Bois Noir – czerń to nowa… czerń

Perfumy będące bohaterem dzisiejszego wpisu to jedna z młodszych pozycji w ofercie marki Robert Piguet. Bois Noir (fr. czarne drewno) powstały w 2012 roku i wraz z Casbah, Oud, Notes i Mademoiselle Piguet wchodzą w skład tak zwanej Nouvelle Collection. Recenzowany dziś zapach skupia się zaś na nutach drzewnych. Do tej pory na blogu nie pojawiło zbyt wiele zapachów poświęconych tylko drzewom. Pomyślałem więc, że dzieło Aurélien’a Guichard’a może zainteresować przynajmniej część z Was. Oficjalna strona określa bowiem tę kompozycję jako ciepłą, bogatą i balsamiczną. Czyli idealną na jesień/zimę. Przekonajmy się jednak czy tak jest w rzeczywistości.  

Read More

Robert Piguet – najbardziej paryski

W dzisiejszym wpisie znów przenosimy się do serca Francji. To bowiem w Paryżu powstał jeden z najważniejszych domów mody pierwszej połowy XX wieku. Mowa o marce Robert Piguet. Choć czas przez który królował na salonach nie był długi, wpływ jaki wywarł na świat houte couture jest niebagatelny. Wystarczy wspomnieć, że uczniami Piguet’a byli między innymi Christian Dior, Hubert de Givenchy i Pierre Balmain. Sam Szwajcar nazywany był natomiast najbardziej paryskim ze wszystkich ówczesnych projektantów mody. Obecnie z bogatego dorobku stworzonej przez niego marki pozostały jednak jedynie perfumy. Również i one są jednak wyjątkowe. Przesycone jakimś niezwykłym urokiem. Do tej pory na Agar i Piżmo pojawiły się recenzje trzech kompozycji z logo Robert Piguet, z których tylko jedna nie wywołała mojego entuzjazmu. W kolejce czekają jednak następne.

Read More

Notes – siesta pod andaluzyjskim niebem

Notes (fr. nuty) to trzecie perfumy z kolekcji Roberta Piguet’a, które mam okazję recenzować na Agar i Piżmo. Kompozycja ta powstała w 2012 roku a jej autorem - podobnie jak bardzo udanego Casbah - jest Aurélien Guichard. Stworzony przez Francuza zapach stanowić ma odę do najszlachetniejszych składników występujących we współczesnej perfumerii. Mnie jednak bardziej niż z muzyką kojarzy się z czymś innym. Centralny element Notes stanowi bowiem kwiat pomarańczy. Dla mnie jego aromat dużo bardziej niż do operowej sali pasuje zaś do otwartych przestrzeni południa Europy. A zwłaszcza Andaluzji. W kompozycji znajdziemy zresztą więcej odniesień do tego rejonu Hiszpanii. Jakich? Tego dowiecie się z dzisiejszej recenzji.

Read More

Casbah – czarno-biała karuzela

Kasba to rodzaj twierdzy występujący w architekturze muzułmańskiej. To również nazwa perfum Roberta Piguet’a, dla którego jest to już drugi po Cravache zapach na Agar i Piżmo. Kompozycja ta powstała w 2012 i stanowi cześć tak zwanej Nouvelle Collection. Podobnie jak Arabie Serge’a Lutens’a również Casbah inspirowany jest Marokiem, jednak jego twórca - Aurélien Guichard – poszedł w zupełnie innym kierunku niż duet Lutens-Sheldrake. Te perfumy od początku do końca poświęcone są bowiem kadzidłu. Choć większość z nas kojarzy aromat kadzidła z kościelnymi obrzędami pamiętać należy, że do kultury chrześcijańskiej przeniknęło ona właśnie za sprawą Arabów i wypraw krzyżowych. U Piguet’a wyraźnie zaakcentowano jego wschodnie pochodzenie. Tym samym zapach stoi w totalnej opozycji do - genialnego skądinąd – Cardinal Heeley’a. Jeśli więc jesteście ciekawi jak pachnie Casbah zapraszam na dzisiejszą recenzję!

Read More

Uwaga, klasyk! – Cravache

Wybór klasyka do dzisiejszej recenzji niektórych może zaskoczyć. Jednak wbrew pozorom Cravache (fr. szpicruta) Roberta Piguet’a nie znalazł się w tym cyklu bez powodu. Od razu muszę przy tym zaznaczyć, że wersja, którą dziś opisuję to reedycja z 2007 roku, powstała w ramach wznowionej Classic Collection. Obok bohatera niniejszego wpisu znaleźć w niej można także inne perełki, między innymi damskie Fracas i Bandit. Wracając jednak do Cravache to zapach ten powstał w 1963 i szybko zyskał sobie spore grono zwolenników. Jak na tamte czasy były to perfumy odważne, choć jednocześnie cechowały się dość eleganckim charakterem. A jak na tym tle wypada nowa, stworzona przez Aurelien’a Guichard’a, wersja? Przekonajcie się sami.

Read More