Cyprès Pantelleria – możliwość wyspy

Dziś po raz kolejny sięgam po perfumy z ekskluzywnej linii Armani Privé. Tym razem zdecydowałem się jednak nie na zapach z debiutanckiej czwórki (choć Pierre de Lune też figuruje na moje liście do testów), ale na coś nowszego. A konkretnie na mający swoją premierę w 2021 roku Cyprès Pantelleria. Przy czym od razu wyjaśnię może, że Pentelleria to maleńka włoska wyspa położona mniej więcej w połowie drogi między Sycylią a Tunezją. I to właśnie jej ducha oddawać ma prezentowana dziś kompozycja. Zaś zadanie to powierzono samemu Alberto Morillas’owi. Zobaczmy zatem w jaki sposób hiszpański mistrz przedstawił kontrastowe aromaty morza, dziewiczej roślinności oraz wulkanicznych skał. Zapraszam na recenzję Cyprès Pantelleria!

Read More

Millésime Impérial – solone arbuzy

Ceny perfum Creedmogą przyprawić o zawrót głowy. Na szczęście, jeśli chce się poznać zapachy brytyjskiej marki, to dostępność próbek jest całkiem spora. Dlatego też na bloga trafia dziś recenzja kolejnego pachnidła - Millésime Impérial. Kompozycja ta powstała w 1995 roku a do współpracy przy jej tworzeniu Olivier Creed po raz kolejny zaprosił Pierre’a Bourdon’a. Co w tym wypadku nie może dziwić, nasz dzisiejszy bohater jest bowiem zapachem morskim. A Francuz ma na koncie kilka znaczących perfum z tej kategorii. Na przykład Cool Water. Warto też jednak zwrócić uwagę na to, iż Millésime Impérial powstały podobno specjalnie z myślą o królu Arabii Saudyjskiej. Przekonajmy się zatem jak pachnie morze w okolicach Zatoki Perskiej.

Read More

Wood Sage & Sea Salt – bryza i klify

Perfumy morskie to chyba jedna z najpopularniejszych kategorii zapachów dostępnych na rynku. Zapoczątkowana pod koniec lat 80’ XX wieku i pachnidła takie jak Cool Water, obecnie przepełniona jest kompozycjami eksplorującymi najróżniejsze aspekty wątku morskiego. Dziś na bloga trafia natomiast jeszcze jeden reprezentant tej grupy. Wood Sage & Sea Salt od Jo Malone. Przy czym - jak przystało na perfumy o brytyjskim rodowodzie – zapach ten silnie łączy się z Anglią. A inspirowany jest krajobrazem hrabstwa Northumberland.  Jak zaś twierdzi jego autorka, Christine Nagel, oddawać ma poczucie wolności oraz ducha natury. Przekonajmy się zatem czy rzeczywiście tak jest.   

Read More

Element – morze Calone

Jako, że Hugo Boss jest marką cieszącą się wśród polskich mężczyzn sporą popularnością, postanowiłem sięgnąć po kolejne perfumy z jej oferty. Tym razem zdecydowałem się zaś na powstałe w 2008 roku, za sprawą Nathalie Feisthauser, Element. Przy czym jeśli chodzi o założenia stojące za skomponowaniem tego zapachu, to nie są one zbyt oryginalne. W teorii powinniśmy zatem mieć w tym wypadku do czynienia z zapachem świeżym i czystym. O wyraźnych morskich konotacjach. Odzwierciadlającym energię i witalność. Ale czy w rzeczywistości naprawdę tak jest? Dodatkowo, myślę, że już na wstępie warto zaznaczyć, że od dłuższego czasu Element nie jest już dostępny w sprzedaży. Nabyć można jedynie egzemplarze z drugiej ręki. Lub odlewki, jak to miało miejsce w moim przypadku.

Read More

Megamare – sekrety morza

Dziś na chwilę wracam do dawno nieeksplorowanego tematu zapachów morskich. Na potrzeby niniejszej recenzji wybrałem jednak perfumy dość nietypowe. A konkretnie Megamare należącej do Alessandro Gualtieri’ego, twórcy Nasomatto, marki Orto Parisi. Przy czym poprzednie dwie kompozycje z jej oferty, które pojawiły się na blogu inspirowane były ogrodem dziadka włoskiego mistrza. W tym wypadku jest jednak inaczej. Megamareinspirowane są morzem. Jego potęgą i bezkresem. Wrażeniami, które towarzyszą nam, gdy wokół nas nie ma nic poza wodą. Gdzie wyrzucą nas fale i jakie nowe lądy odkryjemy? Oraz jakie tajemnice skrywa głębia oceanu? Alessandro Gualtieri zaprasza nas w podróż w poszukiwaniu odpowiedzi. A zatem ster prawo na burt i cała na przód!  

