Contre-Jour – pod prąd

We wpisie poświęconym Monsieur. wspominałem, że z oferty Frédéric’a Malle zrecenzowałem już większość perfum, które chciałem poznać. Z oczywistych względów komentarz ten nie odnosił się jednak do zapachów powstałych już po dacie wspomnianej recenzji. Takich jak na przykład nasz dzisiejszy bohater. Contre-Jour to bowiem kompozycja, której premiera przypadła na pierwszą połowę bieżącego roku. Jej autorką jest zaś bardzo przeze mnie ceniona francuska perfumiarka - Annick Ménardo. Po niedawnej recenzji niemal już klasycznych Bvlgari Black cieszę się więc, że teraz mam okazję poznać jedno z jej nowszych dzieł. Przy czym recenzowane dziś pachnidło jest jej pierwszym dla francuskiej marki. Posiada też dość intrygujący opis. Wskazuje on bowiem, że wymyka się ono przyjętym perfumeryjnym kanonom. Hołduje natomiast wolności. Już sama jego nazwa, którą przetłumaczyć można jako pod światło i która nawiązuje do techniki malarskiej i fotograficznej, wskazuje na podążanie nie z prądem, a przeciw niemu. Przekonamy się jednak jak to wygląda w praktyce.   

Read More

Bibliothèque – gdy czas staje w miejscu

W przypadku naszego dzisiejszego bohatera mamy do czynienia z ciekawą historią. Oryginalnie Bibliothèque był bowiem świecą zapachową. A potem aromatem do pomieszczeń. Dopiero z czasem, pod wpływem licznych próśb klientów został zaś włączony do oferty Byredo jako perfumy.  A miało to miejsce w 2017 roku. Po niemal dziesięciu latach od premiery, zapach trafia natomiast na Agar i Piżmo. Wybrałem go zaś ze względu na inspirację tytułową biblioteką. I znajdującymi się w niej oprawnymi w skórę tomami. W tej kompozycji szwedzka marka przedstawia nam bowiem aromat miejsca, w którym zatrzymał się czas. Bez dalszej zwłoki zapraszam więc na spotkanie z Bibliothèque!

Read More

Purpose – płonący totem

Tegoroczna zima sprawiła, że w ostatnich miesiącach częściej sięgałem po perfumy orientalne. Dlatego dziś jeszcze jedno spotkanie z omańska marką Amouge. Tym razem na bohatera wybrałem zaś Purpose. Czyli zapach powstały w 2023 roku za sprawą samego Quentina Bischa. Zaintrygowała mnie jednak nie tylko sylwetka twórcy. Moją wyobraźnię pobudził również opis tej kompozycji. W którym mowa jest między innymi o szamanistycznym przebudzeniu. Odnalezieniu spokoju, korzeni i poczucia kompletności. Zapragnąłem więc poznać, w jaki sposób uczucie te przedstawione zostały za pomocą zapachu. Bez dalszej zwłoki zapraszam więc na recenzję Purpose!

Read More

Psychédélique – paczula na salonach

Ostatnio, podczas zakupów, dostałem w prezencie próbkę Psychédélique. Perfum marki Jovoy powstałych w 2011 roku. Przygotowując ich recenzję natrafiłem zaś na informację, że jest to najpopularniejszy zapach w ofercie francuskiego brandu. Ja natomiast otrzymałem dzięki niemu okazję do zapoznania się z twórczością Jacques’a Fiori’ego z Robertet. Do tej pory autor ten nie gościł bowiem na Agar i Piżmo. Jednocześnie, on sam określa prezentowaną dziś kompozycję jako wielką, co tylko dodatkowo wzbudziło moją ciekawość. Jeśli więćWy również jesteście ciekawi jak pachnie Psychédélique, to zapraszam do lektury dalszej części wpisu.

Read More

Duc de Vervins – świetność dawno miniona

Dziś moje drugie spotkanie z francuską marka Houbigant, słynącą przede wszystkim z przełomowych Fougère Royale. Na bohatera niniejszego wpisu wybrałem natomiast Duc de Vervins. Jest to zapach zdecydowanie młodszy, powstał bowiem w 1985. Czyli w sumie i tak już całkiem dawno temu. A mimo to nadal dostępny jest na rynku. Przyjrzyjmy się zatem z czego to wynika. Jednak najpierw jeszcze kilka słów wprowadzenia. Nie każdy z Was wie bowiem, że tytułowe Vervins, to miasto we Francji, w którym produkowane były kiedyś perfumy Houbigant. Albo, że pachnidło to dedykowane jest szlachetnym indywidualistom, którzy dążą do wielkości. Uzbrojeni w tę wiedzę, bez dalszej zwłoki przekonajmy się zatem jak pachnie Duc de Vervins.

