Super Cedar – gdzie drwa rąbią…

Drewno cedrowe to bardzo popularny składnik perfum. Zazwyczaj stanowi jednak dodatek do kompozycji. Osobiście nie znam wielu zapachów, w których grałoby ono pierwszoplanową rolę. Wśród tego niewielkiego grona jest jednak bohater dzisiejszego wpisu. Super Cedar szwedzkiej marki Byredo. Kompozycja ta powstałą stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku a jej autorem jest Jérôme Epinette. I choć Byredo współpracuje też innymi twórcami, jak choćby Olivia Giacobetti, to tak się jakoś złożyło, że wszystkie ich perfumy jakie dotąd recenzowałem są dziełem Francuza. Te, które dziś przedstawiam inspirowane są zaś zapachem szkolnych ołówków. Oraz tęsknotą za czasami, gdy wszystko było prostsze. Zaintrygowani?

Read More

Prezent dla niej – Poison

Słowo trucizna nie kojarzy się pozytywnie. A jednak to właśnie ono stanowi nazwę perfum będących bohaterem niniejszego wpisu. Dziś bowiem w ramach cyklu Prezent dla niej na Agar i Piżmo trafia Poison – jeden z najpopularniejszych damskich zapachów marki Christian Dior. Oficjalna strona Dior’a określa go jako tajemniczy i prowokacyjny. A także niezwykle uwodzicielski. I coś w tym chyba jest, bowiem od czasu swojej premiery w 1985 roku dzieło Edouard’a Flechier’a pozostaje w czołówce najlepiej sprzedających się żeńskich perfum. Doczekało się również ogromnej ilości flankerów. Przekonajmy się zatem na czym polega zabójczy urok Poison.

Read More

10 Roam – dym nad dżunglą

Dziś na bloga powraca nowojorski Odin. A wraz z nim kompozycja zatytułowana 10 Roam (ang. szwendać się, wałęsać). Perfumy te wchodzą w skład tak zwanej czarnej linii i jak już część z Was zdołała się domyślić stanowią jej dziesiąty element. Sam zapach zbudowany jest natomiast w oparciu o grę czerni z bielą. Taki motyw nie jest nowością w perfumerii a na Agar i Piżmo pojawił się choćby za sprawą świetnego 04. Musc Maori od Parfumerie Générale. Co ciekawe, tam również mieliśmy do czynienia z numerowaniem kompozycji. Wróćmy jednak do bohatera dzisiejszego wpisu. W jaki sposób Jean-Claude Delville - twórca Roam – przedstawił w nim wspomniany kontrast? I czy zapowiedziane na oficjalnej stronie Odin wyobrażenie wilgotnego lasu tropikalnego naprawdę znajduje tu swoje odzwierciedlenie? Najlepiej przekonajcie się sami.

Read More

Javanese Patchouli – przez indonezyjską dżunglę

We wpisie poświęconym paczuli wspominałem, że uważam tę nutę za trudną. I być może z tego właśnie względu na blogu nie pojawiła się do tej pory ani jedna recenzja perfum z tym składnikiem w temacie. Szczęśliwym trafem w jednej z lotniskowych perfumerii miałem możliwość spryskać blotter odrobiną Javanese Patchouli. Kompozycja ta od razu zwróciła moją uwagę. Już wtedy zdecydowałem też, że prędzej czy później będzie ona musiała pojawić się na Agar i Piżmo. Miałem jednak drobne trudności ze zdobyciem próbki do testów. Ostatecznie udało mi się jednak zamówić kilka mililitrów, dzięki czemu dzieło Frank’a Voelkl’a może dziś trafić na bloga. Jeśli zaś jesteście ciekawi jak pachną te, wchodzące w skład ekskluzywnej Essenze Collection, perfumy, zapraszam do lektury niniejszego wpisu.

Read More

Dzing! – na cyrkowej arenie

Minęło już naprawdę sporo czasu odkąd ostatni raz recenzowałem zapach z oferty L’Artisan Parfumeur. Dziś francuska marka powraca na Agar i Piżmo. Za sprawą Olivii Giacobetti przenosimy się zaś do cyrku. Tańczące kuce, wata cukrowa i jabłka w karmelu – o tym wszystkim przypominać ma nam Dzing! Ażmyślami wracam do dzieciństwa… Czy jednak stworzonym przez Francuzkę perfumom naprawdę udaje się przywołać wszystkie te wspomnienia? A może mamy tu do czynienia jedynie z jakimś wyimaginowanym wyobrażeniem cyrku? Jeśli chcecie poznać moją opinię zapraszam do lektury dzisiejszej recenzji. Gwarantuję, że Dzing! zapewni Wam rozrywkę na najwyższym poziomie.

