Ice*Men – zimno, coraz zimniej cz. II

W drugiej odsłonie cyklu Zimno, coraz zimniej spotykamy się z marką Thierry Mugler. Oraz stworzonymi przez Jacques’a Huclier’a w 2007 roku perfumami o nazwie Ice*Men. Nawiązanie do słynnego A*Men jest oczywiste, niemniej tytuł kompozycji zdecydowanie wskazuje też na jej zimny charakter. I rzeczywiście, zapach ten zdecydowanie różni się od flagowych perfum Mugler’a. Czy jednak faktycznie zasługuje on na miano człowieka lodu? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym wpisie.

Read More

Javanese Patchouli – przez indonezyjską dżunglę

We wpisie poświęconym paczuli wspominałem, że uważam tę nutę za trudną. I być może z tego właśnie względu na blogu nie pojawiła się do tej pory ani jedna recenzja perfum z tym składnikiem w temacie. Szczęśliwym trafem w jednej z lotniskowych perfumerii miałem możliwość spryskać blotter odrobiną Javanese Patchouli. Kompozycja ta od razu zwróciła moją uwagę. Już wtedy zdecydowałem też, że prędzej czy później będzie ona musiała pojawić się na Agar i Piżmo. Miałem jednak drobne trudności ze zdobyciem próbki do testów. Ostatecznie udało mi się jednak zamówić kilka mililitrów, dzięki czemu dzieło Frank’a Voelkl’a może dziś trafić na bloga. Jeśli zaś jesteście ciekawi jak pachną te, wchodzące w skład ekskluzywnej Essenze Collection, perfumy, zapraszam do lektury niniejszego wpisu.

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Paczula, czyli nie tylko dla hipisów

     Muszę przyznać, że do dzisiejszego wpisu zabierałem się naprawdę długo. I ciągle odkładałem moment rozpoczęcia. Ostatecznie uznałem jednak, że dość tego. Paczula jest zbyt ważnym składnikiem perfum, by nie napisać o niej kilku słów. Obecnie znajdziemy ją w znakomitej większości zapachów dostępnych na rynku. Czemu więc tak długo zwlekałem z niniejszym wpisem? Przede wszystkim dlatego, że aromat paczuli wydaje mi się naprawdę trudny. Może nie do opisania, ale do noszenia. Z tego też względu chciałem dobrze go poznać. Zużyłam nawet całą buteleczkę olejku. Ostatecznie uznałem, że jestem gotowy by przelać swoje wrażenia na papier i przedstawić Wam charakterystykę tej tak niezwykle pachnącej rośliny.

Read More

Prezent dla niej - Perles de Lalique

Dziś na blogu drugi wpis z cyklu Prezent dla niej, w którym przedstawiam zapachy damskie, z którymi warto zaznajomić swoje partnerki. Bohaterem niniejszej recenzji jest zaś Perles de Lalique – moim zdaniem jedne z najlepszych kobiecych perfum powstałych w XXI wieku. Ta mająca premierę w 2006 roku kompozycja przez producenta określana jest jako nowoczesny szypr, stanowiący odę do nieprzemijającej kobiecości. Brzmi ekscytująco, prawda? W założeniu dzieło Natalie Lorson odzwierciedlać ma uczucie jakie towarzyszy kobiecie wkładającej naszyjnik z pereł. Przywoływać w pamięci ich jedwabisty dotyk na skórze oraz zapewniać poczucie piękna i elegancji. Moim zdaniem Perles de Lalique doskonale spełnia powyższe założenia, co postaram się wykazać w niniejszym wpisie. 

Read More