Givenchy pour Homme – anonimowy gentleman

Dziś na blogu recenzja Givenchy pour Homme. Perfum mających premierę w 2002 roku i dość zaskakująco reklamowanych hasłem… The Gentleman is back! Ale z którymkolwiek zapachem z linii Gentelman kompozycja ta ma według mnie niewiele wspólnego. Niemniej, udało jej się wywalczyć mocną pozycję na rynku i od ponad piętnastu lat nie znika z półek sieciowych perfumerii. A to już coś. Czym zatem jej autorzy - Alberto Morillas i Elias Ermenedis - podbili serca tysięcy mężczyzn na całym świecie? Odpowiedzi na to pytanie poszukam w niniejszym wpisie.

Read More

Bleu de Chanel – więcej dymu niż ognia

     Czasem zdarza się, że duże mainstreamowe marki w poszukiwaniu pomysłów na nowe zapachy zapuszczą się na terytorium zarezerwowane dla perfumerii niszowej. Sytuacja taka miała miejsce choćby w przypadku bohatera dzisiejszego wpisu, którym jest Bleu de Chanel z 2010 roku. Autor tych perfum - Jacques Polge – w centrum kompozycji postanowił postawić kadzidło. W oparciu o tę nutę powstało wiele świetnych niszowych zapachów m. in. Full Incense od Montale, HeeleyCardinal czy Avignon francuskiej marki Comme des Garçons. W perfumerii mainstreamowej pojawia się ona jednak stosunkowo rzadko. W przypadku Bleu de Chanel Polge’owi przyświecał zamysł stworzenia kompozycji drzewnej i aromatycznej, a jednocześnie świeżej. Idealnej dla mężczyzny, który nie lubi przestrzegać zasad. A jak wyszło? Przekonajcie się sami.

Read More