Uwaga, klasyk! - Grey Flannel

     W ramach cyklu Uwaga, klasyk! miałem już przyjemność prezentować zapachy wykreowane w latach 60’, 80’ i 90’ XX wieku, czas zatem na przedstawiciela ósmej dekady. Zaprezentowane światu w 1975 roku Grey Flannel to pierwsze męskie perfumy amerykańskiego kreatora mody Geoffrey’a Beene’a. Swoją nazwę zawdzięczają materiałowi, z którego Beene tworzył znaczną część swoich projektów (zarówno tych dedykowanych paniom jak i przeznaczonych dla mężczyzn), w moim odczuciu nie nawiązuje ona jednak znacząco do charakteru omawianej kompozycji. Grey Flannel to świeży, kwiatowo-drzewny zapach, z dominująca nutą fiołka. Dzięki niej dzieło André Fromentin’a okazało się na tyle przełomowe, że zainspirowało powstanie takich best-sellerów jak choćby Fahrenheit Dior’a. Udanie rywalizowało też z innymi wielkimi kompozycjami lat 70’ takimi jak YSL - Rive Gauche, Azzaro pour Homme czy Équipage od Hermès’a.

Read More

Cierge de Lune - ciemna strona wanilii?

     Zaprezentowany w 2016 roku Cierge de Lune to najmłodszy zapach w portfolio Aedes de Venustas. Za inspirację do jego stworzenia posłużył kaktus - selenicerus wielokwiatowy (łac. selenicereus grandiflorus)! Francuzi nazywają go Cierge de Lune, co tłumaczy się jako księżycowa świeca. Warto w tym momencie zwrócić uwagę na fakt, że w języku francuskim istnieją dwa różne słowa na określenie świecy - la bougie i la cierge - przy czym to drugie oznacza święcę kościelną, stosowaną podczas obrzędów religijnych. Skąd jednak taka inspiracja dla stworzenia tych perfum? Otóż selenicerus, zwany także królową nocy, to roślina, która zakwita nocą (!), a jej kwiaty pachną trochę wanilią a trochę pomarańczą. Czyżby więc jakieś nocne rytuały? Dla mnie brzmi to na tyle intrygująco, że zdecydowałem się na testy.

Read More

Prezent dla niej – Trésor

     W dzisiejszej odsłonie cyklu Prezent dla niej postanowiłem zaprezentować zapach nieco trudniejszy, który nie każdej kobiecie przypadnie do gustu. W moim odczuciu są to jednak perfumy, które zdecydowanie warto poznać. Mowa o zaprezentowanym w 1990 roku Trésor (fr. skarb) od Lancôme. Już na wstępie chciałbym też zaznaczyć, że brzoskwinia nie jest łatwym tematem przewodnim, Sophie Grojsman - autorce omawianej dziś kompozycji - udało się jednak stworzyć zapach naprawdę nietuzinkowy i daleki od banału. W latach 90’ XX wieku perfumy te były wielkim przebojem i choć do dnia dzisiejszego sprzedają się nie najgorzej to wszystko wskazuje, że lata swojej największej świetności mają już za sobą. A szkoda, bo obok Poême to moim zdaniem najlepszy zapach w portfolio Lancôme.

Read More

Tam Dao - sensualny sandałowiec

     Tam Dao (vi. trzy wysepki lub trzy szczyty) to małe, położone na wzgórzu, wietnamskie miasteczko będące celem wakacyjnych podróży wielu Francuzów. Jest to również nazwa jednego z najpopularniejszych zapachów paryskiej marki diptyque. Jego powstanie wiąże się bezpośrednio z faktem, iż jeden z założycieli firmy - Yves Couesland – mieszkał w dzieciństwie w Wietnamie. I choć trzon oferty francuskiego producenta perfum stanowią kompozycje kwiatowe to właśnie zapachy drzewne takie jak figowy Philosykos czy prezentowany dziś Tam Dao w dużej mierze przyczyniły się do jego wielkiego sukcesu. W tym miejscu wypada mi zaznaczyć, iż sam nie jestem zbyt wielkim entuzjastą tego typu kompozycji, które zazwyczaj wydają mi się zbyt jednowymiarowe. Niemniej zachęcony pozytywnymi opiniami postanowiłem sprawdzić, co w temacie drewna sandałowego do powiedzenia miał twórca tych perfum – Daniel Moliere. Muszę przyznać, że wyniki przeprowadzonych przez mnie testów okazały się pozytywnym zaskoczeniem, nie uprzedzajmy jednak faktów.

Read More

Sylwetki twórców - Annick Ménardo

Do tej pory na blogu w ramach cyklu Sylwetki twórców prezentowani byli tylko mężczyźni. Dziś postanowiłem to zmienić. Wśród perfumiarzy wiele jest wybitnych kobiet dlatego wybór bohaterki niniejszego wpisu wcale nie należał do łatwych. Ostatecznie uświadomiłem sobie jednak, że spośród ostatnich 10 perfum, które recenzowałem na blogu 3 stworzyła lub współtworzyła ta sama osoba. Decyzja stała się więc oczywista. Annick Ménardo, bo o niej mowa ma w swoim portfolio wiele wybitnych zapachów. Do tej pory na Agar i Piżmo trafiły już Kokorico i Au Masculin a także niespecjalnie przeze mnie lubiany Boss Bottled. Francuzka stoi też za takimi kompozycjami jak Bvlgari Black czy Patchouli 24 od Le Labo. Zapraszam do zapoznania się z krótkim życiorysem oraz charakterystyką stylu tej niezwykłej twórczyni.

