diptyque – sukces inny od zamierzonego

     Historia diptyque rozpoczyna się w 1961 roku kiedy to troje przyjaciół – Desmond Knox-Leet, Christiane Gautrot i Yves Couesland – postanowiło otworzyć sklep z tkaninami i tapetami. Co ciekawe, żadne z nich nie miało jednak doświadczenie w tej branży, bowiem Knox-Leet był malarzem, Gautrot projektantką wnętrz, zaś Couesland reżyserem teatralnym i scenografem. Wspólnymi siłami udało im się jednak zrealizować swój plan i otworzyć salon przy paryskim Bulwarze Saint-Germain nr 34. Ponieważ jako element nadający charakter wnętrzom domów i mieszkań uznawali także zapach, w ich ofercie bardzo szybko znalazły się również świece zapachowe. I to one przede wszystkim przyczyniły się do wielkiego sukcesu diptyque. W tym miejscu warto również wskazać, że jako inspiracja dla nazwy posłużył model okien, jaki oryginalnie znajdował się w zajmowanym przez firmę lokalu przy Bl. Saint-Germain. Ponieważ przypominał on dyptyk postanowiono wykorzystać go jako nazwę marki. Uwagę zwraca również fakt, iż pomimo tego, że jest to nazwa własna firmy to pisane jest ona małą literą.

     W 1968 roku diptyque zaprezentowało swoje pierwsze perfumy – L’eau. Na fali sukcesu tego zapachu stopniowo zaczęły ukazywać się kolejne. „Wspomnienia są duszą perfum” – to napisane przez George Sand zdanie stanowi motto marki. Dzieła diptyque inspirowane są przede wszystkim naturą i zaprojektowane tak, by jak najwierniej odzwierciedlać jej uroki. Na oficjalnej stronie internetowej firmy znaleźć można Ogród diptyque – miejsce, w którym istnieje możliwość zapoznania się z 12 różnymi roślinami, wykorzystywanymi jako inspiracje przy tworzeniu nowych perfum. Pośród nich znajdują się między innymi róża, gardenia, fiołek i jaśmin. Podobnie jak w przypadku większości niszowych marek również i tu brak klasycznego podziału na zapachy męskie i damskie. Większość kompozycji występuje też zarówno w stężeniu wody toaletowej jak i perfumowanej.  Wśród współpracujących z firmą perfumiarzy znajduje się wielu czołowych europejskich twórców, w tym Fabrice Pellegrin, Serge Kalouguine, Olivier Pescheux czy przede wszystkim Olivia Giacobetti. I to właśnie Francuzka stoi za najpopularniejszym zapachem diptyque – figowym Philosykos. Obok niego, spośród ponad 50 kompozycji w portfolio marki, w moim odczuciu na szczególne wyróżnienie zasługują jeszcze L’Ombre dans l’eau, Florabellio oraz oparty na nucie drewna sandałowego Tam Dao.

     Jeśli chodzi o design flakonów to warto zwrócić uwagę na charakterystyczny owalny kształt nalepionych na nie etykiet. Odzwierciedla on kształt XVIII-wiecznego medalionu, którego wzór znaleźć można na jednej z zaprojektowanych przez Desmond’a Knox-Leet w 1963 roku tkanin. Odwołuje się on także to kształtu tarcz używanych przez wojsko w starożytnym Rzymie. Każda etykieta dodatkowo ozdobiona została grafiką mającą odzwierciedlać charakter znajdującej się we flakonie kompozycji. Obecnie w Polsce zapachy diptyque dostępne są jedynie w niszowych perfumeriach, choć na całym świecie marka ta ma kilkanaście własnych butików, między innymi w Mediolanie, Tokio, Dubaju i Nowym Jorku. Co ważne, wystrój każdego salonu zaprojektowany został tak, by jak najlepiej oddawać ducha miasta, w którym się znajduje. Na poniższej grafice znaleźć można wnętrze sklepu przy Bulwarze Saint-Germain.