Super Cedar – gdzie drwa rąbią…

Drewno cedrowe to bardzo popularny składnik perfum. Zazwyczaj stanowi jednak dodatek do kompozycji. Osobiście nie znam wielu zapachów, w których grałoby ono pierwszoplanową rolę. Wśród tego niewielkiego grona jest jednak bohater dzisiejszego wpisu. Super Cedar szwedzkiej marki Byredo. Kompozycja ta powstałą stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku a jej autorem jest Jérôme Epinette. I choć Byredo współpracuje też innymi twórcami, jak choćby Olivia Giacobetti, to tak się jakoś złożyło, że wszystkie ich perfumy jakie dotąd recenzowałem są dziełem Francuza. Te, które dziś przedstawiam inspirowane są zaś zapachem szkolnych ołówków. Oraz tęsknotą za czasami, gdy wszystko było prostsze. Zaintrygowani?

Read More

Baudelaire – w okowach brudnej cielesności

O Charles’ie Baudelaire wspominałem już przy okazji recenzji Fleur du Mâle Jean-Paul’a Gaultier’a. Tym razem na blog trafiają jednak perfumy zatytułowane nie na cześć jednego z jego dzieł, lecz ku chwale samego twórcy.  Mowa oczywiście o Baudelaire szwedzkiej marki Byredo. Zanim jednak przejdę do właściwej części recenzji chciałbym w skrócie przybliżyć sylwetkę francuskiego poety. Charles Baudelaire zaliczany jest do przedstawicieli takich nurtów jak parnasizm, symbolizm, turpizm czy przede wszystkim dekadentyzm. Jego utwory często zaś uznawane są za niemoralne a w swoim czasie podlegały także cenzurze. Ale czy kontrowersyjny styl Baudelaire’a znalazł jakiekolwiek odbicie w prezentowanych dziś perfumach? Tego dowiecie się z niniejszego wpisu.

Read More

Pulp – owocowy koktajl

     Jeżeli nie liczyć kompozycji cytrusowych, to owocowe zapachy rzadko pojawiają się na moim blogu. W zasadzie pomijając trylogię Figa w perfumach oraz zrecenzowane w ramach cyklu Prezent dla niej Trésor (brzoskwinia) i Mûre et Musc (jeżyny), do tej pory na Agar i Piżmo pojawiły się jedynie poziomkowy Black XS od Paco Rabanne oraz Creed – Aventus, czyli nowoczesny owocowy szypr z nutą czarnej porzeczki. Z tego właśnie względu postanowiłem wzbogacić tę grupę o kolejne perfumy. Mój wybór padł zaś na Pulp (ang. papka) sztokholmskiej marki Byredo. Zapach ten powstał w 2008 roku, a jego twórcą - podobnie jak recenzowanego przeze mnie jakiś czas temu Oud Immortel - jest Jérome Epinette. Francuz słynie zresztą z tego, że doskonale radzi sobie w tego typu kompozycjach, powierzenie mu misji stworzenia perfum przypominających swoim aromatem bezkształtną owocową masę nie może więc dziwić. Sprawdźmy zatem jak w jego wydaniu pachnie tytułowa papka.

Read More

Oud Immortel – agar zrekonstruowany

     Początek XXI wieku w perfumerii (zarówno mainstreamowej jak i tej niszowej) zdecydowanie zdominowała moda na oud. Nie oparła się jej również szwedzka marka Byredo, która w 2010 roku zaprezentowała dwa poświęcone drewnu agarowemu zapachy. Oud Accord i Oud Immortel. I właśnie drugi z nich stał się przedmiotem moich testów. Na jego wybór zdecydowałem się zaś przede wszystkim z jednego powodu. Oud Immortel to bowiem perfumy oudowe, które w swoim składzie nie zawierają oudu! Nuta drewna agarowego została tu zrekonstruowana przy pomocy innych składników, postanowiłem więc sprawdzić w jakim stopniu udało się osiągnąć ten efekt. Jeśli Wy również jesteście ciekawi to zapraszam do zapoznania się z niniejszą recenzją.

Read More