Sharisme Insensé – w tym szaleństwie jest metoda

Dziś na blogu debiut. Pierwszy raz pojawiają się tu bowiem perfumy włoskiej marki Rancé 1795. A zaszczyt ten przypadł zapachowi o nazwie Sharisme Insensé. Powstałemu w 2017 roku za sprawą Maurizio Cerizzy. Sama kompozycja inspirowana jest zaś klasycznymi szyprami. A także Morzem Śródziemnym jako łącznikiem między Europą a Bliskim Wschodem. Od razu jednak zaznaczam, że nasz bohater nie jest morskim świeżakiem. O nie, te perfumy przyjmują zdecydowanie odmienny kształt. Ale czy faktycznie są tak szalenie charyzmatyczne jak wskazuje na to ich nazwa? Przekonajcie się sami czytając dalszą część niniejszego wpisu.

Read More

Brit for Men – od Kornwalii po Tyne

Dziś na blogu jeszcze jedno spotkanie z brytyjską marką Burberry. Tym razem przy okazji recenzji Brit for Men. Perfum powstałych w 2004 roku za sprawą bardzo przeze mnie cenionego Antoine’a Maisondieu. I łączących w sobie tradycję oraz nowoczesność. A także będących odzwierciedleniem angielskiego ducha. Elegancji i luzu. Warto też jednak zwrócić uwagę na fakt, że bohater dzisiejszej recenzji to laureat 2 nagród FiFi. Z tym, że jedna dotyczyła nie samego zapachu, a jego kampanii reklamowej. W której oglądać mogliśmy Hugh Dancy’ego. Wróćmy jednak do samej kompozycji i przekonajmy się czym zasłużyła sobie na uznanie międzynarodowego jury.

Read More

L’Eau de Neroli – radość życia

Tegoroczne lato zainspirowało mnie do testów różnych perfum cytrusowych. Wśród nich znalazły się zaś te będące bohaterem dzisiejszego wpisu. L’Eau de Neroli od diptyque. Do francuskiej marki mam raczej pozytywne nastawienie, ciekaw byłem zatem, co mają do zaoferowanie w powyższym temacie. Z opisu na stronie dowiedzieć się można między innymi, iż za inspiracje do stworzenie zapachu posłużyły Olivier’owi Pescheux sady Kalabrii. I unoszące się w nich w trakcie zbiorów aromaty. Obraz rozwieszonego między drzewami hamaka niemal sam nasuwa mi się na myśl. Szczęściem było by znaleźć się teraz w takim sadzie. Póki co, przekonajmy się jednak na ile wiernie jego zapach odwzorowany został w L’Eau de Neroli.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – tytaniczna moc cytronu

Upalne lato zachęca do sięgania po perfumy cytrusowe. Mnie natomiast zainspirowało do przygotowania wpisu o jednym z tego typu owoców. A konkretnie o cytronie, zwanym również cedratem. Jeśli jednak nigdy o nim nie słyszeliście, to nic dziwnego. W Europie nie należy on do zbyt popularnych. No chyba, że chodzi o perfumy. Choć nie jest on może wykorzystywany tak często jak na przykład bergamotka, to i tak wybór jest spory. Zapraszam zatem do zapoznania się z krótką charakterystyką tego owocu oraz jego unikalnego aromatu.

Read More

Versace pour Homme – wycieczka na Lazurowe Wybrzeże

Przyznam, że dawno nie było perfum, których recenzję tak bardzo odsuwałbym w czasie jak to miało miejsce w przypadku naszego dzisiejszego bohatera. Zwyczajnie nie mogłem się zebrać do pisania. A przecież Versace pour Homme to jeden ze sztandarowych męskich zapachów włoskiego domu mody. A jego twórcą jest sam Alberto Morillas. Co powinno Was trochę naprowadzić na to, z jakiego typu kompozycją mamy tu do czynienia. Hiszpan słynie bowiem ze swoich umiejętności posługiwania się nutami cytrusowymi. A opisywane dziś pachnidło jest przez nie wyraźnie zdominowane. Po więcej szczegółów zapraszam jednak do lektury całego wpisu.

