Héritage – pomost do przeszłości

Bohater dzisiejszego wpisu – Héritage (fr. dziedzictwo) – powstał w 1992 roku. A mimo tego były to dopiero trzecie chronologicznie męskie perfumy w ponad stuletniej historii Guerlain. Za ich skomponowanie odpowiedzialny był jednak sam Jean-Paul Guerlain. Premierze towarzyszyła zaś całkiem spora jak na tamte czasy kampania promocyjna. To również przy okazji debiutu Héritage w świecie perfum rozpowszechniło się wyrażenie Guerlinade. Służy ono do określenia sygnaturowego dla francuskiej marki akordu, w skład którego wchodzą między innymi bergamotka, kwiat pomarańczy, jaśmin, róża, irys, bób tonka i wanilia. Większość tych elementów odnajdziemy także i w recenzowanej dziś kompozycji. A choć Héritage niewątpliwie nawiązuje do olfaktorycznej tradycji Guerlain, to w dacie swojej premiery zapach ten uchodził za bardzo nowoczesny. Przekonajmy się zatem czy i dziś można określić go tym mianem.

Read More

Intenso pour Homme – perfumy jeszcze bardziej?

Dziś na blogu spotkanie z marką Dolce & Gabanna. A konkretnie z perfumami o nazwie Intenso pour Homme. I tu pojawia się pewien problem. Z wyjątkiem jednego, wszystkie źródła, jakie sprawdziłem wskazują bowiem, że ich prawidłowa nazwa to Dolce & Gabanna pour Homme Intenso. To zaś wskazywałoby, że mamy tu do czynienia z flankerem klasycznego Dolce & Gabanna pour Homme. Tyle, że wcale tak nie jest! Oficjalna strona włoskiej marki pisze bowiem o recenzowanej kompozycji jak o samodzielnym olfaktorycznym bycie. Nazywa ją też po prostu Dolce & Gabanna Intenso. O klasyku wspomina zaś jedynie w kontekście podobieństwa flakonów. Przekonajmy się zatem ile zbliża a ile różni Intenso od swojego 20 lat starszego krewnego.

Read More

Hypnôse Homme – Aby zapomnieć

Bohater dzisiejszego wpisu - Hypnôse Homme – powstał w 2007 roku a jego twórcą jest Maurice Roucel. Kompozycją tą Francuz powrócił do podjętego dziesięć lat wcześniej w Lalique pour homme tematu orientalnych perfum fougère. Jako że mam słabość do pachnideł utrzymanych w podobnym klimacie, bez wahania zdecydowałem się na testy jedynego (nie licząc flankerów) męskiego zapachu Lancôme. Zrobiłem to zresztą tym chętniej, że kompozycja ta znalazła też uznanie w oczach części krytyków. Co więcej, natrafiłem również na porównania do klasyka Chanel jakim jest Egoïste oraz bardzo lubianego przeze mnie Opium pour Homme od Yves Saint-Laurent. Czy zatem dzieło Roucel’a spełniło pokładane w nim nadzieje? Tego dowiecie się czytając niniejszą recenzję.

Read More

Uwaga, klasyk! – Drakkar Noir

     Dziś na blogu cofamy się do lat 80’ XX wieku, a konkretnie do roku 1982, bo to właśnie wtedy na rynku zadebiutował bohater dzisiejszego wpisu – Drakkar Noir. Stworzonyprzez markę Guy Laroche zapach swoją nazwą nawiązuje do smoczych łodzi wikingów, a tym samym do pewnego charakterystycznego stereotypu męskości. Bardzo dzikiej i nieokrzesanej męskości. Swoją początkową popularność zdobył jednak przede wszystkim wśród zupełnie innej grupy mężczyzn – tzw. yuppies, czyli młodych, ambitnych biznesmenów oscylujących wokół nowojorskiego Manhattan’u. Pomyślcie o drogich restauracjach, eleganckich przyjęciach, luksusowych apartamentach i biurach na najwyższym piętrze. W swoim czasie Drakkar Noir był stałym bywalcem takich miejsc. Potem nastąpiła jednak znaczna obniżka ceny tych perfum, wynikająca ze zmian we władzach Guy Laroche. Poskutkowało to większą dostępnością zapachu, a co za tym idzie jego zwiększoną popularnością wśród nastolatków i ogólnym spowszednieniem. Dziś dzieło Pierre’a Wargnye’a kupić można stosunkowo niedrogo i może po części stąd wynika fakt, że nie cieszy się ono takim szacunkiem na jaki zasługuje.   

Read More

Gris Clair - potęga lawendy

     Są zapachy, obok których po prostu nie da się przejść obojętnie. Bez względu na to czy nam się podobają czy nie, mają w sobie coś, co zwraca uwagę, przyciąga i każe nam ponownie po nie sięgać. Dla mnie jednym z takich perfum jest właśnie Gris Clair, kompozycja stworzona przez Christophera Sheldrake’a dla marki Serge Lutens. I choć efektem współpracy Lutens - Sheldrake jest wiele świetnych zapachów, których recenzje mam nadzieję pojawią się niebawem na blogu, to właśnie Gris Clair stanowi w mojej opinii doskonałe wprowadzenie do niezwykłego świata perfum Serge’a Lutens’a.

Read More