Sylwetki twórców – Michel Almairac

W dzisiejszym wpisie mam przyjemność przedstawić sylwetkę Michel’a Almairac’a. Żyjącej ikony sztuki perfumeryjnej. Twórcy wielu kultowych zapachów, takich jak Gucci pour Homme i Rush, Burberry for Men, Laura Biagiotti - Venezia czy Lui francuskiej marki Rochas. Perfumiarza, o którego usługi walczą największe domy mody. Almairac posiada bowiem rzadko spotykany dar tworzenia niezwykłych kompozycji nawet przy ograniczonym budżecie. Wystarczy wspomnieć, że dla nienależących przecież do światowego topu marek Joop! oraz Davidoff skomponował on takie best-sellery jak Joop! Homme i Zino. Z tym większą ciekawością wyszukiwałem więc skrawki informacji do niniejszego wpisu. Teraz zaś mogę podzielić się w Wami tym, co udało mi się znaleźć na temat twórczości mistrza Almairac’a.

Read More

Sylwetki twórców – Pierre Bourdon

W dzisiejszym wpisie chciałbym przybliżyć sylwetkę jednego z największych francuskich perfumiarzy. Choć od 2007 roku Pierre Bourdon jest już oficjalnie na emeryturze, to wpływ jaki wywarł na świat perfum nigdy nie zostanie zapomniany. Dzieła takie jak stworzony dla Yves Saint-Laurent Kouros czy Davidoff – Cool Water na zawsze weszły do kanonu męskich klasyków. A przecież to nie jedyne świetne zapachy w jego bogatym portfolio. Na Agar i Piżmo miałem już przyjemność recenzować powstały dla Frédéric’a Malle, w ramach jego Editions de Parfums, French Lover. W nadchodzących miesiącach będę chciał także bliżej zapoznać się z Joop! – Nightflight. Tymczasem zapraszam jednak na spotkanie z człowiekiem, który stoi za tymi wszystkimi zapachami. Przedstawiam jedynego ucznia Edmond’a Roudnitski - Pierre’a Bourdon’a!

Read More

Sel de Vétiver – nieznane oblicze wetywerii

Zapachy wetiwerowe nie należą może do moich ulubionych, stanowią jednak ważną gałąź światowej perfumerii. Do tej pory na blogu pojawiły się już m.in. takie pachnidła jak Eau d’Arômes, Grey Vetiver, Timbuktu i Terre d’Hermès. W najbliższych miesiącach chcę przybliżyć kilka kolejnych. Na pierwszy ogień wziąłem zaś Sel de Vétiver od The Different Company. Autorką tej kompozycji jest Céline Ellena, a więc córka założyciela marki i jednego z najbardziej znanych perfumiarzy na świecie – Jean-Claude’a Elleny. Zgodnie z materiałami promocyjnymi recenzowane dziś perfumy mają przywoływać w naszej wyobraźni promienie słońca padające na świeżo zroszoną morską wodą skórę. Jednocześnie Sel de Vétiver różni się od innych wetiwerowców podłożem, na jakim osadzona została tytułowa trawa. Jeśli chcecie dowiedzieć się jakie były moje wrażenia z testów tego zapachu to zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

Lorenzo Villoresi – bogactwo i natura

     Ostatnio uświadomiłem sobie, że spośród sześciu marek, które do tej pory przedstawiłem na blogu aż pięć jest francuskich (Atelier Cologne, Montale, diptyque, Annick Goutal i Serge Lutens). W tym gronie rodzynkiem pozostaje jedynie amerykańska Aedes de Venustas. Postanowiłem zatem trochę wyrównać tę dysproporcję. Dziś na Agar i Piżmo mam przyjemność zaprezentować markę Lorenzo Villoresi, stworzoną przez włoskiego mistrza perfumiarstwa Lorenzo Villoresi’ego. Do tej pory na blogu pojawiły się dwie kompozycje z tym logo, z których zwłaszcza Piper Nigrum wzbudził mój prawdziwy zachwyt. W swojej ofercie Włoch ma jednak znacznie więcej intrygujących zapachów. Zapraszam do zapoznania się z krótką charakterystyką zbudowanego przez niego domu perfumeryjnego. 

Read More

diptyque – sukces inny od zamierzonego

     Historia diptyque rozpoczyna się w 1961 roku kiedy to troje przyjaciół – Desmond Knox-Leet, Christiane Gautrot i Yves Couesland – postanowiło otworzyć sklep z tkaninami i tapetami. Co ciekawe, żadne z nich nie miało jednak doświadczenie w tej branży, bowiem Knox-Leet był malarzem, Gautrot projektantką wnętrz, zaś Couesland reżyserem teatralnym i scenografem. Wspólnymi siłami udało im się jednak zrealizować swój plan i otworzyć salon przy paryskim Bulwarze Saint-Germain nr 34. Ponieważ jako element nadający charakter wnętrzom domów i mieszkań uznawali także zapach, w ich ofercie bardzo szybko znalazły się również świece zapachowe. I to one przede wszystkim przyczyniły się do wielkiego sukcesu diptyque. W tym miejscu warto również wskazać, że jako inspiracja dla nazwy posłużył model okien, jaki oryginalnie znajdował się w zajmowanym przez firmę lokalu przy Bl. Saint-Germain. Ponieważ przypominał on dyptyk postanowiono wykorzystać go jako nazwę marki. Uwagę zwraca również fakt, iż pomimo tego, że jest to nazwa własna firmy to pisane jest ona małą literą.

Read More