Eau de Mandarine Ambrée – złocista mandarynka

Choć perfumy marki Hermès pojawiają się na Agar i Piżmo dość regularnie, to już dawno nie gościł to żaden zapach z kolekcji kolońskiej. A że tego typu kompozycje dobrze sprawdzają się nie tylko latem, ale i w chłodniejsze pory roku, gdy niższe temperatury pozwalają im iskrzyć na skórze, to dziś na bloga trafia Eau de Mandarine Ambrée. Pachnidło to powstało w 2013 roku, a więc jeszcze w czasach gdy w fotelu naczelnego nosa u Hermès’a zasiadał Jean-Claude Ellena. I to właśnie on odpowiedzialny jest za stworzenie prezentowanych dziś perfum. Sama kompozycja przedstawiać ma zaś cytrusy w formie cieplejszej niż ma to miejsce zazwyczaj. Na co po części wskazuje również nazwa zapachu. Przekonajmy się jednak jaki jest rzeczywisty efekt zabiegów francuskiego mistrza.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – kwiat o wodnym aromacie, czyli jak pachnie cyklamen

Nuty kwiatowe stanowią jedną z najczęściej wykorzystywanych w perfumach grup aromatów. I wcale nie mam tu na myśli tylko zapachów dla kobiet. A mimo to do tej pory w cyklu Olfaktoryczna anatomia pojawił się zaledwie jeden przedstawiciel tej rodziny. A było nim neroli, czyli kwiat gorzkiej pomarańczy. Dziś natomiast dołącza do niego kolejny składnik. Przy czym zdecydowałem się poświęcić niniejszy tekst roślinie nienależącej do najpopularniejszych. Mój wybór padł bowiem na cyklamen. Niemniej, skoro kwiat ten pojawia się w dziełach największych twórców, takich jak choćby Alberto Morillas czy Emilie Coppermann, to jego woń musi mieć w sobie coś wyjątkowego. A jeśli chcecie dowiedzieć się co, to zapraszam do lektury dalszej części wpisu.

Read More

Cuir Béluga – zamszowy miraż

Gdy w 2005 roku dom Guerlain ogłosił powstanie ekskluzywnej kolekcji L'Art et la Matière, w jej skład wchodziły tylko trzy zapachy. Angélique Noire, Rose Barbere oraz nasz dzisiejszy bohater - Cuir Béluga. Przy czym zadanie stworzenia prezentowanej kompozycji powierzone zostało Olivier’owi Polge’owi. Niemała odpowiedzialność, jednak Francuz udowodnił już nie raz, że potrafi tworzyć perfumy z najwyższej półki. A czy opisywane dziś pachnidło także się do nich zalicza? O tym za chwilę. Na wstępie wspomnę natomiast jeszcze, że choć przewodnią nutą w Cuir Béluga jest skóra, to przedstawiona ma tu ona być jako miękka i delikatna. Czule pieścić nasze zmysły. Zobaczmy zatem czy rzeczywiście się tak dzieje.

Read More

Passage d’Enfer – piekło usłane kwiatami

Dzisiejszą recenzję zacznę może od wyjaśnienia nazwy opisywanych perfum. Passage d’Enfer przetłumaczyć bowiem można jako przejście do piekła. Dlatego zdziwiło mnie, gdy na oficjalnej stronie L’Artisan Parfumeur przeczytałem, że zapach ten nawiązuje do historii firmy. Dopiero nieco bardziej szczegółowe śledztwo pozwoliło mi ustalić, że Passage d’Enfer to również nazwa ulicy w centrum Paryża, przy której mieściło się niegdyś biuro francuskiej marki. Jednocześnie, natrafiłem także na opisy określające recenzowaną kompozycję jako świeżą i nostalgiczną. A że odpowiedzialna za jej zmieszanie Olivii Giacobetti zalicza się do moich ulubionych twórców, postanowiłem na własnej skórze (dosłownie!) przekonać się dokąd w rzeczywistości zaprowadzi nas Passage d’Enfer.

Read More

Frangipani – u bram raju

We wpisie poświęconym plumerii, zwanej również frangipani, wspominałem, że roślina ta uważana jest za najpiękniejszy kwiat świata. Osobiście nie jestem jednak zbyt dużym miłośnikiem perfum kwiatowych. A mimo to zdecydowałem się na testy Frangipani. Zapachu z oferty Ormonde Jayne powstałego w 2003 roku za sprawą Gezy Schoen’a. I opisywanego jako delikatny, czarujący i niezapomniany. Moją uwagę zwróciła też jednak znaleziona na Fragrantica informacja, że oprócz wersji eau de parfum, będącej przedmiotem niniejszej recenzji, dzieło Ormonde Jayne występuje także pod postacią Made to Measure Parfum, gdzie to klient samodzielnie decyduje o jego koncentracji. Intrygujący zabieg, przekonajmy się jednak czy sama kompozycje jest równie ciekawa.  

