Uwaga, klasyk! – L’Eau d’Issey Pour Homme

Dziś na blogu drugi – po Kenzo pour Homme – wielki klasyk rodem z Japonii. Mowa oczywiście o L’Eau d’Issey Pour Homme. Kompozycja ta powstała w 1994 i wpisuje się w bardzo popularny w tamtym okresie nurt perfum cytrusowo-wodnych. Jednak dzięki pomysłowości autora udało jej się wybić na tle konkurencji a swoją popularność utrzymała po dzień dzisiejszy. Jeśli zaś chodzi o samego Jacques’a Cavallier’a to dla niego również był to dobry czas, bowiem zaledwie rok później stworzył on innego wielkiego klasyka jakim jest Opium pour Homme. Wróćmy jednak do bohatera dzisiejszej recenzji. Co  takiego przesądziło o wielkim sukcesie L’Eau d’Issey? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w niniejszym wpisie.

Read More

Uwaga, klasyk! – Gentleman

Co jakiś czas najwięksi producenci perfum oferują klientom odświeżone wersje swoich największych klasyków. Przykładami tego typu perfum mogą być choćby Guerlain – Vetiver lub Cravache od Roberta Piguet’a. W 2017 roku tym tropem podążył inny francuski gigant, to jest Givenchy. Światło dzienne ujrzała zaś nowa odsłona kultowego Gentleman z 1974 roku. Autorem oryginału był Pierre Leger. Zadanie skomponowania jego współczesnej wersji powierzono zaś duetowi: Olivier Cresp - Nathalie Lorson. Z tego też względu moje oczekiwania co do kompozycji Givenchy były naprawdę duże. Ale czy recenzowane dziś perfumy spełniły choć część pokładanych w nich nadziei? Tego dowiecie się z niniejszego wpisu.

Read More

Uwaga, klasyk! – Vetiver

Dziś na blogu mam przyjemność prezentować chyba jeden z największych klasyków współczesnej perfumerii. Kultowy Vetiver domu mody Guerlain. Kompozycja ta powstała w 1959 roku a jej autorem jest Jean-Paul Guerlain – wnuk słynnego Jacques’a. W tym miejscu wypada mi też wspomnieć, że zapach ten powrócił do oferty francuskiej marki dopiero w 2000 roku. Zgodnie z zapewnieniami twórców oryginalna formuła pozostała jednak niezmieniona. Ponieważ jestem za młody by pamiętać pierwotną wersję, jak również nie mam dostępu do żadnej odpowiednio wiekowej próbki, nie zamierzam weryfikować powyższego twierdzenia. W dzisiejszym wpisie chcę natomiast przedstawić wrażenia, jakie towarzyszyły mi podczas kilkudniowych testów tego, co obecnie kryje się pod nazwą Vetiver. Zanim to jednak nastąpi, jeszcze jedna ciekawostka. Otóż recenzowane dziś perfumy powstały z myślą o rynku perfum w Meksyku, gdzie niezwykłą popularnością cieszył się wówczas olejek wetiwerowy a sukcesy świecił również o dwa lata starszy Vétiver od Carven. Dzieło Guerlain’a znacząco pobiło jednak tego rywala. A po Meksyku przyszedł czas na podbój reszty świata.  

Read More

Uwaga, klasyk! – Le Mâle

Recenzowane dziś na blogu perfumy stanowią bez wątpienia jeden z największych zapachów lat 90’ XX wieku. Zaś dla ich twórcy – Francis’a Kurkdjian’a – okazały się przepustką do wielkiej międzynarodowej kariery. Co ciekawe, Francuz stworzył ten zapach będąc zaledwie praktykantem w paryskim oddziale Shiseido. Formuła Le Mâle okazała się jednak na tyle unikatowa, że natychmiast zwróciła uwagę najważniejszych osób w firmie, które podjęły decyzję by uczynić z niego flagowe męskie perfumy domu mody Jean-Paul’a Gualtier. Na czym w takim razie polega unikatowość skomponowanego przez Kurkdijian’a zapachu? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w niniejszym wpisie.

Read More

Uwaga, klasyk! – Déclaration

Bohater dzisiejszego wpisu – Déclaration – to niewątpliwie najpopularniejsze perfumy w męskiej linii Cartier. O ich statusie świadczyć zresztą może duża liczba flankerów, jakie powstały w ciągu 20 lat od premiery dzieła Jean-Claude’a Elleny. Co ciekawe, jako inspiracje dla powstanie tej kompozycji posłużył Francuzowi inny wielki klasyk - Eau d’Hermès autorstwa Edmonda Roudnitski. Ellena w charakterystyczny dla siebie sposób zreinterpretował te perfumy, tworząc unikatowy, prosty i nowoczesny zapach w stylu fougère. Ale Déclaration to także coś więcej. To początek drogi, która w 8 lat później zaprowadziła Ellenę wprost do Terre d’Hermès. Jeśli zatem chcecie przekonać się jak pachnie dzisiejszy klasyk zapraszam do lektury niniejszego wpisu.

