Olfaktoryczna anatomia – rześki jak… bergamotka!

Zanim zacząłem interesować się perfumami zupełnie nie wiedziałem czym jest bergamotka. W zasadzie nie miałem nawet pojęcia, że taki owoc istnieje. Dlatego pomyślałem, że warto byłoby uczynić go bohaterem jednego z wpisów w cyklu Olfaktoryczna anatomia. Może ktoś z Was również jeszcze o nim nie słyszał? A przecież bergamotka jest bodajże najpopularniejszym cytrusem wykorzystywanym w procesie komponowania perfum. Dlaczego? Odpowiedzi na to pytanie postaram się poszukać w dzisiejszym tekście.

Read More

Broken Theories – teorie, co poszły z dymem

Kerosene nie należy do znanych marek. Nawet w niszy. Gdyby nie próbka Copper Skies, która przypadkowo wpadła w moje ręce sam pewnie nie sięgnąłbym po sygnowane tą nazwą kompozycje. Skoro jednak stało się inaczej, postanowiłem, że czas by przedstawić jeszcze jedne perfumy stworzone przez John’a Pegg’a (aka Kerosene Trewthe). A że jedynymi, o których w ogóle kiedykolwiek coś słyszałem były Broken Theories to zamówiłem kilka mililitrów. W efekcie powstała niniejsza recenzja. Przy okazji bardzo zainteresował mnie także opis na oficjalnej stronie internetowej marki. Jest mroczny i tajemny. Ale czy kompozycja również ma taki charakter? Przekonajcie się sami!

Read More

Fabulous Tian Shan – przeprawa przez góry

W ostatnim czasie na blogu pojawiło się kilka nowych marek. Dziś do tego grona dołącza zaś kolejna. Dzięki perfumerii Arcadia miałem bowiem możliwość testować Fabulous Tian Shan z kolekcji Salvador’a Dali. A w zasadzie Dali Haute Parfumerie, bo tak brzmi jej pełna nazwa. Dzięki samym perfumom znów przenosimy się zaś na słynny Jedwabny Szlak (niewtajemniczonym przypomnę, że nie tak dawno temu recenzowałem mające tę samą inspirację Epic Man od Amouage). Tym razem trafiamy jednak do górskiego regionu Tian Shan w północnych Chinach. Oficjalna strona marki opisuje zaś prezentowaną kompozycję jako jednocześnie słoneczną i narkotyczną. A tego typu określenie wyjątkowo działają na moją wyobraźnię. Czas zatem przekonać się czy Fabulous Tian Shan naprawdę jest tak wspaniała.

Read More

Illusione for Him – lekka nonszalancja

Do tej pory na blogu pojawiły się tylko jedne perfumy marki Bottego Veneta. A były to, bardzo dobre skąd inąd, Bottego Veneta Pour Homme. Dziś przyszedł zaś czas na kolejne. Ponieważ jednak oferta włoskiego producenta nie jest zbyt szeroka, domyślacie się już pewnie, że bohaterem niniejszej recenzji będzie Illusione for Him. A jako że kompozycja ta jest stosunkowo nowa (2019 rok), tym chętniej zabrałem się do testów. Ale czy i tym razem otrzymaliśmy produkt wart uwagi? A może jego jakość jest tylko iluzoryczna? Przekonajcie się sami czytając niniejszy wpis.

Read More

Basil & Neroli – zabawa w Soho

Oto dziś na blogu po raz pierwszy pojawia się marka Jo Malone. A debiutuje ona perfumami pod nazwą Basil & Neroli. I chyba ciężko nie odgadnąć ich nut przewodnich. Choć z drugiej strony nie wszystkie kompozycje pachną składnikami, które umieszczono w ich tytułach. Niemniej, po zapach będący bohaterem niniejszego wpisu sięgnąć postanowiłem właśnie ze względu osobistą sympatię do aromatu neroli. Choć w odróżnieniu od działu marketingu Jo Malone nie postrzegam go jako młodzieżowego czy radosnego. Abstrahując jednak od sloganów zachęcających do zakupu Basil & Neroli muszę przyznać, że kompozycja ta zrobiła na mnie wrażenie. W jaki sposób? Tego dowiecie się czytając dzisiejszą recenzję.

