Jungle pour Homme – w afrykańskiej gęstwinie

W dzisiejszym wpisie udajemy się w podróż do Afryki. Na Czarnym Lądzie gościliśmy już przy okazji recenzji Timbuktu od L’Artisan Parfumeur i Hermès - Un Jardin sur le Nil. Tym razem za sprawą Kenzo wyruszymy zaś na trekking po dżungli. To bowiem tym równikowym lasem inspirowany jest bohater niniejszego wpisu – Jungle pour Homme. Perfumy te powstały w 1998 roku a ich autorem jest dobrze już czytelnikom bloga znany Olivier Cresp. Tym razem przed Francuzem stanęło zadanie stworzenia kompozycji łączącej w sobie sprzeczności. Siłę i łagodność. Słodycz i gorycz. Po takim wstępie nie wypada już zwlekać a zatem zapraszam na recenzję Jungle pour Homme!

Read More

Super Cedar – gdzie drwa rąbią…

Drewno cedrowe to bardzo popularny składnik perfum. Zazwyczaj stanowi jednak dodatek do kompozycji. Osobiście nie znam wielu zapachów, w których grałoby ono pierwszoplanową rolę. Wśród tego niewielkiego grona jest jednak bohater dzisiejszego wpisu. Super Cedar szwedzkiej marki Byredo. Kompozycja ta powstałą stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku a jej autorem jest Jérôme Epinette. I choć Byredo współpracuje też innymi twórcami, jak choćby Olivia Giacobetti, to tak się jakoś złożyło, że wszystkie ich perfumy jakie dotąd recenzowałem są dziełem Francuza. Te, które dziś przedstawiam inspirowane są zaś zapachem szkolnych ołówków. Oraz tęsknotą za czasami, gdy wszystko było prostsze. Zaintrygowani?

Read More

Allure Homme Sport – randka z surferem

Co do zasady, recenzje flankerów pojawiają się na Agar i Piżmo stosunkowo rzadko.  Od czasu do czasu zamieszczam jednak wpis dotyczący perfum, które moim zdaniem zasługują na uwagę. Tak było choćby w przypadku Narciso Rodriguez – For Him Bleu Noir. Dziś na bloga trafia zaś Allure Homme Sport. Zapach ten powstał w pięć lat po premierze oryginalnego Allure Homme a jego twórcą jest Jacques Polge. W przypadku recenzowanej kompozycji Francuzowi zależało na odnalezieniu balansu między świeżością a zmysłowością. Dodatkowo, za inspirację – podobnie jak w przypadku Sel de Vétiver od The Different Company – posłużył motyw skóry schnącej na słońcu po morskiej kąpieli. Przekonajmy się zatem jak Polge wyegzekwował ten temat.

Read More

Wanted – głośne pif i ciche paf

Bohater dzisiejszego wpisu – Wanted – to jedna z młodszych kompozycji w ofercie Azzaro. Te dedykowane mężczyznom perfumy powstały bowiem w 2016 roku. Ich autorem jest zaś Fabrice Pellegrin. Co ciekawe, na blogu gości już jeden zapach Francuza z tego samego roku. Jest nim L’Insoumis od Lalique. Od razu zaznaczam jednak, że między nim a Wanted nie znajdziemy żadnych podobieństw. Kompozycja Azzaro przeznaczona jest dla mężczyzn, którzy wiedzą, czego chcą. I nie boją się po to sięgać. Zgodnie z opisem na oficjalniej stronie marki mamy tu do czynienia z zapachem odważnym i uwodzicielskim. A jak jest naprawdę? Przekonajcie się sami czytając niniejszą recenzję.

Read More

Vétiver Oriental – tabliczka gorzkiej… wetywerii

Perfumy wetiwerowe pojawiają się na blogu z dość dużą regularnością. Średnio raz na dwa miesiące zamieszczam recenzję kompozycji z tym składnikiem w nazwie lub temacie. Dziś czas na kolejnego przedstawiciela tej grupy. Jest nim zaś Vétiver Oriental marki Serge Lutens. Zapach ten powstał w 2002 roku a jego autorem (jak prawie zawsze) jest Christopher Sheldrake. Jeśli zaś chcecie wiedzieć czemu zdecydowałem się na testy akurat tych perfum to powód jest jeden. Niespecjalnie przepadam za wetiwerowcami, kocham jednak kompozycje Lutens’a oraz Orient. Z tego też względu byłem bardzo ciekaw w jaki sposób tytułowy składnik przedstawiony został w Vétiver Oriental. Teraz zaś chętnie podzielę się z Wami moimi wrażeniami na temat dzieła Sheldrake’a. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni.