Read More

Oud Minérale – drewno, co tonie

Marka Tom Ford oferuje swoim klientom dwie linie perfum. Ekskluzywną Private Blend oraz bardziej przystępną cenowo Signature. Przy czym nie rzadko zdarza się, że zapachy z tej pierwszej przesuwane są do drugiej. I tak też było w przypadku naszego dzisiejszego bohatera. Oud Minérale to kompozycja z 2017 roku, która po przeprojektowaniu flakonu stanowi obecnie (a dokładnie od 2023 roku) część tańszej kolekcji Ford’a. Samo pachnidło opisywane jest natomiast jako kontrastowe. Łączące w sobie ciepło oudu z chłodem nut morskich. Brzmi intrygująco. Zwłaszcza, że do tej pory nie spotkałem się jeszcze z tego typu połączeniem. Bez dalszej zwłoki przekonajmy się zatem jak pachnie Oud Minérale.

Read More

For Him Vetiver Musc – morze dla niemrawych

Narciso Rodriguez to marka, która rzadko oferuje swoim klientom perfumowe nowości. A zwłaszcza, jeśli chodzi o mężczyzn. A jednak rok 2024 przyniósł nam premierę nowego pachnidła z oferty amerykańskiego domu mody. Okazało się nim Narciso Rodriguez For Him Vetiver Musc autorstwa Mathilde Bijaoui (znanej między innymi z Jo Malone – Myrrh & Tonka oraz Eau de Cèdreod Giorgio Armani’ego). Natomiast tym, co wyróżniać ma prezentowany dziś zapach na tle konkurencji jest jego mineralny charakter.  Zaś w przeciwieństwie do pozostałych kompozycji w kolekcji For Him, nasz bohater charakteryzować się ma zdecydowanie większą świeżością. Przekonajmy się zatem jak wypada w testach.

Read More

Sailing Day – pod pełnymi żaglami

Choć sezon na żeglowanie już dawno za nami, pomyślałem, że w ramach wakacyjnych wspominek przygotuję wpis o perfumach na lato. Zdecydowałem się zatem na testy Sailing Day z oferty Maison Margiela. Jest to, powstały w 2017 roku, zapach z serii Replica, mającej za zadanie przywoływać konkretne obrazy i emocje. I tak, nasz dzisiejszym bohater odtwarzać ma uczucia, które towarzyszą nam podczas dnia spędzonego na żeglowaniu po oceanie. Choć, co ciekawe, na etykiecie w polu wskazującym na pochodzenie (ang. Provenance) przeczytać możemy nazwę Paros. A więc greckiej wyspy leżącej na Morzu Egejskim. Czyli trochę daleko od najbliższego oceanu. Nie wchodźmy jednak w takie szczegóły, a zamiast tego przekonajmy się jak pachną Sailing Day.        

Read More

Erolfa – rodzina C. i morze

Po perfumy będące bohaterem dzisiejszego wpisu sięgnąłem głównie dlatego, że zainteresowała mnie ich nazwa. Byłem ciekaw czy słowo erolfa ma jakieś znaczenie, i jeśli tak, to jak łączy się z dziełem Pierre’a Bourdon’a. Wyobraźcie więc sobie moje zdziwienie, gdy dowiedziałem się, że Erolfa to zlepek pierwszych liter z imion członków rodu Creed. Er oznacza Erwina’a, syna Olivier’a, ol to Olivia, czyli córka, zaś fa to Fabienne, żona i matka jego dzieci. Natomiast opisywany dziś zapach inspirowany jest pewnym rejsem po Morzu Śródziemnym, który cała rodzina odbyła wspólnie swoim luksusowym jachtem. Niewątpliwie, przeżycie warte upamiętnienia. A zarazem sugerujące, że możemy tu mieć do czynienia z pachnidłem w morskim klimacie. Ale czy rzeczywiście?

Read More

Baltycki Cologne – dzika plaża pośród drzew

Pamiętacie wpis o olejkach do pielęgnacji zarostu Musth? Dziś gdańska marka powraca na Agar i Piżmo. Tym razem dzieje się to jednak za sprawą ich pierwszych perfum. Całkiem niedawno na rynek trafiła bowiem Baltycki Cologne – woda kolońska inspirowana oczywiście Bałtykiem. I jako Gdańszczanina bardzo cieszy mnie fakt, że w swoim debiucie Musth podkreśla związek z regionem, z którego się wywodzi. W tym miejscu chciałbym także podziękować Tomkowi Lesickiemu, właścicielowi marki, który na potrzeby testów podarował mi cały flakon Baltycki Cologne. Przekonajmy się zatem jak pachnie ta kompozycja.

Read More