Read More

Uwaga, klasyk! – Drakkar Noir

     Dziś na blogu cofamy się do lat 80’ XX wieku, a konkretnie do roku 1982, bo to właśnie wtedy na rynku zadebiutował bohater dzisiejszego wpisu – Drakkar Noir. Stworzonyprzez markę Guy Laroche zapach swoją nazwą nawiązuje do smoczych łodzi wikingów, a tym samym do pewnego charakterystycznego stereotypu męskości. Bardzo dzikiej i nieokrzesanej męskości. Swoją początkową popularność zdobył jednak przede wszystkim wśród zupełnie innej grupy mężczyzn – tzw. yuppies, czyli młodych, ambitnych biznesmenów oscylujących wokół nowojorskiego Manhattan’u. Pomyślcie o drogich restauracjach, eleganckich przyjęciach, luksusowych apartamentach i biurach na najwyższym piętrze. W swoim czasie Drakkar Noir był stałym bywalcem takich miejsc. Potem nastąpiła jednak znaczna obniżka ceny tych perfum, wynikająca ze zmian we władzach Guy Laroche. Poskutkowało to większą dostępnością zapachu, a co za tym idzie jego zwiększoną popularnością wśród nastolatków i ogólnym spowszednieniem. Dziś dzieło Pierre’a Wargnye’a kupić można stosunkowo niedrogo i może po części stąd wynika fakt, że nie cieszy się ono takim szacunkiem na jaki zasługuje.   

Read More

La Yuqawam pour Homme – skóra spalona słońcem pustyni

     La Yuqawam pour Homme to zapach, którego premiera wzbudziła sporo kontrowersji. Ich główną przyczyną był fakt, że perfumy te pachną niemal identycznie jak Tom Ford - Tuscan Leather, z tą różnicą, że są niemal trzykrotnie tańsze! W rzeczywistości różnic jest jednak więcej, a cena nie jest jedyną, która przemawia na korzyść stworzonej przez Rasasi kompozycji. Już na wstępie warto także wspomnieć, że zapach ten wyróżnia się w portfolio marki, gdyż odbiega od tradycyjnej ciężkiej arabskiej stylistyki, jaką odnaleźć można w wielu działach Rasasi. Stanowi ukłon w kierunku Zachodu i tamtejszych rynków, a biorąc pod uwagę bardzo wysoką – dziesiątą - pozycję, jaką La Yuqawam zajął w najnowszym rankingu męskich perfum stworzonym przez użytkowników Perfuforum.pl można chyba stwierdzić, że władze arabskiej marki podjęły słuszną decyzję. Mam zatem niewątpliwą przyjemność przestawić Wam La Yuqawam pour Homme!

Read More

Olfaktoryczna anatomia – Zwierzęcy urok piżma

     Piżmo to bez wątpienia jeden z najpopularniejszych składników perfum. Stanowi szkielet wokół którego zbudowany jest zapach, doskonale utrwalając kompozycję. Nadaje też głębi pozostałym nutom zapachowym, przede wszystkim kwiatowym i żywicznym. Uchodzi również za afrodyzjak. Ze względu na trudności z pozyskiwaniem naturalnego piżma a także obostrzenia IFRA obecnie jego cena stale rośnie. W związku z tym coraz więcej marek zwraca się w kierunku jego sztucznych odpowiedników. Efekty bywają jednak różne. Dziś chciałbym przedstawić krótką historię piżma i jego związków ze sztuką perfumeryjną.

Read More

Au Masculin - kieliszek absyntu

     W odpowiedzi na sukces jaki wśród pań odniosły perfumy Lolita Lempicka marki Lolita Lempicka w 2000 roku zdecydowano się zaprezentować ich dedykowany panom odpowiednik. Au Masculin  (fr. męski, rodzaju męskiego) to zapach określany jako orientalny gourmand i już na tej podstawie można spodziewać się, że w tej kompozycji duża rolę odgrywać będzie wanilia. Stworzenie tych perfum ponownie powierzono zaś Annick Menardo, której dzieła ostatnio często pojawiają się na blogu. Wydaje mi się, że warto również wspomnieć o pewnej grze słów związanej z nazwą tych perfum.  Francuskie słówko au wymawia się niemal identycznie jak eau (fr. woda), a zatem omawiany kompozycja, będąca pod względem koncentracji wodą toaletową, podwójnie zaznacza swój męski charakter. I tu pojawia się pewien problem, bowiem perfumy te to niemal idealny uniseks… 

Read More

Iris Nazarena - mistyczny irys

     Powstały w 2013 roku Iris Nazarena to druga chronologicznie kompozycja ekskluzywnej nowojorskiej marki Aedes de Venustas. Stworzona została przez Ralfa Schwieger’a - perfumiarza pracującego w Mane, znanego między innymi ze współpracy z Atelier Cologne. Jako inspiracja to jej stworzenia posłużył Niemcowi tytułowy irys nazaretański (iris bismarckiana). Jest to roślina występująca w górach Izraela, na wschód od Nazaretu. Co najciekawsze irys nazarena jest kwiatem bezwonnym! W przypadku recenzowanych dziś perfum mamy zatem do czynienia z pewną zabawą konwencją i klasycznym zapachem wyobrażonym. Innym dobrym przykładem takiego zabiegu jest inspirowany również bezwonną kamelią Opus IX omańskiej marki Amouage. Skoro jednak w swojej naturalnej postaci irys nazaretański nie ma żadnego aromatu to tym bardziej należy przekonać się jak pachnie w wykonaniu Schwieger’a.

Read More