Weekend for Men – tygodnia koniec i początek

Dziś na blogu powracam do dawno przeze mnie nie eksplorowanego wątku perfum cytrusowych. Bohaterem niniejszego wpisu jest zaś Burberry - Weekend for Men. Kompozycja ta pochodzi z końcówki XX wieku (1997 rok) a jej autorem jest sam Michel Almairac. Francuz znany jest z tworzenia lekkich, owocowych zapachów o prostej budowie. Nie może więc dziwić fakt, że to właśnie jemu brytyjska marka powierzyła misję skomponowania weekendowych (czyli według mnie niezobowiązujących) perfum dla mężczyzn. Takich, po które sięgamy, gdy nic nie musimy a wszystko możemy. Przekonajmy się zatem jak Almairac wywiązał się z postawionego przed nim zadania.

Read More

Allure Homme Sport – randka z surferem

Co do zasady, recenzje flankerów pojawiają się na Agar i Piżmo stosunkowo rzadko.  Od czasu do czasu zamieszczam jednak wpis dotyczący perfum, które moim zdaniem zasługują na uwagę. Tak było choćby w przypadku Narciso Rodriguez – For Him Bleu Noir. Dziś na bloga trafia zaś Allure Homme Sport. Zapach ten powstał w pięć lat po premierze oryginalnego Allure Homme a jego twórcą jest Jacques Polge. W przypadku recenzowanej kompozycji Francuzowi zależało na odnalezieniu balansu między świeżością a zmysłowością. Dodatkowo, za inspirację – podobnie jak w przypadku Sel de Vétiver od The Different Company – posłużył motyw skóry schnącej na słońcu po morskiej kąpieli. Przekonajmy się zatem jak Polge wyegzekwował ten temat.

Read More

Bayolea – powrót do przeszłości

Choć bohater dzisiejszego wpisu – Bayolea od Penhaligon’s - pochodzi z 2014 roku to w ofercie angielskiej marki już wcześniej obecne były produkty sygnowane tą nazwą. W oryginale Bayolea był bowiem tonikiem do włosów skomponowanym przez samego William’a Penhaligon’a. Wraz z nim w sprzedaży dostępna była zaś cała gama innych, dedykowanych mężczyznom, produktów do codziennej pielęgnacji. Jednak dopiero kilka lat temu włodarze brytyjskiej firmy postanowili sięgnąć do korzeni i przywrócić światu wspomnianą kompozycję. Tym razem jednak jako wodę toaletową.W efekcie Bayolea trafia dziś na Agar i Piżmo. Zapraszam do lektury recenzji tych perfum.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – elegancka czystość neroli

W dzisiejszym wpisie chciałbym skupić się na pomarańczy. Ale nie tej słodkiej, której owoce dostać można w większości sklepów spożywczych. Chodzi mi o jej gorzką odmianę. To bowiem z jej kwiatów pozyskiwany jest olejek neroli jeden z najpopularniejszy składników w historii perfum. Po ten aromatyczne ekstrakt sięgają dziś najwięksi twórcy a większość liczących się marek ma w swoim portfolio przynajmniej jeden zapach dedykowany neroli. Czemu zatem zawdzięcza on swoje powodzenie? I co takiego wnosi do kompozycji, że sięgają po niego zarówno mainstreamowi giganci pokroju Tom’a Ford’a i Guerlain jak i bardziej niszowe domy perfumeryjne?

Read More

Chrome – na błysk

Po dłuższej przerwie na Agar i Piżmo znów trafia zapach z logo Azzaro. A choć tym razem nie jest to klasyk, to i tak popularności odmówić mu nie można. Chrome zalicza się bowiem do grona best-sellerów  francuskiej marki (tuż obok takich kompozycji jak Azzaro pour Homme i Visit). Perfumy te powstały w 1996 roku i zaliczają się do powszechnego w tamtych latach nurtu wodno-ozonowego. W zapachu tym odbija się bowiem dzieciństwo Loris’a Azzaro, który uwielbiał spędzać czas na plażach Morza Śródziemnego, zachwycając się jego błękitnym kolorem a także bijącą od niego świeżością. Nie może zatem dziwić fakt, że postanowił on nadać jednej ze swoich kompozycji podobny charakter. Co jednak przesądziło o tym, że Chrome wybił się na tle wielu innych, utrzymanych w podobnym stylu zapachów? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w niniejszym wpisie.    

