Serge Lutens – jego własny, magiczny świat

     Serge Lutens to zdecydowania jedna z moich ulubionych marek perfum. W zasadzie w kompozycjach francuskiej firmy zakochałem się już od pierwszego kontaktu z nimi. Były inne niż wszystko, co do tej pory poznałem. Co prawda, trafiłem na nie niemal na samym początku mojej olfaktorycznej przygody, kiedy nie podejrzewałem jeszcze nawet, że zostanę blogerem. Nie zmienia to jednak faktu, że dziś cenię tę markę równie mocno, o ile nawet nie mocniej. Olbrzymi sukces zawdzięcza ona natomiast swemu genialnemu twórcy – francuskiemu fotografowi, wizażyście, projektantowi mody i perfumiarzowi - Serge’owi Lutens’owi. Zapraszam zatem do zapoznania się z krótką historią perfum z logo SL.

Read More

Uwaga, klasyk! – Azzaro pour Homme

     Zapachy będące efektem współpracy kilku twórców często bywają bez wyrazu (patrz Paco Rabanne – 1 Million).  Bohater dzisiejszego wpisu z pewnością nie zalicza się jednak do tej kategorii. Choć Azzaro pour Homme jest dziełem aż trójki perfumiarzy (Gérard Anthony, Martin Heiddenreich, Richard Wirtz) to charakteru na pewno mu nie brakuje. Kompozycja ta, będąca pierwszym męskim pachnidłem Azzaro, powstała w 1978 roku i miała stanowić wyzwanie dla niezwykle wówczas popularnego Paco Rabanne pour Homme. Jej sukces przerósł jednak najśmielsze oczekiwania samego Loris’a Azzaro. W połowie lat 80’ XX wieku Azzaro pour Homme wspólnie z Drakkar Noir stanowiły niemal 40% wszystkich sprzedawanych na świecie męskich perfum. Do dziś wielu uważa go też za najlepszy dedykowanych mężczyznom zapach w historii. Tezę tę wydają się również potwierdzać wysokie noty na basenotes.com, gdzie stanowi on jedną z najlepiej ocenianych męskich kompozycji. Dziś natomiast sam z przyjemnością podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat Azzaro pour Homme.

Read More

Power – kwiaty w męskim wydaniu

Niektórych odkryć dokonujemy przez przypadek. Tak też było w wypadku perfum, które goszczą dziś na blogu. Nie planowałem recenzji Power. W zasadzie, dopóki próbka nie trafiła w moje ręce, niewiele nawet słyszałem o tym zapachu. Na szczęście ktoś podarował mi niewielką fiolkę i dzięki temu dzieło Kenzo może pojawić się dzisiaj na Agar i Piżmo. Prezentowane perfumy powstały jako męski odpowiednik kobiecego Flower, w ofercie japońskiej marki brakowało bowiem takiej pozycji. Bardzo odważnie postanowiono, iż podobnie jak Flower, nowe męskie pachnidło Kenzo również będzie kompozycją kwiatową. Inspiracją do jego powstania był wykonany czarnym ołówkiem rysunek tulipana. W założeniu zapach odzwierciedlać ma zaś abstrakcyjną woń kwiatową. Jako osobę, której powierzono skomponowanie Power wybrano natomiast Olivier’a Polge’a, twórcę między innymi Dior Homme. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się jak w ujęciu Francuza wyglądają kwiaty w męskim wydaniu zapraszam do lektury niniejszej recenzji!

Read More

Olfaktoryczna anatomia – aromatyczna drzewność wetywerii

     Przy okazji kilku recenzji, które pojawiły się na blogu zauważyłem, że w komentarzach powtarza się czasem pytanie Co to jest wetyweria? W dzisiejszym wpisie postanowiłem zatem na nie odpowiedzieć. Zresztą składnik ten prędzej czy później i tak musiał pojawić się w ramach Olfaktorycznej anatomii. Jego znaczenie we współczesnej perfumerii jest bowiem na tyle duże, że nie mógłbym nie poświęcić mu odrębnego wpisu. Wracając jednak do postawionego na wstępie pytania – czym jest tytułowa wetyweria?

Read More

Black XS – poziomkowy zawrót głowy

     Zaprezentowany w 2005 roku Black XS jeszcze do niedawna był najmłodszym zapachem w męskiej linii XS. Zmieniało się do dopiero wraz z tegoroczną premierą Pure XS. Co ciekawe, w Polsce jest też zdecydowanie łatwiej dostępny niż klasyczny XS for him. Do współpracy nad jego powstaniem Paco Rabanne zaprosił dwójkę perfumiarzy – Olivier’a Cresp’a oraz Rosendo Mateu. Wspólnie mieli oni opracować zapach zarówno nowocześniejszy jak i mroczniejszy od oryginału. Radykalnie czarujący jak informuje oficjalna strona marki. Czy faktycznie tak się stało? Moim zdaniem nie do końca. Niemniej wspomnianej dwójce udało się jednak skomponować perfumy, które ja określiłbym jako co najmniej zaskakujące. I w moim odczuciu naprawdę udane. Dla wielu mężczyzn stanowić one mogą jednak wyzwanie. Dlaczego? Tego dowiecie się z lektury niniejszego wpisu.

