Limon Verde – cytrusy, jakich nie znacie

     Kompozycje cytrusowe to - obok zapachów orientalnych - jedna z moich ulubionych grup perfum. I do niej właśnie zalicza się bohater dzisiejszego wpisu – Limon Verde marki Guerlain. Zanim jednak przejdę do właściwej części recenzji chciałbym napisać kilka słów o linii Aqua Allegoria, w ramach której zaprezentowany został omawiany zapach. Seria ta powstała w 1999 roku a jej celem było jak najwierniejsze odwzorowanie wybranych, występujących w naturze składników. Przyczyniło się to do powstanie nowej kategorii perfum nazwanej przez producentów eau fraîche. Warto w tym miejscu wspomnieć, że kilkanaście lat później podobną ścieżką podążą również Sylvie Ganter i Christophe Cervasel, którzy pod szyldem Atelier Cologne zaprezentują światu swoją koncepcję kolońskich absolutów (fr. colognes absolues). Wróćmy jednak do bohatera niniejszego wpisu. Mający premierę w 2014 roku Limon Verde przez twórców określany jest jako perfumy świeże i egzotyczne. A jak slogany reklamowe mają się do rzeczywistości?

Read More

Uwaga, klasyk! – Opium pour Homme

     Dziś na blogu pierwszy raz mam okazję recenzować zapach z logo YSL. I od razu padło na klasyk. Opium pour Homme powstał w 1995 roku jako odpowiedz na sukces, który prawie 20 lat wcześniej (1977 rok) odniosła damska wersja tych perfum. Choć kompozycje te dzielą niemal dwie dekady, obie utrzymane są w podobnej stylistyce. Zarówno męska jak i damska wersja Opium cechuje się orientalnym, przyprawowym charakterem, tym samym wkraczając na jeden z moich ulubionych obszarów olfaktorycznej mapy. Zostawmy jednak wariant żeński i skupmy się na tym dedykowanym panom. Z opisu na oficjalnej stronie marki wyłowiłem dwa słowa klucze, które definiować mają ten zapach. Są to: egzotyczny oraz mistyczny. Przekonajmy się zatem jak twórca tych perfum – Jacques Cavalier – rozumie te pojęcia.  

Read More

Pulp – owocowy koktajl

     Jeżeli nie liczyć kompozycji cytrusowych, to owocowe zapachy rzadko pojawiają się na moim blogu. W zasadzie pomijając trylogię Figa w perfumach oraz zrecenzowane w ramach cyklu Prezent dla niej Trésor (brzoskwinia) i Mûre et Musc (jeżyny), do tej pory na Agar i Piżmo pojawiły się jedynie poziomkowy Black XS od Paco Rabanne oraz Creed – Aventus, czyli nowoczesny owocowy szypr z nutą czarnej porzeczki. Z tego właśnie względu postanowiłem wzbogacić tę grupę o kolejne perfumy. Mój wybór padł zaś na Pulp (ang. papka) sztokholmskiej marki Byredo. Zapach ten powstał w 2008 roku, a jego twórcą - podobnie jak recenzowanego przeze mnie jakiś czas temu Oud Immortel - jest Jérome Epinette. Francuz słynie zresztą z tego, że doskonale radzi sobie w tego typu kompozycjach, powierzenie mu misji stworzenia perfum przypominających swoim aromatem bezkształtną owocową masę nie może więc dziwić. Sprawdźmy zatem jak w jego wydaniu pachnie tytułowa papka.

Read More

Sylwetki twórców – Jacques Guerlain

Nadeszła pora by na Agar i Piżmo zaprezentować kolejną po Edmodzie Roudnitsce ikonę olfaktorycznego świata. Jacques Guerlain uchodzi dziś za jednego z najwybitniejszych twórców perfum w historii. Choć wiele z jego kompozycji dawno zostało już zapomnianych to zapachy takie jak Mitsouko, Vol de Nuit czy Shalimar na stałe weszły to perfumeryjnego kanonu sław. Francuz jest też doskonałym przykładem na to, że sukces to składowa zarówno talentu jak i ciężkiej pracy. W trakcie swego życia stworzył on ponad 400 zapachów. Choć spora część z nich była po prostu wariacjami na temat jednej formuły i nigdy nie weszła do masowej produkcji, to i tak dorobek ten musi budzić respekt. Zapraszam do bliższego zapoznania się z sylwetką jednego z najbardziej utalentowanych francuskich kompozytorów perfum. Już w tym miejscu chciałbym jednak zaznaczyć, że bohater dzisiejszego wpisu stronił od dziennikarzy i prawie nie udzielał wywiadów. Stąd sporo kwestii dotyczących zarówno stylu jego pracy jak i życia prywatnego pozostaje tajemnicą. Trochę jedna udało mi się odkopać.

Read More

Honey Aoud – złocisty plaster miodu

     Miód nie jest częstym bohaterem perfum. W zasadzie, tak na szybko, przychodzą mi do głowy tylko trzy kompozycje z tym składnikiem w temacie: Cartier – L’Envol, pachnący miodem i tuberozą Cèdre Serge'a Lutens'a oraz Sartorial od Penhaligon’s (choć w tym ostatnim mamy do czynienia raczej z nutą wosku pszczelego niż miodu). Jest też (a może przede wszystkim?) bohater dzisiejszego wpisu - Honey Aoud niszowej francuskiej marki Montale. Kompozycja ta powstała zaledwie w 2015 roku, a mimo to już zdążyła zjednać sobie spore grono miłośników. Wśród nich znajduje się także mój tata, który jest nawet posiadaczem własnego flakonu tych perfum. Na cele niniejszej recenzji zgodził się zaś bym i ja przez kilka dni mógł ich używać. Jeśli więc chcecie dowiedzieć się czy miłość do miodu przejąłem w genach zapraszam do lektury dzisiejszego wpisu.