Read More

Light Blue pour Homme – od wyspy do wyspy

     Powstały w 2007 roku Light Blue pour Homme jest odpowiedzią na sukces jaki wśród kobiet odniósł starszy o sześć lat, damski Light Blue. Również i tutaj twórcom przyświecała idea stworzenia świeżego zapachu o sportowym charakterze. Nowoczesnego i zmysłowego, a jednocześnie oddającego śródziemnomorskiego ducha. Nie może zatem dziwić fakt, że zadanie skomponowania recenzowanych dziś perfum powierzone zostało Alberto Morillas’owi. Hiszpan doskonale sprawdza się jako autor zapachów lekkich i niezobowiązujących, mających jednak w sobie to coś. Czy Light Blue pour Homme również zalicza się do tej grupy? Odpowiedź znajdziecie w niniejszej recenzji.

Read More

Eau d’Hadrien – pod słońcem Toskanii

     Przyznam, że co do zasady nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem zapachów owocowych. Jest tylko kilka, które lubię, na przykład Eau d’Orange Verte, Cédrat Enivrant czy Orange Sanguine. Dziś do tego grona dołącza także Eau d’Hadrien od Annick Goutal. Perfumy zainspirowane zostały bardzo popularną w latach 50’ XX wieku książką pod tytułem Pamiętniki Hadriana. Nawiasem mówiąc, po latach powieść tę przeczytała również córka Annick – Camille i na jej podstawie stworzyła własną kompozycję – kwiatowe Les nuits d’Hadrien. Jednocześnie recenzowany dziś zapach wyraża również wielką miłość Annick Goutal do krajobrazu Toskanii, gdzie wśród zielonych pól rosną owocowe gaje. Ten region Włoch był Francuzce wyjątkowo bliski, nie może więc dziwić fakt, że poświęciła mu jedną ze swoich kompozycji. Sprawdźmy zatem jak według niej pachnie ten zakątek Italii.

Read More

Sylwetki twórców – Olivier Cresp

     Niewiele jest w perfumowym środowisku osób tak silnie związanych z tą gałęzią sztuki/przemysłu (niewłaściwe skreślić) jak bohater dzisiejszego wpisu – Olivier Cresp. Fakt, że jest on jednym z czołowych perfumiarzy na świecie nie może jednak dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę jego rodowód. O tym jednak więcej w dalszej części wpisu. Już na wstępie warto za to zaznaczyć, że w swojej bogatej karierze Francuz miał przyjemność współpracować z największymi markami zarówno z maintreamu (Dior, Kenzo, Givenchy) jak i z nurtu perfum niszowych (Penhaligon’s, Cacharel). W jego portfolio znajdziemy zaś wiele zapachów, które dziś bez problemu odnaleźć można na półkach sieciowych perfumerii. Należą do nich między innymi Paco Rabanne – Black XS, L’Eau Par Kenzo, Dune pour Homme od Dior’a czy Light Blue stworzony dla Dolce & Gabbana. Przede wszystkim Cresp jest jednak twórcą dwóch absolutnych kobiecych best-sellerów tj. Givenchy - Ange ou Demon i Alien od Thierry’ego Muglera. Zapraszam do zapoznania się z krótką sylwetką francuskiego mistrza.

Read More

Cédrat Enivrant – w strugach szampana

     Dziś po raz kolejny spotykamy się z jedną z moich ulubionych niszowych marek perfum jaką jest Atelier Cologne. Na bohatera niniejszego wpisu wybrałem zaś skomponowany w 2014 roku przez Ralf’a Schwieger’a Cédrat Enivrant (fr. upojny cytron). Od razu zwrócę też Waszą uwagę na fakt, że tytuł dzisiejszej recenzji jest nieco przewroty, bowiem perfumy te zainspirowane zostały nie samym szampanem, a stworzonym na jego bazie koktajlem French 75 (125 ml dobrze schłodzonego wytrawnego szampana, 30 ml ginu, 15 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny, 10 ml syropu cukrowego, 3-4 kostki lodu i wisienka koktajlowa). Podobnie jak on mają one za zadanie przynosić przyjemne orzeźwienie. Komponowanie tego typu zapachów jest zresztą dziedziną, w której Atelier Cologne radzi sobie wyjątkowo dobrze. Przekonajmy się zatem czy Cédrat Enivrant nie stanowi wyjątku od tej zasady.

Read More