L’Eau – czystość absolutna

Dziś na Agar i Piżmo powraca Serge Lutens. A wraz z nim L’eau. Kompozycja zapowiadana jako jedyne w swoim rodzaju anty-perfumy. Francuskiej marce zależało bowiem na stworzeniu kompozycji czystej i transparentnej. Takiej, którą nosiłoby się niezwykle komfortowo. Do tego stopnia, że można by o niej nawet zapomnieć. Ale czy w takim wypadku jest w ogóle sens używać perfum? L’Eau ma udowadniać, że tak. Moim zdaniem Christopher’em Sheldrake’iem, któremu powierzono skomponowanie recenzowanego dziś zapachu, stanął tu przed naprawdę trudnym zadaniem. A jak sobie z nim poradził? Tego dowiecie się z niniejszego wpisu.

Read More

Blue Amber – niebieski znaczy chłodny

Niebieski bursztyn jest substancją niezwykle rzadką. Jego złoża znaleźć można jedynie na Dominikanie, w okolicach Santiago. Natomiast przyczyny jego unikatowej barwy do dziś pozostają niewyjaśnione. Choć jest kilka hipotez. Wiadomo natomiast, że żywica ta posiada również silne właściwości fluorescencyjne. Oprócz geologów i jubilerów wzbudziła zaś zainteresowanie także samego Pierre’a Montale. Jego efektem są zaś Blue Amber. Perfumy te zadebiutowały w 2006 roku i całkiem szybko zdobyły uznanie środowiska. Zupełnie niedawno ich próbka trafiła zaś w moje ręce. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się co o nich myślę, zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

Uomo – mocca z orzechami

Dziś na blogu debiutują perfumy Valentino. W portfolio modowego giganta nie ma jednak zbyt wielu kompozycji dedykowanych mężczyznom. Z tego względu swoją przygodę z włoską marką postanowiłem rozpocząć od najbardziej znanego męskiego zapachu w jej ofercie. Mowa oczywiście o Uomo. Perfumy te powstały w 2014 a ich autorem jest Olivier Polge. I między innymi przez wzgląd na osobę twórcy, jak również na swój charakter, bohater dzisiejszego wpisu często porównywany jest do Dior Homme. Myślę, że już teraz mogę zdradzić, że prezentowane dziś perfumy również utrzymane są w klimacie gourmand. Jest jednak parę różnic. Jakich? Tego dowiecie się z niniejszego wpisu.

Read More

Infusion de Vetiver – szukając wetywerii

W dzisiejszym wpisie kontynuuję wątek perfum z wetywerią w temacie. Tym razem mój wybór padł zaś na Infusion de Vetiver od Prady. Kompozycja ta wchodzi w skład - zapoczątkowanej przez uwielbianą przeze mnie Infusion d’Homme - linii Les Infusions. Będące jej częścią zapachy stać mają ponad trendami, pozostając jednocześnie nowoczesne i wierne tradycji. Odzwierciedlać ideały, którym hołduje dom mody Prada. Esencja będąca bohaterką dzisiejszego wpisu przedstawiona jest zaś jako świeża, musująca i delikatnie zielona. Przekonajmy się zatem jak jest w rzeczywistości. I czy Daniela Andrier - autorka tych perfum - potwierdza nimi swój wielki talent.

Read More

Héritage – pomost do przeszłości

Bohater dzisiejszego wpisu – Héritage (fr. dziedzictwo) – powstał w 1992 roku. A mimo tego były to dopiero trzecie chronologicznie męskie perfumy w ponad stuletniej historii Guerlain. Za ich skomponowanie odpowiedzialny był jednak sam Jean-Paul Guerlain. Premierze towarzyszyła zaś całkiem spora jak na tamte czasy kampania promocyjna. To również przy okazji debiutu Héritage w świecie perfum rozpowszechniło się wyrażenie Guerlinade. Służy ono do określenia sygnaturowego dla francuskiej marki akordu, w skład którego wchodzą między innymi bergamotka, kwiat pomarańczy, jaśmin, róża, irys, bób tonka i wanilia. Większość tych elementów odnajdziemy także i w recenzowanej dziś kompozycji. A choć Héritage niewątpliwie nawiązuje do olfaktorycznej tradycji Guerlain, to w dacie swojej premiery zapach ten uchodził za bardzo nowoczesny. Przekonajmy się zatem czy i dziś można określić go tym mianem.