Read More

Light Blue pour Homme – od wyspy do wyspy

     Powstały w 2007 roku Light Blue pour Homme jest odpowiedzią na sukces jaki wśród kobiet odniósł starszy o sześć lat, damski Light Blue. Również i tutaj twórcom przyświecała idea stworzenia świeżego zapachu o sportowym charakterze. Nowoczesnego i zmysłowego, a jednocześnie oddającego śródziemnomorskiego ducha. Nie może zatem dziwić fakt, że zadanie skomponowania recenzowanych dziś perfum powierzone zostało Alberto Morillas’owi. Hiszpan doskonale sprawdza się jako autor zapachów lekkich i niezobowiązujących, mających jednak w sobie to coś. Czy Light Blue pour Homme również zalicza się do tej grupy? Odpowiedź znajdziecie w niniejszej recenzji.

Read More

Invictus – smak zwycięstwa, zapach porażki

Zaprezentowany światu w 2013 roku Invictus podzielić miał wielki sukces, jaki zaledwie 5 lat wcześniej odniósł 1 Million. I choć aż tak wielkiej popularności chyba jednak nie zdobył to dzięki potężnej kampanii reklamowej udało mu się na stałe zagościć w świadomości mniej zorientowanych w temacie perfum konsumentów. Podobnie zresztą jak wspomniany 1 Million, Invictus również nie jest dziełem jednego twórcy lecz kolektywu. Za zapachem tym stoją bowiem Veronique Nyberg, Anne Flipo, Olivier Polge i Dominique Ropion. Szczególnie dwa ostatnie nazwiska wzbudzają szacunek i sprawiają, że zainteresowałem się recenzowaną dziś kompozycją. Również opis na oficjalnej stronie Paco Rabanne zachęca do testów, wynika z niego bowiem, że Invictus to zapach zwycięstwa, esencja bohatera. Odważne zderzenie świeżości i gorąca. Ale czy rzeczywistość odpowiada sloganom reklamowym? Postanowiłem sprawdzić.

Read More

English Fern – paproć rodem z Sherwood

     Anglia – kraj gentlemanów, Robin Hood’a i herbatki o piątej. To również z niej pochodzi bohater dzisiejszego wpisu - English Fern od Penhaligon’s. Ale, aby w pełni zrozumieć te perfumy, oprócz zmiany miejsca musimy jeszcze przenieść się w czasie. I to całkiem sporo, recenzowana dziś kompozycja powstała bowiem w 1910 roku! Dodam też, że stanowiła ona próbę odpowiedzi na zapach jeszcze starszy, obecnie cieszący się zasłużonym statusem klasyka - Fougère Royale marki Houbigant z 1882 roku. W tej sytuacji nie muszę już chyba dodawać do jakiej rodziny perfum zalicza się English Fern. Fougère to historycznie najstarsza kategoria męskich zapachów. A skoro jest tak wiekowa to należałoby chyba sprawdzić jak długą brodę ma bohater dzisiejszej recenzji. Bez zbędnej zwłoki przedstawiam zatem English Fern!

Read More

Eau d’Hadrien – pod słońcem Toskanii

     Przyznam, że co do zasady nie jestem jakimś wielkim miłośnikiem zapachów owocowych. Jest tylko kilka, które lubię, na przykład Eau d’Orange Verte, Cédrat Enivrant czy Orange Sanguine. Dziś do tego grona dołącza także Eau d’Hadrien od Annick Goutal. Perfumy zainspirowane zostały bardzo popularną w latach 50’ XX wieku książką pod tytułem Pamiętniki Hadriana. Nawiasem mówiąc, po latach powieść tę przeczytała również córka Annick – Camille i na jej podstawie stworzyła własną kompozycję – kwiatowe Les nuits d’Hadrien. Jednocześnie recenzowany dziś zapach wyraża również wielką miłość Annick Goutal do krajobrazu Toskanii, gdzie wśród zielonych pól rosną owocowe gaje. Ten region Włoch był Francuzce wyjątkowo bliski, nie może więc dziwić fakt, że poświęciła mu jedną ze swoich kompozycji. Sprawdźmy zatem jak według niej pachnie ten zakątek Italii.

Read More

Code – współczesny kodeks uwodzenia

Zaprezentowany światu w 2004 roku Code to pierwsze orientalne męskie perfumy w portfolio Armani. I już z tego tylko względu oczywiste było, że muszę je poznać. Oficjalna strona marki przedstawia ten zapach jako wyrafinowany i zmysłowy. A także tajemniczy i nowoczesny. Taki, któremu nie można się oprzeć. Brzmi zachęcająco, prawda? Jeśli zaś wziąć pod uwagę potężną kampanie reklamową i fakt, że twarzami Code były takie gwiazdy jak Enrique Palacios i Chris Pine to kompozycja ta musiała odnieść sukces. Ale czy zasłużony? Czy jedne z najpopularniejszych dziś męskich perfum, dzieło dwóch świetnych perfumiarzy – Antoine’a Lie i Antoine’a Maisondieu, naprawdę warte jest swojej ceny? I czy niezwykły czar Orientu da się zamknąć w ramy produktu przeznaczonego dla masowego odbiorcy w USA i Europie? Na te i inne jeszcze pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszej recenzji.

Read More