Yves Saint Laurent Pour Homme – między Fanfanem a D’Artagnanem
Ostatnio nieco częściej testuję perfumy Yves Saint Laurent. Tym razem sięgnąłem zaś po Yves Saint Laurent Pour Homme z 1971 roku. Zapach, który nie zrobił może takiej kariery jak choćby o 10 lat młodszy Kouros, ale i tak zdobył sobie całkiem spore uznanie. Za stworzenie tej, zaliczanej do szyprów, kompozycji odpowiedzialny jest natomiast mało mi znany Raymond Chaillan. Zresztą, jeśli mam być szczery, to o naszym dzisiejszym bohaterze też za wiele wcześniej nie słyszałem. Udało mi się jednak ustalić, że perfumy te bazują na grze kontrastów. Wrażenie czystości mieszą się w nich z wonią brudu. Którą Yves Saint Laurent znacznie silniej zaakcentuje w 1981 roku we wspomnianych już Kouros. Nasz dzisiejszy bohater stanowił jednak wczesną zapowiedź kierunku, który dekadę później obrał francuski kreator mody.
Read More