Moscow Mule – koktajl bez procentów

Moscow Mule to popularny drink przygotowywany poprzez zmieszanie wódki, ginger ale i soku z limonki. To jednak także nazwa perfum marki Juliette has a gun, inspirowanych tym właśnie koktajlem. A także samą Moskwą. I to właśnie one są bohaterem niniejszej recenzji. Prezentowany zapach powstał w 2017 roku, a za jego skomponowanie, podobnie jak to miało miejsce w przypadku opisywanego niedawno Ex Vetiver, odpowiedzialny jest Romano Ricci. Z tym, że nasz dzisiejszy bohater posiada zgoła odmienny charakter. Określenia takie jak upojny, niebezpieczny i nie do zapomnienia rozbudziły moją ciekawość. Zobaczmy zatem jak w rzeczywistości pachnie Moscow Mule.

Read More

The Cut – tnij waść, wstydu oszczędź

Nasz dzisiejszy bohater - The Cut - to drugie, po Sartorial, perfumy Penhaligon’sinspirowane tradycyjnym angielskim krawiectwem. Utrzymane jednak w zdecydowanie innym klimacie, co pozwala sądzić, iż będą w stanie znaleźć swoje miejsce wśród zapachów brytyjskiej marki. Poza tym, taki motyw przewodni niewątpliwie wzbudzi zainteresowanie na Wyspach. Ale nie tylko tam, o czym świadczy fakt, że i ja zdecydowałem się na testy. Zwłaszcza, że w materiałach promocyjnych znaleźć można takie określenia jak pewność siebie i wyrafinowanie. Bez zbędnej zwłoki zobaczmy więc jaką aurą otacza nas The Cut.

Read More

Le Sel d’Issey – morze plastiku

Marka Issey Miyake nie często raczy swoim miłośników premierami nowych oryginalnych perfum. A mimo to zeszłoroczne pojawienie się na rynku Le Sel d’Issey zupełnie uszło mojej uwadze. Dopiero niedawno zauważyłem ten zapach na półce jednej z sieciowych perfumerii i zdecydowałem się na jego testy. Wydaje mi się jednak, że ogólnie debiut recenzowanego pachnidła przeszedł raczej bez echa. I to mimo, że za jego skomponowanie odpowiedzialny jest, popularny ostatnio dzięki zmieszaniu Bois Impérial, Quentin Bisch. W odróżnieniu od dzieła Essential Parfums nasz dzisiejszy bohater opisywany jest jako rewitalizujący oraz składający hołd soli życia. Przekonajmy się zatem po jakie nuty sięgnął w tym celu francuski perfumiarz.

Read More

1996 – rok niewinności

Inez Van Lamsweerde and Vinoodh Matadin to holendersko-amerykański duet fotografów, których zdjęcia prezentowane były w najważniejszych czasopismach modowych świata. Zaś w roku 1996 wykonali oni jedną ze swoich najsłynniejszych prac. Kojarzoną z niewinnością fotografię zatytułowaną Kirsten 1996. I to właśnie ona stała się inspiracją dla szwedzkiej marki Byredo do stworzenia 1996. Perfum mających nie tylko oddawać wspomniane wrażenie niewinności, ale również przywodzić na myśl ulotny charakter naszych przeżyć. Warto przy tym wspomnieć, że recenzowany dziś zapach opatrzony został podtytułem Inez & Vinoodh. Bez zbędnej zwłoki przekonajmy się jednak jak duży poziom nostalgii wzbudza to pachnidło.

Read More

Devotion for Men – zmiłuj się nad nami

Nasz dzisiejszy bohater, Devotion for Men, to tegoroczna męska premiera marki Dolce & Gabanna. Na Agar i Piżmo trafia jednak stosunkowo późno, na rynku perfumy te zadebiutowały bowiem jeszcze zimą (o ile to, czego doświadczyliśmy w Polsce w styczniu i lutym można w ogóle nazwać zimą). Za ich skomponowanie odpowiedzialny jest natomiast sam Olivier Cresp. Jeśli zaś chodzi o motyw przewodni, który towarzyszył powstaniu zapachu, to była nim miłość. I bezgraniczne oddanie (stąd nazwa). Za dość intrygujące, a zarazem lekko kontrowersyjne uważam natomiast odwołanie do Najświętszego Serca (Jezusowego), które pojawia się w opisie na oficjalnej stronie włoskiej marki. Z drugiej strony, wiara nadal odgrywa we Włoszech istotną rolę, bez zbędnej zwłoki przekonajmy się więc jaki wpływ miała na opisywaną dziś kompozycję.