Read More

Sartorial – skrojony na miarę

     Mający swój rynkowy debiut w 2010 roku Sartorial brytyjskiej marki Penhaligon’s w założeniu stanowić ma nowoczesną wariację na temat zapachów z grupy fougère. I już na podstawie tej informacji powziąć można pewne podejrzenia co do charakteru kompozycji. Jako dodatkowa inspiracje do jego stworzenia posłużyła zaś angielska sztuka krawiectwa. Nosząc Sartorial powinniśmy czuć się niczym w ekskluzywnym zakładzie krawieckim (a konkretnie w Norton & Sons przy Savile Row). W opisie na oficjalnej stronie Penhaligon’s znaleźć można też porównanie do eleganckiego trzyczęściowego garnituru. Aby osiągnąć opisany wyżej efekt zadanie skomponowania tych perfum powierzone zostało nie byle komu, ich autorem jest bowiem Bertrand Duchafour. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak Francuz poradził sobie z postawionym przed nim wyzwaniem zapraszam do zapoznanie się z dzisiejszą recenzją.

Read More

Antaeus pour Homme – archetyp męskości

     Roja Dove, słynny brytyjski perfumiarz, zapytany w jednym z wywiadów o 5 męskich zapachów, którym nie oprze się żadna kobieta bez wahania wskazał na Aramis, Santos, Terre d’Hermès, Reckless pour Homme oraz Antaeus pour Homme. I właśnie te ostatnie perfumy są bohaterem dzisiejszego wpisu. Stworzona przez Jacques’a Polge’a dla Chanel kompozycja zainspirowana została postacią mitycznego tytana. Anteusz (ewentualnie Antajos) był synem Posejdona i Gai, który zasłynął jako niepokonany wojownik, bowiem za każdym razem, gdy dotknął ziemi odzyskiwał siły. Zginął z ręki Heraklesa, który wyrzucając go w powietrze nie pozwolił mu na kontakt z ziemią. Tyle historii. A jak pachnie Antaeus w wydaniu Polge’a? Czy stanowi połączenie nut morskich i ziemnych, jak mógłby sugerować rodowód bohatera? Sprawdźmy.

Read More

Uwaga, klasyk! – Cool Water

     Rzadko zdarza się, aby zapach przez wielu uznawany za plagiat przechodził do kanonu męskich perfum. Niemniej w przypadku bohatera dzisiejszego wpisu tak właśnie się stało. Wypada mi zatem przedstawić Cool Water marki Davidoff. O podobieństwie prezentowanej dziś kompozycji do Green Irish Tweed Creed’a napisano już tyle, iż nie ma sensu abym jeszcze bardziej zagłębiał się w ten temat. Na szczęście te dwa zapachy nie są jednak identyczne. Stworzony w 1998 roku przez Pierre’a Bourdon’a Cool Water nie jest bowiem klasycznym zapachem z grupy fougere. Od o 3 lata starszego dzieła Creed’a odróżnia go silniejsze zaakcentowanie nut morskich i cytrusowych. Stało się tak między innymi dzięki zastosowaniu w składzie tych perfum aromamolekuły zwanej Calone. Jeśli chcecie dowiedzieć się jaki efekt wywarła ona na skomponowany przez Bourdon’a zapach zapraszam na krótką charakterystykę Cool Water.

Read More

Pi – w kręgu waniliowej słodyczy

     Liczba pi (π) to stała matematyczna, określająca stosunek obwodu koła do długości jego średnicy. W przybliżeniu wynosi ona 3,14. Pi to również nazwa perfum marki Givenchy z 1998 roku. Autorem tej kompozycji jest dobrze już znany czytelnikom bloga Alberto Morillas. Tym razem Hiszpan poproszony został o stworzenie zapachu, który odzwierciadlałby przygodę i inspirował mężczyzn do wkraczanie na nieznane terytorium. Powtarzając za oficjalną stroną Givenchy - nosząc Pi stajemy się pionierami. Męskimi a zarazem wrażliwymi. W tej sytuacji nie może dziwić, że perfumy te balansują na pograniczu stylu orientalnego i gourmand. Czy jednak faktycznie zachęcają by wyruszyć na poszukiwanie przygody? Postanowiłem sprawdzić.

Read More

Sylwetki twórców – Edmond Roudnitska

     Do tej pory na blogu przedstawiałem sylwetki perfumiarzy, którzy wciąż są aktywni zawodowo. Pewnym wyjątkiem, może tu być Jean-Claude Ellena, który obecnie jest już na emeryturze, jednak w dacie publikacji wpisu o nim wciąż zasiadał w fotelu naczelnego nosa Hermès’a. Zdecydowanie wszyscy twórcy pozostają zaś przy życiu. Dlatego dziś postanowiłem przybliżyć legendę świata perfum, której już wśród nas nie ma. Edmonda Roudnitskę. Dzięki takim kompozycjom jak Rochas – Femme oraz stworzonym dla Diora Eau Sauvage i Diorissimo Francuz na zawsze zapisał się w perfumowym kanonie sław. Ja zaś zapraszam do zapoznania się z krótką charakterystyką jego twórczości.

Read More