Read More

Uwaga, klasyk! – Acqua di Giò Pour Homme

W dzisiejszym wpisie postanowiłem zmierzyć się z kolejnym po Boss Bottled i Chanel - Allure klasykiem, którego kiedyś używał mój tata. Zapachem tym jest zaś Acqua di Giò Pour Homme. Kompozycja ta powstała w 1996 roku a jej autorem jest Jacques Cavalier. Swoim charakterem stworzone przez Francuza perfumy oddają niemal wszystko to, co w latach 90’ XX wieku działo się w męskiej perfumerii. Znajdziemy tu więc zarówno bogactwo składników jak i morskie inspiracje. Nie może więc dziwić fakt, że Acqua di Giò szybko stał się jednym z najpopularniejszych zapachów w tamtych czasach. Niemniej, nawet i dziś w USA pozostaje on jedną z najlepiej się sprzedających kompozycji dedykowanych mężczyznom. Sprawdźmy zatem czemu zawdzięcza swój sukces.

Read More

Uwaga, klasyk! – Fahrenheit

     Dzisiejszy wpis jest dla mnie wyjątkowy. Fahrenheit to bowiem pierwsze perfumy jakich kiedykolwiek używałem. Z tego względu pomyślałem, że ciekawie byłoby do nich wrócić. Choćby na kilka dni. Jest jednak i drugi powód. Pamiętając o przerwie w wprowadzeniu Perfumomanii, jaką we wrześniu zeszłego roku ogłosił Pirath, od tamtego czasu nie zaglądałem na jego bloga. Zrobiłem to dopiero w lutym. W efekcie znalazłem recenzję nowej, zreformułowanej wersji Fahrenheita. Auto nie zostawił na zapachu suchej nitki. W tej sytuacji nie mogłem zrobić nić innego jak rozpocząć własne testy. Dziś zaś nadszedł czas by przedstawić moje spostrzeżenia na temat tego, co obecnie nowi nazwę Fahrenheit.

Read More

Uwaga, klasyk! – Cravache

Wybór klasyka do dzisiejszej recenzji niektórych może zaskoczyć. Jednak wbrew pozorom Cravache (fr. szpicruta) Roberta Piguet’a nie znalazł się w tym cyklu bez powodu. Od razu muszę przy tym zaznaczyć, że wersja, którą dziś opisuję to reedycja z 2007 roku, powstała w ramach wznowionej Classic Collection. Obok bohatera niniejszego wpisu znaleźć w niej można także inne perełki, między innymi damskie Fracas i Bandit. Wracając jednak do Cravache to zapach ten powstał w 1963 i szybko zyskał sobie spore grono zwolenników. Jak na tamte czasy były to perfumy odważne, choć jednocześnie cechowały się dość eleganckim charakterem. A jak na tym tle wypada nowa, stworzona przez Aurelien’a Guichard’a, wersja? Przekonajcie się sami.

Read More

Uwaga, klasyk! – Opium pour Homme

     Dziś na blogu pierwszy raz mam okazję recenzować zapach z logo YSL. I od razu padło na klasyk. Opium pour Homme powstał w 1995 roku jako odpowiedz na sukces, który prawie 20 lat wcześniej (1977 rok) odniosła damska wersja tych perfum. Choć kompozycje te dzielą niemal dwie dekady, obie utrzymane są w podobnej stylistyce. Zarówno męska jak i damska wersja Opium cechuje się orientalnym, przyprawowym charakterem, tym samym wkraczając na jeden z moich ulubionych obszarów olfaktorycznej mapy. Zostawmy jednak wariant żeński i skupmy się na tym dedykowanym panom. Z opisu na oficjalnej stronie marki wyłowiłem dwa słowa klucze, które definiować mają ten zapach. Są to: egzotyczny oraz mistyczny. Przekonajmy się zatem jak twórca tych perfum – Jacques Cavallier – rozumie te pojęcia.  

Read More

Uwaga, klasyk! – Joop! Homme

Dziś na blogu przenosimy się do mojego ulubionego okresu w perfumerii (i nie tylko) a więc przełomu lat 80’ i 90’ XX wieku. To właśnie z tego okresu, a dokładnie z roku 1989, pochodzi bohater niniejszego wpisu - Joop! Hoome. Premiera stworzonych przez Michel’a Almairac’a perfum wywołała niemałe zamieszanie w środowisku a zapach bardzo szybko zyskał rozgłos, na którym tak zależało jego twórcom. Jeśli zastanawiacie się jakie były przyczyny tak zawrotnej kariery tej kompozycji, odpowiedź jest bardzo prosta. Joop! Hoome nie pachniał jak żaden innych dedykowany mężczyznom zapach do tej pory. Jego specyficzna, intensywnie słodka woń do dziś pozostaje nie do pomylenia z niczym innym. Uwagę zwracała również bardzo seksualna jak na tamte czasy kampania reklamowa oraz prowokacyjnie różowy kolor tych perfum. Wielu zastanawiało się nawet czy to naprawdę perfumy dla mężczyzn. Jeśli chcecie poznać moje zdanie w tej kwestii zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.

Read More