Różowy atrament – orientalny kleks

Dziś na blogu tegoroczna premiera stworzonej przez Tomasza Jakusza marki House of Aran. Różowy Atrament to już jej trzecie perfumy, które mam okazję recenzować, ciekaw jestem więc w jakiem kierunku tym razem podążył ich twórca. Zwłaszcza, że w odróżnieniu od Kocanki i Skóry z Łotra, w przypadku naszego dzisiejszego bohatera nazwa wcale nie wskazuje na przewodnią nutę. Nie spodziewam się bowiem, żeby faktycznie miał nią być atrament. Pewną podpowiedzią w tym temacie może jednak być opis na stronie marki, w którym pojawia się rosnąca w cieniu starego drzewa samotna róża. Przekonajmy sięzatem jak obraz ten przełożony został na język zapachu.

Read More

Kocanka – wspomnienie lata

Nieśmiertelnik to jedna z moich ulubionych nut w perfumach. A w swojej kolekcji mam dwa zapachu, w których odgrywa on kluczową rolę. Annick Goutal - Sables oraz Luxe  Patchouli od Comme des Garçons.  Co do zasady, nie jest to jednak składnik, po który perfumiarze sięgają specjalnie często. Dlatego cieszę się, że na Agar i Piżmo gości kolejna kompozycja z kocanką w temacie. Tym bardziej, że przy tej okazji na blogu po raz pierwszy pojawia się także stworzona przez Tomasza Jakusza marka House of Aran. Zaś prezentowane dziś pachnidło zainspirowane zostało wspomnieniami z dzieciństwa autora. I wakacjami, podczas których, wspólnie z rodzicami, zbierał i suszył tytułową roślinę. Przekonajmy się zatem jaki zapach mają jego reminiscencje.

Read More