Read More

Another Oud – jeszcze jeden

W ostatnim czasie na blogu pojawiło się całkiem sporo perfum z oudem w temacie. Kontynuując ten wątek, postanowiłem zaś sięgnąć po kolejne. Dosłownie. Na bohatera dzisiejszego wpisu wybrałem bowiem Another Oud marki Juliette has a gun. Z którą, póki co, nie bardzo mi po drodze. Może jednak prezentowanej dziś kompozycji uda się to trochę zmienić. Szczególnie, że zapach określany jest jako oryginalny, nowoczesny i bogaty. Od siebie dodam natomiast, że stanowi on sequel do zaprezentowanych światu w 2009 roku Midnight Oud. Bez zbędnej zwłoki, zobaczmy zatem co młodsze z tego rodzeństwa oudów ma nam do zaoferowania.

Read More

Labdanum 18 – ciężar kontrolowany

Maurice Roucel zdecydowanie zalicza się do moich ulubionych perfumiarzy. Jednak decydując się na zamówienie próbki Labdanum 18 nie miałem pojęcia, że to on jest autorem tego zapachu. Na testy zdecydowałem się raczej ze względu na znalezione w Internecie pozytywne komentarze na temat dzieła Le Labo. Zaintrygował mnie jednak również opis na oficjalnej stronie amerykańskiej marki. Wskazuje on bowiem, że kompozycja ta stoi w sprzeczności do podstawowych praw perfumerii. Że, biorąc pod uwagę wykorzystane do jej budowy nuty, powinna być prawdziwą olfaktoryczną bombą, tymczasem jest raczej zmysłowym szeptem. Jeśli taka prezentacja działa również na Waszą wyobraźnię, to zapraszam do zapoznania się z pełną recenzją Labdanum 18!

Read More

Blockade – siła słabości

Ostatnio, zupełnie przypadkowo, w moje ręce trafiła próbka perfum o nazwie Blockade. Zapachu marki Mind Games, o której wcześniej w ogóle nie słyszałem. Mimo to, postanowiłem przygotować recenzję. Poszperałem także nieco w Internecie, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o przedstawianej dziś kompozycji. Jeśli chodzi o technikalia, to powstała ona w 2022 roku a jej autorką jest Christelle Laprade (z której twórczością również nie miałem do tej pory do czynienia). Dodatkowo,  za powstaniem tych perfum stoi bardzo ciekawa inspiracja. Mind Games zależało bowiem na stworzeniu zapachu, który pokazywałby jak możemy zamieniać nasze słabości w siłę. Brzmi na tyle abstrakcyjnie, że nie mogłem oprzeć się pokusie testów. Ich wyniki przedstawiam zaś poniżej.

Read More

Animalique – instynkt pierwotny

Ostatnio na blogu pojawiło się nieco więcej perfum ze skórą w temacie. A nasz dzisiejszy bohater również wpisuje się w ten trend. Zdecydowałem się bowiem na testy Animalique szwedzkiej marki Byredo. Zapach ten powstał w 2023 roku, nie udało mi się natomiast ustalić kto jest jego autorem. Przeglądając oficjalne materiały prasowe znalazłem jednak kilka innych ciekawostek. Na przykład taką, że prezentowana dziś kompozycja określana jest jako dzika i… dyskotekowa. Taniec, wibracje, podniecenie itp. Zobaczmy zatem jak pojęcia te zostały odzwierciedlone w rzeczywistości.

Read More

Monsieur. – męski, koniec kropka

Z oferty perfum Frédéric’a Malle zrecenzowałem już w zasadzie większość pachnideł, które wzbudziły moje zainteresowanie. Zostały jedynie dwa, z czego jedno dziś właśnie trafia na Agar i Piżmo. A chodzi o powstałe w 2015 rok Monsieur. autorstwa Bruno Jovanovic’ia. Zapach, który poświęcony jest (bardzo przeze mnie lubianej) nucie paczuli. I który, dzięki destylacji molekularnej, przedstawia ją w jej najszlachetniejszej postaci. Przynajmniej jeśli wierzyć zapewnieniom ma oficjalnej stronie francuskiej marki. A jak jest w rzeczywistości? Przekonajcie się sami z dalszej części niniejszego wpisu.

Read More