Olfaktoryczna anatomia – Cashmeran znaczy jedwabisty

Dziś w ramach cyklu Olfaktoryczna Anatomia przenosimy się do lat 70’ XX wieku. To wtedy bowiem wynaleziono aromakulekułę będącą bohaterem dzisiejszego wpisu. A jest nią Cashmeran. W perfumach związek ten odpowiedzialny jest za występowanie nuty tak zwanego drewna kaszmirowego. Już teraz pragnę jednak zaznaczyć, że w naturze nic takiego jak drewno kaszmirowe nie istnieje! Jak to więc możliwe, że w perfumerii jego aromat jest powszechnie stosowany? I jak w ogóle doszło do jego wyodrębnienia? Na te i inne jeszcze pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym wpisie.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – elegancka czystość neroli

W dzisiejszym wpisie chciałbym skupić się na pomarańczy. Ale nie tej słodkiej, której owoce dostać można w większości sklepów spożywczych. Chodzi mi o jej gorzką odmianę. To bowiem z jej kwiatów pozyskiwany jest olejek neroli jeden z najpopularniejszy składników w historii perfum. Po ten aromatyczne ekstrakt sięgają dziś najwięksi twórcy a większość liczących się marek ma w swoim portfolio przynajmniej jeden zapach dedykowany neroli. Czemu zatem zawdzięcza on swoje powodzenie? I co takiego wnosi do kompozycji, że sięgają po niego zarówno mainstreamowi giganci pokroju Tom’a Ford’a i Guerlain jak i bardziej niszowe domy perfumeryjne?

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Labdanum, czyli z koziej brody na salony

W dzisiejszym wpisie z cyklu Olfaktoryczna Anatomia powracam do tematu wonnych żywic. Na celownik obrałem zaś labdanum. Jego aromatyczne właściwości znane były bowiem już starożytnym. Również i dziś jest ono jednak niezwykle popularne i z łatwością odnajdziemy je w składzie wielu perfum. Zarówno tych niszowych jak i mainstreamowych. Wraz z rozwojem techniki zmienił się jednak sposób jego pozyskiwania. Dziś nikt już nie wyczesuje grudek labdanum z bród kóz pasących się wśród krzewów czystka. Zanim jednak przejdę do metod ekstrakcji przyjrzyjmy się kilku innym faktom na temat tej niezwykłej żywicy.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Iso E Super, czyli chemia na ratunek

W dzisiejszym wpisie z cyklu Olfaktoryczana anatomia powracam do wątku o zdobyczach współczesnej nauki. Dzięki rozwojowi chemii powstało wiele niezwykłych aromamolekuł, ale chyba żadna nie budzi tylu emocji co Iso E Super. Komponent ten owiany jest już niemal legendą. Na Agar i Piżmo wspominałem o nim przy okazji kilku recenzji (między innymi Encre Noir i Dèclaration), jednak nigdy nie poświęciłem mu większej uwagi. Teraz naprawiam to niedopatrzenie. Przyjrzyjmy się zatem historii Iso E Super i jego niezwykłym właściwościom.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Paczula, czyli nie tylko dla hipisów

     Muszę przyznać, że do dzisiejszego wpisu zabierałem się naprawdę długo. I ciągle odkładałem moment rozpoczęcia. Ostatecznie uznałem jednak, że dość tego. Paczula jest zbyt ważnym składnikiem perfum, by nie napisać o niej kilku słów. Obecnie znajdziemy ją w znakomitej większości zapachów dostępnych na rynku. Czemu więc tak długo zwlekałem z niniejszym wpisem? Przede wszystkim dlatego, że aromat paczuli wydaje mi się naprawdę trudny. Może nie do opisania, ale do noszenia. Z tego też względu chciałem dobrze go poznać. Zużyłam nawet całą buteleczkę olejku. Ostatecznie uznałem, że jestem gotowy by przelać swoje wrażenia na papier i przedstawić Wam charakterystykę tej tak niezwykle pachnącej rośliny.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – aromatyczna drzewność wetywerii

     Przy okazji kilku recenzji, które pojawiły się na blogu zauważyłem, że w komentarzach powtarza się czasem pytanie Co to jest wetyweria? W dzisiejszym wpisie postanowiłem zatem na nie odpowiedzieć. Zresztą składnik ten prędzej czy później i tak musiał pojawić się w ramach Olfaktorycznej anatomii. Jego znaczenie we współczesnej perfumerii jest bowiem na tyle duże, że nie mógłbym nie poświęcić mu odrębnego wpisu. Wracając jednak do postawionego na wstępie pytania – czym jest tytułowa wetyweria?

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Calone, czyli morska bryza na zamówienie

     W dzisiejszym wpisie postanowiłem przedstawić kolejny po Hedione składnik perfum będący owocem rozwoju nauki. Mój wybór padł zaś na Calone. Choć obecnie aromamolekuła ta nie jest  już tak popularna jak kiedyś to wciąż można odnaleźć ją we współczesnych perfumach. Szczyt popularności tego związku chemicznego przypadł jednak na (moje ukochane) lata 90’ XX wieku. Wówczas niemal każda licząca się marka perfum miała w swoim portfolio zapach zawierający w składzie Calone. Czym zatem jest ten związek i czemu zawdzięcza swoją wielką, acz krótką karierę?

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Mleczne i kremowe drewno sandałowe

     Nadszedł czas, aby w ramach Olfaktorycznej anatomii przedstawić składnik stanowiący bazę wielu świetnych perfum. Drewno sandałowe, bo o nim mowa, już w starożytności cenione było ze względu na swój specyficzny i długotrwały aromat. W nowoczesnej perfumerii, obok cedru i oudu, jest jedną z najczęściej wykorzystywanych nut drzewnych. Można je spotkać zarówno w kompozycjach dedykowanych paniom jak i tym przeznaczonym dla mężczyzn. Zapraszam do zapoznania się z krótką charakterystyką sandałowca oraz zapachami, w których odgrywa on kluczową rolę.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Zwierzęcy urok piżma

     Piżmo to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych składników perfum. Stanowi szkielet wokół którego zbudowany jest zapach, doskonale utrwalając kompozycję. Nadaje też głębi pozostałym nutom zapachowym, przede wszystkim kwiatowym i żywicznym. Uchodzi również za afrodyzjak. Ze względu na trudności z pozyskiwaniem naturalnego piżma a także obostrzenia IFRA obecnie jego cena stale rośnie. W związku z tym coraz więcej marek zwraca się w kierunku jego sztucznych odpowiedników. Efekty bywają jednak różne. Dziś chciałbym przedstawić krótką historię piżma i jego związków ze sztuką perfumeryjną.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – zieloność galbanum

     Dziś na blogu chciałbym zaprezentować kolejny składnik roślinnego pochodzenia wykorzystywany w przemyśle perfumeryjnym. Mój wybór padł tym razem na substancję o tajemniczej nazwie galbanum. Podobnie jak labdanum i olibanum a także opisywany już przeze mnie oud  również i bohater niniejszego wpisu jest żywicą, jednak ze względu na sposób pozyskiwania olejku różni się od pozostałych. Ma też zupełnie odmienny aromat. Jak zatem pachnie galbanum i gdzie można je znaleźć?

Read More