Amber Pour Homme – tylko dla gentlemanów

     Męska linia perfum Prady nie jest zbyt bogata. Znajduje się w niej zaledwie kilka zapachów. Bohater dzisiejszego wpisu - Amber Pour Homme – jest zaś najstarszym z nich. Z tego też względu często spotkać się można z jego pierwotną nazwą – Prada Man. Kompozycja ta powstała w 2006 roku a jej autorką jest Daniela Andrier. W powstaniu tych perfum znaczący udział miała również zarządzająca obecnie włoskim domem mody Miuccia Prada. Jako że osobiście jestem wielkim miłośnikiem stylu Danieli Andrier postanowiłem przekonać się czy i Amber Pour Homme podbije moje serce. Zaznaczam też, że sięgając po ten zapach nie znałem spisu jego nut i nie wiedziałem czego się po nim spodziewać. Niemniej miałem podejrzenia, że może to być kompozycja zbliżona to niezwykle przeze mnie lubianej Ambre Sultan Serge’a Lutens’a. Nic z tych rzeczy! Dzieło Francuzki okazało się być dla mnie sporym zaskoczeniem i z tym większą przyjemnością dzielę się dziś moimi wrażeniami z jego kilkudniowych testów.

Read More

L’Homme – o irysie, co na skórze się lśni

     Stali czytelnicy bloga wiedzą już, że mam słabość do zapachów zarówno kadzidła jak i irysa. Dziś zatem po dłużej przerwie pojawi się kompozycja z tą drugą nutą w temacie. L’Homme marki Prada to perfumy, które debiutowały stosunkowo niedawno (2016 rok), ale mimo to zdążyły zjednać sobie całkiem spore grono miłośników. Ich twórczynią, podobnie jak w przypadku mojej ukochanej Infusion d’Homme, jest Daniela Andrier. Osobiście uważam, że nikt nie potrafi zaprezentować irysa w tak niezwykły sposób jak właśnie Francuzka. W L’Homme sięga ona do korzeni męskiej perfumerii a więc zapachów z rodziny fougère. I na tle tego właśnie akordu przedstawia wspomniany już przeze mnie kwiat. A jaki jest efekt? Przekonajcie się sami czytając niniejszą recenzję.

Read More

Infusion d'Homme - koszulowa świeżość

     Po sukcesie jakim okazała się Infusion d’Iris dom mody Prada postanowił stworzyć jej męski odpowiednik. Moim zdaniem efekt przerósł najśmielsze oczekiwania a Infusion d’Homme jest zapachem nie tylko lepszym od Irysowej Esencji, ale także jedną z najciekawszych męskich wód toaletowych na dzień jakie miałem okazje testować. W założeniu perfumy te mają odzwierciedlać uczucie jakie towarzyszy mężczyźnie po wyjściu spod prysznica i założeniu świeżej białej, koszuli. I rzeczywiście, efekt jaki uzyskujemy wskutek aplikacji Infusion d’Homme w moim odczuciu dokładnie odpowiada powyższemu opisowi, co potwierdza również pytanie jednej z moich koleżanek o to jak nazywa się ten koszulowy zapach, którego używam. Warto dodać, że zgodnie z pogłoskami, Daniela Andrier, aby uzyskać wyżej opisany rezultat pracowała nad tą kompozycją przez kilka lat.

Read More