Read More

Hawas For Him – sfermentowany poncz

Na fali stale rosnącej popularności arabskich marek, postanowiłem jeszcze raz sięgnąć po perfumy z oferty Rasasi. Tym razem mój wybór padł zaś na Hawas For Him. A więc jedną z flagowych kompozycji potentata z Emiratów. Co prawda na liście miałem jeszcze kilka innych pozycji, ale nie mogłem akurat dostać próbek. Stanęło więc na pachnidle z 2015 roku. Który strona Rasasi opisuje jako szykowny. A zarazem dedykowany mężczyznom lubiącym przygody. I do tego nowoczesnym. W zasadzie opis nie wzbudził zbytnio mojego entuzjazmu, jednak prawdę mówiąc rzadko kiedy przykładam wagę do sloganów reklamowych. Liczy się to, co w butelce. Co zatem znajdziemy w tej należącej do Hawas?

Read More

The Game – zwycięzca bierze… nic

Szwajcarska marka Davidoff znana jest przede wszystkim z jednych perfum. Cool Water. Choć starsi czytelnicy dość dobrze kojarzyć mogą również Zino. Jednak z zapachów powstałych w XXI mało który przebił się do masowej świadomości. Jedną z prób by to zmienić było zaś stworzenie w 2012 roku The Game. Za powstaniem tego pachnidła stoi trio perfumiarzy w składzie Bernard Ellena, Lucas Sieuzac oraz Nathalie Feisthauer, a także w miarę interesująca inspiracja. Oprócz tego, że dzieło Davidoff ma być męskie i nowoczesne, swoim aromatem kojarzyć powinno się z koktajlem Ginn Fizz.Którego jestem sporym miłośnikiem. Przekonajmy się zatem czy The Game naprawdę pachnie podobnie.

Read More

Oud Minérale – drewno, co tonie

Marka Tom Ford oferuje swoim klientom dwie linie perfum. Ekskluzywną Private Blend oraz bardziej przystępną cenowo Signature. Przy czym nie rzadko zdarza się, że zapachy z tej pierwszej przesuwane są do drugiej. I tak też było w przypadku naszego dzisiejszego bohatera. Oud Minérale to kompozycja z 2017 roku, która po przeprojektowaniu flakonu stanowi obecnie (a dokładnie od 2023 roku) część tańszej kolekcji Ford’a. Samo pachnidło opisywane jest natomiast jako kontrastowe. Łączące w sobie ciepło oudu z chłodem nut morskich. Brzmi intrygująco. Zwłaszcza, że do tej pory nie spotkałem się jeszcze z tego typu połączeniem. Bez dalszej zwłoki przekonajmy się zatem jak pachnie Oud Minérale.

Read More

For Him Vetiver Musc – morze dla niemrawych

Narciso Rodriguez to marka, która rzadko oferuje swoim klientom perfumowe nowości. A zwłaszcza, jeśli chodzi o mężczyzn. A jednak rok 2024 przyniósł nam premierę nowego pachnidła z oferty amerykańskiego domu mody. Okazało się nim Narciso Rodriguez For Him Vetiver Musc autorstwa Mathilde Bijaoui (znanej między innymi z Jo Malone – Myrrh & Tonka oraz Eau de Cèdreod Giorgio Armani’ego). Natomiast tym, co wyróżniać ma prezentowany dziś zapach na tle konkurencji jest jego mineralny charakter.  Zaś w przeciwieństwie do pozostałych kompozycji w kolekcji For Him, nasz bohater charakteryzować się ma zdecydowanie większą świeżością. Przekonajmy się zatem jak wypada w testach.

Read More

In Motion – po równi pochyłej

W 2022 roku marka Hugo Boss zdecydowała się wypuścić na rynek nową edycję jednych ze swoich najpopularniejszych perfum – In Motion z 2002 roku. Choć nie udało mi się ustalić kto jest autorem obecnej wersji zapachu, to jednak znalazłem informację na temat tego, że jest on utrzymany w tej samej konwencji co oryginał. Mamy tu więc zatem do czynienia z kompozycją jednocześnie świeżą jak i orientalnie przyprawową. Przynajmniej oficjalnie. Osobiście nie lubię jednak polegać na sloganach marketingowych, postanowiłem zatem przekonać się czy nowe In Motion rzeczywiście jest pachnidłem dla aktywnych i pewnych siebie mężczyzn, którzy lubują się w rywalizacji.

Read More