Read More

Uwaga, klasyk! – Green Irish Tweed

Dziś na blogu perfumy, które od dawna pragnąłem poznać. Green Irish Tweed od Creed. O kompozycji tej słyszałem wiele dobrego. Choć najwięcej mówi się o niej w kontekście jej plagiatu, za który niektórzy uważają Davidoff – Cool Water. Już w tym miejscu chciałbym jednak zaznaczyć, że osobiście nie uważam obu zapachów za identyczne. A wracając do dzieła Olivier’a Creeda i Pierre’a Bourdon’a warto by jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że powstało ono z myślą o Carry’m Grant’cie. A więc ówczesnej (premiera Green Irish Tweed miała miejsce w 1985 roku) ikonie męskiego stylu. Ale czy same perfumy Creed’a również zasługują na miano ikonicznych? Sprawdźmy.

Read More

Yuzu Man – rozwodniona lemoniada

Dziś na blogu kolejne spotkanie z francuską marką Caron. Oraz owocem yuzu. Po recenzjach takich kompozycji jak L’Eau d’Issey Pour Homme czy Note de Yuzu, uznałem, że czas ponownie sięgnąć po coś z tym japońskim cytrusem w składzie. I tak bohaterem dzisiejszej recenzji został Yuzu Man. Zapach stworzony w 2011 roku przez Richard’a Fraysse. Perfumy, do określenia których wystarczy jedno słowo. Balans. Tak przynajmniej twierdzą przedstawiciele Caron. Dodają też coś o mądrości, witalności i spokoju. Zjednoczeniu ying i yang. Ale jak to się ma do rzeczywistości? Sprawdźmy!

Read More

Prezent dla niej – Twilly d’Hermès

Dziś jeden z tych rzadkich dni, gdy na Agar i Piżmo goszczą perfumy stricte dla kobiet. Przed nami bowiem kolejny wpis z cyklu Prezent dla niej. Na jego bohatera wybrałem zaś Twilly d’Hermès. Jest to jedna z nowszych kompozycji w ofercie marki a jej premiera miała miejsce w 2017 roku. Dedykowana jest młodszej klienteli a za inspirację do jej powstanie posłużyły cienkie chusty, które - jako ozdoba - często przywiązywane są do raczek produkowanych przez Hermès’a toreb. I to im recenzowany dziś zapach zawdzięcza też swoją nazwę. Prezentując światu swoje dzieło Christine Nagel oświadczyła, że Twilly wywróci do góry nogami zasady tworzenia perfum. Wydaje mi się, że aby trafnie ocenić słuszność tego stwierdzenia należy poczekać jeszcze kilka lat, aby nabrać odpowiedniej perspektywy. Już teraz gotów jestem jednak przedstawić Wam moją ocenę Twilly d’Hermès. Zapraszam więc do lektury!

Read More

Cedar Woodpecker – jedząc drewno

Dziś na blogu kolejny wpis powstały we współpracy ze szczecińską perfumerią Arcadia. A także debiut Parle Moi de Parfum – marki stworzonej przez samego Michel’a Almairac’a. Jej pierwszymi perfumami jakie recenzuję są zaś Cedar Woodpecker (ang. Cedrowy Dzięcioł). Zapach ten powstał w 2016 roku i - jak już się zapewne domyśliliście – dedykowany jest miłośnikom drewna. A może nawet jego fanatykom. Opis na oficjalnej stronie Parle Moi de Parfum głosi bowiem, że Cedar Woodpecker to kompozycja dla tych, którzy są uzależnienie od nut drzewnych. Szaleją za nimi. Pragną ich. A nawet prawie je jedzą. I myślę, że po takim wstępie nie pozostaje mi już nic więcej jak tylko przejść do sedna recenzji.

Read More

Sylwetki twórców – Antoine Maisondieu

W ramach cyklu Sylwetki twórców na Agar i Piżmo pojawia się bardzo niewielu przedstawicieli młodszego pokolenia. Pomyślałem więc, że po Jérôme Epinet’cie czas zaprezentować kolejnego uzdolnionego młodego perfumiarza. Mój wybór padł zaś na Antoine’a Maisondieu. Osobiście bardzo lubię kilka spośród jego dzieł (w szczególności London for Men), stąd taka decyzja nie powinna dziwić. Zwłaszcza, że w jego dorobku znajduje się całkiem sporo znanych pachnideł. Między innymi Armani – Code, Bottega Veneta pour homme czy Brit for Men od Burberry. Tym bardziej zachęcam więc do zapoznania się z krótką biografią tego niezwykle utalentowanego Francuza.

Read More