Weekend for Men – tygodnia koniec i początek

Dziś na blogu powracam do dawno przeze mnie nie eksplorowanego wątku perfum cytrusowych. Bohaterem niniejszego wpisu jest zaś Burberry - Weekend for Men. Kompozycja ta pochodzi z końcówki XX wieku (1997 rok) a jej autorem jest sam Michel Almairac. Francuz znany jest z tworzenia lekkich, owocowych zapachów o prostej budowie. Nie może więc dziwić fakt, że to właśnie jemu brytyjska marka powierzyła misję skomponowania weekendowych (czyli według mnie niezobowiązujących) perfum dla mężczyzn. Takich, po które sięgamy, gdy nic nie musimy a wszystko możemy. Przekonajmy się zatem jak Almairac wywiązał się z postawionego przed nim zadania.

Read More

Summer for Men – lato, ach to Ty!

Grupa zatytułowana perfumy na lato jest niezwykle obszerna. Szczególnie, że co roku pojawiają się nowe limitowane edycje, o których rok później nikt już nie pamięta. Bohater dzisiejszego wpisu – Summer for Men od Burberry także doczekał się kilku wersji. Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie jednak jego pierwotnej wersji, powstałej w 2007 roku. Wtedy to bowiem angielska marka zdecydowała się na poszerzenie swojej oferty o zapach lekki, świeży i niezobowiązujący. Czy Summer spełnia te założenia? Moim zdaniem tak. A co więcej można powiedzieć o tych perfumach? Tego dowiecie się z dalszej części niniejszego wpisu.

Read More

Touch for Men – słodka elegancja

Moim zdaniem każda ceniąca się marka perfum powinna mieć w swojej ofercie przynajmniej jeden męski zapach o bardziej eleganckim i formalnym charakterze. W przypadku Burberry tego typu kompozycją jest według mnie Touch for Men. Pamiętam, że gdy parę lat temu poznałem dzieło Jean-Pierre’a Bethouart’a nie wzbudziło ono we mnie większych emocji. Był to jednak tylko przelotny nadgarstkowy test. Na testy globalne zdecydowałem się dopiero w tym roku. I już teraz mogę Wam zdradzić, że była to dobra decyzja. Po bliższym poznaniu Touch naprawdę sporo zyskał w moich oczach. Tym chętniej dziś dzielę się więc z Wami jego recenzją. Może i Wy dołączycie do grona wielbicieli tych perfum.

Read More

Mr. Burberry – pan nikt

     Brytyjska marka Burberry rzadko raczy swoich klientów nowymi zapachami (jeśli nie liczyć flankerów). Z tego też względu mająca miejsce w 2016 roku premiera Mr. Burberry wzbudziła spore zainteresowanie wśród miłośników perfum. Tym bardziej, że autorem kompozycji jest Francis Kurkdjian, twórca kultowego Le Male. W materiałach promocyjnych znaleźć można zaś informację, że Mr. Burberry to partner dla damskiego My Burberry. A także, że zapach zainspirowany został Londynem oraz słynnym trenczem, z którego znana jest angielska marka. Po takich zapowiedziach spodziewać się więc można, że recenzowane dziś perfumy będą co najmniej nietuzinkowe. Swoją drogą, to jednak dość ciekawe, że firma mająca w swoim portfolio linie zapachów z  London w nazwie (m.in. świetny London for Men) decyduje się na wypuszczenie zupełnie nowej kompozycji inspirowanej tym miastem. Nie zagłębiajmy się jednak w marketingowe szczegóły i bez zbędnej zwłoki sprawdźmy czy dzieło Kurkdjian’a faktycznie oddaje klimat brytyjskiej metropolii.

Read More

London for Men - porto i cygaro w stolicy Anglii

     W 2006 kultowa brytyjska marka Burberry na zawsze odmieniła sposób, w jaki tworzone są zapachy na bazie tytoniu. A wszystko za sprawą Antoine’a Maisondieu i jego działa jakim jest bohater dzisiejszego wpisu - London for Men. W założeniu producentów miał to być zapach odzwierciedlający charakter Brytyjczyków, jednak dzięki geniuszowi twórcy wyszedł poza zakreślone ramy i na nowo zdefiniował kategorię woni tytoniowych. Zapach, który do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych perfum w Wielkiej Brytanii, również i w Polsce ma całkiem spore grono zwolenników, wśród których jestem także i ja. Co zatem stanowi o tak dużym zainteresowaniu i sympatii do omawianej kompozycji? 

Read More