Read More

Bergamote – cytrusy w wersji mini

Choć bergamotka to chyba najczęściej występujący w perfumach cytrus, to jednak rzadko poświęca się jej całe kompozycje. Niemniej, w przypadku bohatera naszego dzisiejszego wpisu akurat tak się dzieje. W Bergamote The Different Company, wspólnie z Jean-Claude’m Elleną, przedstawia nam bowiem wyidealizowaną, niemal boską (dawna nazwa tych perfum to Divine Bergamote) wizję tytułowego owocu. Zapach zarazem klasyczny jak i nowoczesny. Zapowiada się więc prawdziwa uczta dla powonienia. Tyle, że nieraz przekonałem się już o tym, iż szumne zapowiedzi nie zawsze znajdują pokrycie w rzeczywistości. Sprawdźmy zatem jak jest tym razem.

Read More

Contradiction for Men – kłótnia w rodzinie

Jeśli chodzi o perfumy marki Calvin Klein, to nie wiem czy lubię je nosić, ale na pewno lubię je recenzować. Bez względu na to czy zapach mi się podoba czy nie, zawsze jakoś dobrze mi się o nich pisze. Dlatego też dziś na bloga trafia wpis poświęcony Contradiction for Men. Kompozycji stworzonej w 1999 roku przez Carlos’a Benaim’a i Pierre’a Wargnye’a. Mnie zaś najbardziej zaintrygowała jej nazwa. Z jakiego rodzaju przeciwieństwami będziemy tu mieli do czynienia? Z jednej strony zapach określany jest jako orientalno-drzewny. A z drugiej? Przekonajcie się sami czytając całą niniejszą recenzję.

Read More

Premier Figuier – mleko prosto od… figowca!

Jeśli nie liczyć trylogii Figa w perfumach, to zapachy z tym owocem goszczą na Agar i Piżmo raczej rzadko. Dziś jest jednak jeden z tych dni. Na bloga trafia bowiem recenzja Premier Figuier francuskiej marki L’Artisan Parfumeur. Kompozycji, która stała się kamieniem milowym w karierze Olivii Giacobetti. Jeśli nie całej światowej perfumerii. Na zawsze zmieniła też sposób, w jaki podchodzi się do aromatu figi. W dziele Francuzki jest on bowiem zarówno świeży, jak i mleczny. Tak przynajmniej twierdzi oficjalna strona LAP. A jak jest w rzeczywistości? Przekonajcie się sami.

Read More

Vert d’Encens – brunatna zieleń

Od mojego ostatniego spotkania z marką Tom Ford minęło już ponad pół roku, postanowiłem zatem odświeżyć tę znajomość. Na bohatera dzisiejszego wpisu wybrałem zaś Vert d’Encens z 2016 roku. Są to jedne z czterech perfum stanowiących nowoczesną reinterpretację klasycznych nut zielonych, oferowanych w ramach kolekcji Private Blend (pozostałe trzy to Vert de Bois, Vert Bohème i Vert de Fleur). Ich autorem jest zaś Olivier Gillotin, który dla Ford’a stworzył już między innymi niezwykle popularne Tobacco Vanille. Tym razem powierzono mu jednak zgoła odmienne zadanie. W portfolio amerykańskiej marki brakowało bowiem kompozycji zielonych a Vert d’Encens miały tę lukę wypełnić. Choć, dość zaskakująco, w ich opisie przeczytać możemy o inspiracji wybrzeżami Korsyki. Ale nie dajcie się zwieźć. Z morskimi świeżakami nasz bohater nie ma wiele wspólnego.

Read More

Gypsy Water – Caje sukarije

Bohater dzisiejszego wpisu – Gypsy Water – to jedne z najpopularniejszych perfum w ofercie Byredo. Szczególnie za oceanem zapach zdobył sobie sporą rzeszę miłośników. A że moja przygoda z kompozycjami szwedzkiej marki miała do tej pory bardzo pozytywny przebieg, postanowiłem, że czas sięgnąć i po ich sztandarowe pachnidło. Zresztą, jego motyw przewodni również mnie zainteresował. Gypsy Water inspirowane jest bowiem kulturą cygańską. Niczym nieskrępowaną wolnością oraz feerią barw. I jak tu oprzeć się takiemu opisowi? Ja nie dałem rady, w skutek czego dziś mogę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tego zapachu. Szczegóły w dalszej części wpisu.

Read More