Skin on Skin – skóra, w której żyję

W zależności od kontekstu polskie słowo skóra w języku angielskim przetłumaczone może zostać jako skin lub jako leather. Rozróżnienie to ciekawie zaciera się jednak w przypadku bohatera dzisiejszego wpisu. Skin on Skin to bowiem perfumy ze skórą zarówno w nazwie (skin) jak i temacie (leather). Kompozycja L’Artisan Parfumeur powstała w 2013 roku w ramach kolekcji  Explosions d’Emotions. Jej autorem jest zaś dobrze już czytelnikom bloga Bertrand Duchafour. W swoim dziele Francuz skupił się jednak nie tyle na klasycznym wątku skórzanym, co na dużo mniej popularnej nucie zamszu. A to wystarczyło bym zainteresował się tymi perfumami.

Read More

Dzing! – na cyrkowej arenie

Minęło już naprawdę sporo czasu odkąd ostatni raz recenzowałem zapach z oferty L’Artisan Parfumeur. Dziś francuska marka powraca na Agar i Piżmo. Za sprawą Olivii Giacobetti przenosimy się zaś do cyrku. Tańczące kuce, wata cukrowa i jabłka w karmelu – o tym wszystkim przypominać ma nam Dzing! Ażmyślami wracam do dzieciństwa… Czy jednak stworzonym przez Francuzkę perfumom naprawdę udaje się przywołać wszystkie te wspomnienia? A może mamy tu do czynienia jedynie z jakimś wyimaginowanym wyobrażeniem cyrku? Jeśli chcecie poznać moją opinię zapraszam do lektury dzisiejszej recenzji. Gwarantuję, że Dzing! zapewni Wam rozrywkę na najwyższym poziomie.

Read More

Prezent dla niej – Mûre et Musc

W dzisiejszej odsłonie cyklu Prezent dla niej postanowiłem zaryzykować i zaprezentować zapach z półki opatrzonej napisem perfumy niszowe. Nie ma się jednak czego obawiać, bowiem bohater dzisiejszego wpisu - Mûre et Musc – nie jest jakimś dziwnym olfaktoryczny eksperymentem, stanowi natomiast jedno z najlepszych ujęć owoców leśnych jakie dane mi było poznać. Pod tym względem znacząco wyprzedził zresztą swoje czasy, zaprezentowany został bowiem w 1978 roku, czyli na długo przed modą na tego typu kompozycje zapachowe. Nie może więc dziwić fakt, że perfumy te to jeden z bestsellerów w ofercie L’Artisan Parfumeur. Od razu wypada też zaznaczyć, że w 2008 roku zapach przeszedł reformulację. Nie znam wersji vintage i choć podobno była one jeszcze lepsza, to i tak Mûre et Musc w swojej obecnej postaci zrobił na mnie na tyle duże wrażenie, że postanowiłem zaprezentować go na blogu. Jak więc pachnie to niszowe dzieło?

Read More

Timbuktu – na saharyjskim szlaku

     Dziś na blogu debiutuje jedna z najpopularniejszych niszowych marek perfum – L’Artisan Parfumeur. Na swój początek przygody z zapachami L’Artisan wybrałem zaś Timbuktu – zapach stworzony w 2004 roku przez Bertrand’a Duchaufour’a w ramach serii zainspirowanej podróżami po świecie. W tym przypadku Francuz zabiera nas do Mali, gdzie poznajemy wusulankompozycję zapachową, którą tamtejsze kobiety używają do uwodzenia mężczyzn i której receptura przekazywana jest w rodzinie z matki na córkę. Stanowi on mieszaninę aromatycznych traw, przypraw, płatków kwiatów oraz niewielkich kawałków drewna, które następnie nasączone zostają wonnymi olejkami. I to właśnie te niezwykłe, domowej roboty perfumy zafascynowały Duchaufour’a do tego stopnia, że postanowił on stworzyć własną wariację na temat wusulan. I tak powstało Timbuktu. Już w tym miejscu wypada mi przy tym zaznaczyć, że w odróżnieniu od tradycyjnego wusulan stworzony przez Francuza zapach z powodzeniem może być używany także przez mężczyzn. A w zasadzie to moim zdaniem nawet bardziej do nich pasuje. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się jak pachnie jedna z najbardziej intrygujących pozycji w portfolio L’Artisan Parfumeur zapraszam do lektury!

Read More

Sylwetki twórców – Bertrand Duchaufour

     Dziś na blogu mam przyjemność przedstawić sylwetkę kolejnego wielkiego twórcy perfum. Jednak w odróżnieniu od prezentowanych dotąd perfumiarzy Bertrand Duchaufour dużo silniej związany jest z perfumerią niszową. Niemniej regularnie współpracuje on także z największymi mainstreamowymi producentami. Obecnie związany jest z francuską marką L’Artisan Parfumeur, dla której stworzył między innymi takie dzieła jak Dzongkha, Mechant Loup czy Poivre Piquant. Na blogu miałem już natomiast przyjemność recenzować Timbuktu. Duchaufour nie jest jednak typowym in-house perfumer, bowiem jego umowa z L’Artisan’em pozwala mu realizować projekty także dla innych marek. Wśród skomponowanych przez niego zapachów znajdują się zatem również takie kompozycje jak kultowy Avignon z oferty Comme des Garçons, Penhaligon’s – Sartorial oraz Vaara, Jubilation XXV dla omańskiej marki Amouage oraz bardzo przeze mnie lubiane Bois d’Ombrie od Eau d’Italie.

Read More