Read More

Exit the King – opowieść o upadku

Tytuł dzisiejszej recenzji zaczerpnąłem wprost z oficjalnej strony Etat Libre d’Orange. Otwarcie wskazuje ona bowiem na założenia, jakie towarzyszyły powstaniu Exit the King. Zapachu, za którego skomponowanie odpowiedzialni są Cecile Matton i Ralf Schwieger. I który odzwierciedlać ma upadek władzy. I dawnych norm. A także towarzyszące temu upadkowi nowopowstałe uczucie wolności. Co jednak ciekawe, jednocześnie z powyższymi hasłami recenzowane dziś perfumy przedstawiane są jako współczesny szypr. A zatem pachnidło zakorzenione głęboko w tradycji. No chyba, że dzieło ELd’O na zgliszczach szyprowej klasyki serwuje nam zupełnie nową interpretację tego gatunku. Sprawdźmy!

Read More

Prezent dla niej – Touch for Women

Dedykowane panom Touch for Men to jedne z moich ulubionych perfum w ofercie Burberry. Mam nawet flakon. Dziś natomiast postanowiłem przyjrzeć się ich żeńskiemu odpowiednikowi. A może nawet protoplaście. Wersja dla pań jest bowiem chronologicznie wcześniejsza (2000 rok). Samo powstanie tej kompozycji jest zaś wynikiem zmian jakie zaszły w kierownictwie brytyjskiej marki i zatrudnieniu, w 1998 roku, Roberto Menichetti’ego na stanowisku dyrektora artystycznego. Którego zadaniem było odświeżenie wizerunku Burberry. A Touch for Women są doskonałym przykładem tego kierunku. Czerpiąc z perfumowego dziedzictwa lat 80’ oferują zapach nowoczesny, a jednocześnie na tyle uniwersalny, że prawie ćwierć wieku od swojej premiery nadal pachnie od dobrze i bez staroświeckich akcentów. Po szczegóły zapraszam jednak do dalszej części wpisu.

Read More

Mediterranean Neroli – w słońcu Południa

W ostatnim czasie na blogu pojawiło się trochę więcej zapachów ciężkich i w orientalnym klimacie. Postanowiłem więc odwrócić ten trend. W tym celu sięgnąłem zaś po Mediterranean Neroli. Perfumy z butikowej kolekcji Ermenegildo Zegny, powstałe w 2015 roku. Z tym, że - co ciekawe – oficjalna strona włoskiej marki wcale nie wskazuje na jasny i lekki charakter tej kompozycji. Deklaruje raczej, iż zapach jest wyrafinowaną mieszanką jasności i mroku. To jednak tylko dodatkowo zachęciło mnie do testów. Zwłaszcza, że tytułowe neroli zalicza się do moich ulubionych nut. Przekonajmy się zatem w jakiej formie przedstawione zostało w recenzowanym dziś pachnidle.

Read More

Remarkable People – co za ludzie!

Jakiś czas temu na jednym z zagranicznych blogów trafiłem na bardzo pozytywną recenzję Remarkable People francuskiej marki Etat Libre d’Orange. A że perfumy te są akurat dostępne do testów w jednej z sieciowych perfumerii niedaleko miejsca, w którym mieszkam, to postanowiłem trochę lepiej je poznać. Zacząłem zaś od zapoznania się z oficjalnymi materiałami promocyjnymi dotyczącymi tego zapachu. Z których dowiedzieć się można, że kompozycja ta dedykowana jest współczesnym bohaterom. Ludziom niezwykłym, którzy odciskają swoje piętno na otaczającym ich świecie. Po takim opisie jeszcze bardziej zapragnąłem poznać dzieło Cecile Matton. Ale czy sprostało ono moim, tak napompowanym, oczekiwaniom? Tego dowiecie się z dalszej części niniejszego wpisu.

Read More

Le Temps des Rêves – sen nocy letniej

Skoro jakiś czas temu odświeżyłem już znajomość z perfumami Annick Goutal, to pomyślałem, że trzeba iść za ciosem i przygotować jeszcze jedną recenzję. Z tym, że prezentowany dziś zapach pod pewnym względem różni się od reszty. Za stworzenie Le Temps des Rêves (fr. Czas snów) odpowiedzialny jest bowiem duet Julie Massé - Mathieu Nardin, a nie naczelna perfumiarka francuskiej marki, Isabelle Doyen. Ciekawostką jest również fakt, że choć zarówno Fragrantica jak i Basenotes klasyfikują tę kompozycję jako uniseks, to oficjalna strona Goutal wskazuje na jej kobiece konotacje. Odwołuje się również do południowofrancuskiego Grasse, stolicy światowej perfumerii, gdzie młoda Annick przechadzała się wśród drzew pomarańczy i pod czujnym okiem największych mistrzów doskonaliła swój kunszt. Le Temps des Rêves odzwierciadlać ma też bowiem klimat lata na Lazurowym Wybrzeżu. Przekonajmy się zatem jak w rzeczywistości prezentuje się to pachnidło. 

Read More