27. Limanakia – na jednej z greckich plaż

Choć tytuł dzisiejszej recenzji to Na jednej z greckich plaż, to wcale nie chodzi tu o jakąś przypadkową plażę. Recenzowane dziś perfumy zainspirowane zostały bowiem słynną ateńską Limanakią. Po zapach ten sięgnąłem zaś z tym większą ciekawością, że inspirowane wydmami Korsyki Sables od Annick Goutal zaliczają się do grona moich absolutnie ulubionych kompozycji. Tym bardziej chciałem więc przekonać się jak podobny temat w swoim dziele przedstawi Pierre Guillaume. Czy zatem 27. Limanakia okazała się dla mnie w jakiś sposób zaskakująca? Zdecydowanie tak. Dlaczego? Tego dowiecie się czytając niniejszą recenzję.

Read More

04. Musc Maori – nowozelandzki uwodziciel

     Nie wiem czemu, ale kakao zawsze wydawało mi się trudną nutą. A do tego raczej kobiecą. Zdaje sobie oczywiście sprawę z istnienia tak popularnych zapachów jak A*Men czy L’Instant de Guerlain pour homme, ale jakoś nigdy nie było mi z nimi po drodze. Niemniej, mam nadzieję, że i one pojawią się wkrótce na Agar i Piżmo. Dziś natomiast mam przyjemność zaprezentować kompozycję nieco bardziej niszową. Przynajmniej jeśli chodzi o markę, bo co do charakteru 04. Musc Maori zdanie musicie wyrobić sobie sami. Recenzowane dziś perfumy powstały w 2005 roku a ich autorem jest Pierre Guillaume – założyciel i naczelny nos Parfumerie Générale. Zgodnie z założeniami Francuza zapach ten odzwierciadlać ma harmonię między czernią a bielą, będąc jednocześnie frywolnie zmysłowym. Przekonajmy się zatem czy naprawdę tak jest.

Read More

20. L’Eau Guerrière – zielony wiatr

     Jakiś czas temu zupełnie przypadkowo wpadła mi w ręce kilkumililitrowa próbka L’Eau Guerrière (fr. wojownicza woda) - opatrzonej numerem 20 kompozycji w ofercie Parfumerie Générale. Zaintrygowany nazwą postanowiłem przeprowadzić jej testy. Otwarcie muszę też przyznać, że jest to pierwszy zapach francuskiej marki z jakim miałem przyjemność obcować. W materiałach promocyjnych perfumy te przedstawiane są jako świeże i drzewne zarazem, co tylko dodatkowo zwiększyło moją ciekawość. Ich autor, Pierre Guillaume, słynie z bezkompromisowości i charakterystycznego stylu, polegającego na łamaniu klasycznych zasad rządzących w sztuce perfumerii. Zaprezentowana w 2008 roku kompozycja nie jest tu wyjątkiem. Warto też zwrócić uwagę ma fakt, iż początkowo stanowiła ona element ekskluzywnej Private Collection, a dopiero z czasem włączona została do głównej linii zapachowej.

Read More