Read More

Musc Ravageur – ujarzmić bestię

Dziś na Agar i Piżmo mam przyjemność przedstawić jedne z najbardziej kultowych zapachów z piżmem w temacie. Mowa oczywiście o Musc Ravageur z kolekcji Editions de Parfums Frédéric’a Malle. Obok Muscs Koublaï Khän marki Serge Lutens chyba żadne inne perfumy piżmowe na świecie nie mogą pochwalić się aż tak dużą popularnością. To także jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł Maurice’a Roucel’a. Przy okazji wpisu poświęconego francuskiemu twórcy wspominałem zaś, że nie uznaje on jednak Musc Ravageur za typowego piżmowca. Tym bardziej cieszę się więc, że kilkumililitrowa próbka trafiła w moje ręce. Dzięki temu mogłem wyrobić sobie własne zdanie w tej kwestii. Natomiast zgodnie z opisem na oficjalnej stronie producenta recenzowana dziś kompozycja jest dzika i seksowna. Przekonajmy się zatem jak jest naprawdę.

Read More

Prezent dla niej – La Petite Robe Noire

Jako że powoli zbliża się Boże Narodzenie pomyślałem, że warto byłoby, aby na blogu pojawił się wpis z cyklu Prezent dla niej. Tym razem na bohatera recenzji wybrałem zaś La Petite Robe Noire (fr. mała czarna sukienka) autorstwa Thierry’ego Wasser’a. Obecna wersja (wcześniej dostępne były dwa inne warianty - z 2009 i 2011 roku - oba wycofane) tych perfum powstała w 2012 roku i mimo młodego wieku szturmem podbiła serca milionów kobiet na całym świecie. Do takiego stanu przyczyniła się zapewne również kampania reklamowa, w szczególności promujące zapach grafiki przestawiające personifikację tytułowej małej czarnej. Ale czy La Petite Robe Noire broni się i bez nich? Tego dowiecie się z niniejszej recenzji.

Read More

Ambre Sultan – niech żyje ambra!

Dziś na blogu mam przyjemność przedstawić jedne z ulubionych perfum w mojej kolekcji (o ile nie w ogóle). Mowa o Ambre Sultan. To od nich zresztą zaczęła się moja przygoda z perfumerią niszową i słabość do Serge’a Lutens’a. Niewielka ilość zaaplikowana przelotnie na nadgarstek wystarczyła, bym zdał sobie sprawę, że mam do czynienia z zapachem jak żaden inny. Kompozycja ta wpisuje się zresztą w jakże lubianą przeze mnie stylistykę Orientu. Co ciekawe, oficjalna strona marki nie określa jednak Ambre Sultan jako orientalnej, ale jako w połowie arabską a w połowie lutensowską. Brzmi intrygująco, prawda? Niemniej, muszę przyznać, że upłynęło trochę czasu nim nabyłem własny flakon tych perfum. Dziś mogę jednak powiedzieć, że naprawdę dobrze znam dzieło Christopher’a Sheldrake’a. Bez zbędnej zwłoki zapraszam zatem do lektury niniejszej recenzji!

Read More

Tobacco Vanille – witaj w klubie

     Minęło sporo czasu odkąd ostatni raz recenzowałem perfumy Tom’a Ford’a. Ponieważ jednak jest to jedna z moich ulubionych marek uznałem, że najwyższy czas by kolejny zapach z logo TF zagościł na blogu. Mój wybór padł zaś na Tobacco Vanille. Kompozycja ta powstała w 2007 roku a jej autorem jest Olivier Gillotin – twórca między innymi Dior – Higher i 10 Corso como. Za inspirację do powstania tych perfum posłużyło zaś wyobrażenie jakie Tom Ford ma o Londynie a zwłaszcza jego klubach dla gentlemanów. Czy recenzowany dziś zapach okazał się zatem podobny do Burberry – London for Men? Nie do końca, niemniej już z samej nazwy prezentowanej kompozycji domyślić się można, że z dziełem Antoine’a Maisondieu dzieli ona wspólny mianownik, to jest tytoń. Co do zasady Gillotin poszedł jednak w zupełnie innym kierunku niż jego młodszy kolega. Jakim? Tego dowiecie się już za chwilę. Najpierw chciałbym jednak wspomnieć o pewnej ciekawostce, którą znalazłem na oficjalnej stronie marki. Otóż, zgodnie z opisem, Tobacco Vanille posiada silnie męski charakter. Chyba, że akurat ma go na sobie kobieta… Zaintrygowani? Bo ja bardzo.

Read More

Red Vetiver – drewno zmineralizowane

Dziś na blogu po raz kolejny gości jedna z moich ulubionych niszowych marek perfum – Montale. Bohaterem niniejszej recenzji jest zaś Red Vetiver (dawniej Red Vetyver), niewątpliwie jeden z najpopularniejszych zapachów w jej portfolio. Muszę przyznać, że zanim poznałem tę kompozycję sporo naczytałem się o jej podobieństwie do Terre d’Hermès. Jako że naprawdę lubię dzieło Jean-Claude’a Elleny musiałem przetestować także perfumy stworzone przez Pierre’a Montale. Jak zatem Red Vetiver prezentuje się na tle zapachu spod szyldu Hermès’a? Czy okazał się kompozycją równie niezwykłą? A może udało mu się przebić Terre? Odpowiedź znajdziecie czytając poniższą recenzję.

Read More