Read More

Turquoise – wśród morskich fal cz. III

Przeglądając blogi perfumowe zauważyłem, że recenzje Aura Maris i Sel Marin często występują na nich obok siebie. Ponieważ jednak zaplanowałem, iż cykl Wśród morskich fal będzie trylogią, potrzebowałem trzeciego bohatera. Ostatecznie mój wybór padł na Turquoise z dedykowanej kamieniom szlachetnym kolekcji perfum Olivier’a Durbano. Jest to także pierwszy zapach francuskiego projektanta biżuterii, jaki trafia na Agar i Piżmo. Kompozycja powstała w 2009 roku i jak sama nazwa wskazuje inspirowana jest turkusem. Jeśli wierzyć opisowi na oficjalnej stronie marki, kamień ten od zawsze kojarzony był z pełnią życia oraz szczęściem. Apacze wierzyli, że zawiera w sobie ducha morza i nieba. Oddanie tego typu przekonań w postaci perfum nie wydaje się jednak łatwym zadaniem. Sprawdźmy zatem jak poradził sobie z nim Olivier Durbano.

Read More

L’Insoumis – im dalej w las…

W ostatnim czasie w męskiej perfumerii zaobserwować można delikatny powrót do zapachów drzewnych i fougère. Przykładem takiego trendu może być między innymi bohater dzisiejszego wpisu. L’Insoumis (fr. buntownik) powstał w 2016 roku a jego autorem jest Fabrice Pellegrin. Co ciekawe, oficjalna strona Lalique przedstawia ten zapach jako dedykowany mężczyźnie, który nie podąża za trendami, ale sam je tworzy. Moim zdaniem taki opis stoi jednak w opozycji do charakteru kompozycji. Chyba, że chodzi o jakieś autorskie uwspółcześnienie tego, co znane od lat. Ale po co gdybać? Lepiej po prostu przekonajmy się jak pachnie L’Insoumis.

Read More

Yatagan – wśród otomańskich jeźdźców

Jatagan to rodzaj średniej długości szabli używanej dawniej przez wojskowych w krajach islamu, między innymi w Turcji. I to właśnie ten rodzaj broni posłużył Vincentowi Morello do skomponowania perfum, o których mowa w dzisiejszym wpisie. Yatagan powstał w 1978 roku i jest to jeden z niewielu męskich zapachów w ofercie Caron. A także pierwszy tej marki, który trafia na Agar i Piżmo. W założeniu perfumy te przenosić nas mają w podróż na Bliski Wschód, którego otwarte przestrzenie przemierzają otomańscy jeźdźcy. I już po takim opisie spodziewać się można, że w Yatagan dużą rolę odgrywać będzie skóra. Jednocześnie oficjalna strona Caron podkreśla zaskakujący charakter tych perfum. Wskakujcie zatem na siodło, wyruszamy na spotkanie z przygodą.

Read More

Mistral Patchouli – wiatr od morza

Ostatnio zdałem sobie sprawę, że od czasu publikacji wpisu poświęconego paczuli na blogu nie pojawiła się ani jedna recenzja perfum z tym składnikiem w roli głównej. Postanowiłem to zmienić. I tak dziś na Agar i Piżmo trafia Mistral Patchouli od Atelier Cologne. Kompozycja ta zadebiutowała w 2013. Jej autorem jest zaś dobrze już znany czytelnikom bloga Jérôme Epinette. Stworzone przez niego perfumy zainteresowały mnie zaś głównie z jednego powodu. Jako składnik paczula cechuje się raczej ciężkim aromatem, posiada także zauważalnie ciepły, jesienno-zimowy charakter. Z tego względu trudno mi było wyobrazić ją sobie w wersji kolońskiej. A jednak w takiej właśnie formie serwuje nam ją Atelier Cologne. Jeśli więc jesteście ciekawe jak oceniam ten eksperyment to zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

For Him – zmysłowość ekstremalna?

Męska linia perfum marki Narciso Rodriguez nie jest zbyt bogata. Obecnie znajduje się w niej zaledwie pięć kompozycji. Do tej pory na blogu miałem zaś przyjemność recenzować jedynie Narciso Rodriguez For Him Bleu Noir. Zapach ten zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie. Z tego też względu postanowiłem zapoznać się z jego protoplastą – oryginalnym For Him. Perfumy te powstały w 2007 i to właśnie one dały początek całej męskiej kolekcji Narciso Rodriguez’a. Od razu widać, że amerykańskiej marce zależało na debiucie z przytupem, bowiem na autora kompozycji wybrano samego Francis’a Kurkdjian’a. Przekonajmy się zatem jak Francuz poradził sobie z zadaniem stworzenia zapachu subtelnego i tajemniczego a jednocześnie dynamicznego i charyzmatycznego (parafraza opisu na oficjalnej stronie marki).  

Read More