Read More

Blue Amber – niebieski znaczy chłodny

Niebieski bursztyn jest substancją niezwykle rzadką. Jego złoża znaleźć można jedynie na Dominikanie, w okolicach Santiago. Natomiast przyczyny jego unikatowej barwy do dziś pozostają niewyjaśnione. Choć jest kilka hipotez. Wiadomo natomiast, że żywica ta posiada również silne właściwości fluorescencyjne. Oprócz geologów i jubilerów wzbudziła zaś zainteresowanie także samego Pierre’a Montale. Jego efektem są zaś Blue Amber. Perfumy te zadebiutowały w 2006 roku i całkiem szybko zdobyły uznanie środowiska. Zupełnie niedawno ich próbka trafiła zaś w moje ręce. Jeśli zatem chcecie dowiedzieć się co o nich myślę, zapraszam do lektury niniejszej recenzji.

Read More

Silver Shadow – w cieniu wiekowego cedru

Jeśli chodzi o perfumy to Davidoff kojarzony jest przede wszystkim z kultowym Cool Water. Jednak oferta szwajcarskiej marki nie ogranicza się do jednego zapachu. I tak dziś na moim blogu ląduje Silver Shadow. Kompozycja ta powstała w 2005 roku a jej autorem jest sam Francis Kurkdjian. Oficjalna strona Davidoff określa te perfumy jako ucieleśnienie dziedzictwa marki. Przyjemności, elegancji i luksusu. Kwintesencję życia. Jednak mnie do sięgnięcia po Silver Shadow (oprócz osoby twórcy) zachęcił jeden z głównych składników zapachu, to jest cedr. Lubię tę nutę i już teraz mogę zdradzić, że za jakiś czas planuję recenzję jeszcze jednej kompozycji z drewnem cedrowym w temacie. Skupmy się jednak na bohaterze dzisiejszego wpisu i bez dalszej zwłoki przekonajmy się jak pachnie kompozycja Davidoff.

Read More

Turquoise – wśród morskich fal cz. III

Przeglądając blogi perfumowe zauważyłem, że recenzje Aura Maris i Sel Marin często występują na nich obok siebie. Ponieważ jednak zaplanowałem, iż cykl Wśród morskich fal będzie trylogią, potrzebowałem trzeciego bohatera. Ostatecznie mój wybór padł na Turquoise z dedykowanej kamieniom szlachetnym kolekcji perfum Olivier’a Durbano. Jest to także pierwszy zapach francuskiego projektanta biżuterii, jaki trafia na Agar i Piżmo. Kompozycja powstała w 2009 roku i jak sama nazwa wskazuje inspirowana jest turkusem. Jeśli wierzyć opisowi na oficjalnej stronie marki, kamień ten od zawsze kojarzony był z pełnią życia oraz szczęściem. Apacze wierzyli, że zawiera w sobie ducha morza i nieba. Oddanie tego typu przekonań w postaci perfum nie wydaje się jednak łatwym zadaniem. Sprawdźmy zatem jak poradził sobie z nim Olivier Durbano.

Read More

Sel Marin – wśród morskich fal cz. II

Po kilkudniowej przerwie czas przedstawić drugiego bohatera cyklu Wśród morskich fal. A jest nim Sel Marin (fr. sól morska) od Heeley’a. Kompozycja ta powstała w 2008 roku a jej autorem - podobnie jak wszystkie innych perfum w ofercie francuskiej marki – jest sam James Heeley. Zapach inspirowany jest zaś słońcem, piaskiem i morskim powietrzem. Co ciekawe, w opisie na oficjalnej stronie internetowej znaleźć można także odwołanie do Jacques’a Mayal’a – słynnego francuskiego nurka, rekordzisty świata w freedivingu, zwanego również człowiekiem-delfinem. Porównanie co najmniej intrygujące. I niemal od razu nasunęło mi ono pytanie czy Sel Marin jest kompozycją równie odważną. I czy podobnie jak Mayal potrafi zadziwić publikę na całym świecie. Odpowiedzi poszukam w niniejszym wpisie.

Read More

Intenso pour Homme – perfumy jeszcze bardziej?

Dziś na blogu spotkanie z marką Dolce & Gabanna. A konkretnie z perfumami o nazwie Intenso pour Homme. I tu pojawia się pewien problem. Z wyjątkiem jednego, wszystkie źródła, jakie sprawdziłem wskazują bowiem, że ich prawidłowa nazwa to Dolce & Gabanna pour Homme Intenso. To zaś wskazywałoby, że mamy tu do czynienia z flankerem klasycznego Dolce & Gabanna pour Homme. Tyle, że wcale tak nie jest! Oficjalna strona włoskiej marki pisze bowiem o recenzowanej kompozycji jak o samodzielnym olfaktorycznym bycie. Nazywa ją też po prostu Dolce & Gabanna Intenso. O klasyku wspomina zaś jedynie w kontekście podobieństwa flakonów. Przekonajmy się zatem ile zbliża a ile różni Intenso od swojego 20 lat starszego krewnego.

Read More