okazji recenzji Timbuktu od L’Artisan Parfumeur i Hermès - Un Jardin sur le Nil. Tym razem za sprawą Kenzo wyruszymy zaś na trekking po dżungli. To bowiem tym równikowym lasem inspirowany jest bohater niniejszego wpisu – Jungle pour Homme. Perfumy te powstały w 1998 roku a ich autorem jest dobrze już czytelnikom bloga znany Olivier Cresp. Tym razem przed Francuzem stanęło zadanie stworzenia kompozycji łączącej w sobie sprzeczności. Siłę i łagodność. Słodycz i gorycz. Po takim wstępie nie wypada już zwlekać a zatem zapraszam na recenzję Jungle pour Homme!

Read More

Timbuktu – na saharyjskim szlaku

     Dziś na blogu debiutuje jedna z najpopularniejszych niszowych marek perfum – L’Artisan Parfumeur. Na swój początek przygody z zapachami L’Artisan wybrałem zaś Timbuktu – zapach stworzony w 2004 roku przez Bertrand’a Duchaufour’a w ramach serii zainspirowanej podróżami po świecie. W tym przypadku Francuz zabiera nas do Mali, gdzie poznajemy wusulankompozycję zapachową, którą tamtejsze kobiety używają do uwodzenia mężczyzn i której receptura przekazywana jest w rodzinie z matki na córkę. Stanowi on mieszaninę aromatycznych traw, przypraw, płatków kwiatów oraz niewielkich kawałków drewna, które następnie nasączone zostają wonnymi olejkami. I to właśnie te niezwykłe, domowej roboty perfumy zafascynowały Duchaufour’a do tego stopnia, że postanowił on stworzyć własną wariację na temat wusulan. I tak powstało Timbuktu. Już w tym miejscu wypada mi przy tym zaznaczyć, że w odróżnieniu od tradycyjnego wusulan stworzony przez Francuza zapach z powodzeniem może być używany także przez mężczyzn. A w zasadzie to moim zdaniem nawet bardziej do nich pasuje. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się jak pachnie jedna z najbardziej intrygujących pozycji w portfolio L’Artisan Parfumeur zapraszam do lektury!

Read More