Amber Labdanum – złociste ciepło

Nasz dzisiejszy bohater, Amber Labdanum, to jedne z nowszych perfum w ofercie marki Jo Malone. Na świecie zadebiutowały bowiem dopiero w zeszłym roku, zaś do Polski trafiły w obecnym. I szybko zwróciły moją uwagę, choć nie od razu zabrałem się za przygotowywanie recenzji. Za ich sprawą przenosimy się zaś do Andaluzji. To właśnie jej wzgórza porasta bowiem czystek, z którego pozyskuje się tytułowe labdanum. Sam zapach przedstawiany jest natomiast jako ciepły i zmysłowy. Z czym trudno mi się nie zgodzić. Po więcej szczegółów zapraszam jednak do lektury całego dzisiejszego wpisu.

Read More

Oud for Love – hołd dla miłości

Po niedawnym spotkaniu z całkiem interesującymi Osmanthus, postanowiłem jeszcze raz sięgnąć po perfumy z oferty The Different Company. Tym razem na przedmiot testów wybrałem zaś Oud for Love. Jest to zapach z 2012 roku, na którego skomponowanie odpowiedzialny jest sam Bertrand Duchaufour. Natomiast inspiracją do jego stworzenia była tytułowa miłość. Co daje szerokie pole do interpretacji. Jednak, gdyby to mnie ktoś zapytał jak pachnie to uczucie, to najpewniej powiedziałbym, że różami. Tych jednak w recenzowanym pachnidle nie znajdziemy (choć róża i oud to sprawdzony duet). Przedstawiany zapach prezentowany jest natomiast jako bogaty, cielesny, zwierzęcy, intensywny, wytrawny i wyrafinowany. Od takiego nagromadzenia przymiotników może rozboleć głowa. Przekonajmy się jednak co tak naprawdę można napisać o Oud for Love.

Read More

Zagorsk – jak pachnie kontemplacja?

Zagorsk to dopiero drugie, po Avignon, perfumy z kadzidlanej serii Comme des Garçons, które mam okazję recenzować. Mam jednak nadzieję, że kolejne zapachy już szybciej trafią na Agar i Piżmo. Tym bardziej, że kadzidło to przecież jedna z moich ulubionych nut. Na wstępie wypadałoby natomiast jeszcze wyjaśnić czym jest tytułowy Zagorsk. A chodzi o pochodzącą z ery sowieckiej nazwę miasta Sergiyev Posad, słynącego ze znajdującej się na liście zabytków UNESCO ławry troicko-sergijewskiej. Do tego miejscowość ta jest też ważnym ośrodkiem kościoła ortodoksyjnego. A od niego już niedaleko do kadzidła. Sama opisywana dziś kompozycja przedstawiana jest natomiast jako lekka i melancholijna, oddająca zapach położonych na śnieżnych równinach rosyjskich opactw. Brzmi niezwykle obrazowo, przekonajmy się zatem jaki olfaktoryczny krajobraz stworzyła dla nas autorka tego pachnidła, Evelyne Boulanger

Read More

Prezent dla niej – Pera Granita

Co prawda ciepłe dni już raczej za nami, ale i tak zdecydowałem się jeszcze na recenzję zapachu w zdecydowanie letnim klimacie. A konkretnie Pera Granita. Minęło już trochę czasu od mojego ostatniego spotkania z pachnidłami Guerlain, a już z tymi z kolekcji Aqua Allegoria w szczególności. A stare, dobre znajomości zawsze warto odświeżać. Zatem parę słów wstępu o naszym dzisiejszym bohaterze. Kompozycja ta powstała w 2016 roku, a za jej zmieszanie odpowiedzialny jest Thierry Wasser. Za inspirację do jej stworzenie posłużyła zaś tytułowa granita, czyli tradycyjny sycylijski deser. Robiony z wody, cukru i soków owocowych. Łatwo można się zatem domyślić jaki charakter przyjmują recenzowane dziś perfumy. Ale czy rzeczywiście?

Read More

Atomica – jądro drzewności

Jeśli chodzi o perfumy marki Rober Piguet, to zrecenzowałem już wszystkie, które chciałem. Z wyjątkiem jednego. Jednak dziś na bloga trafia w końcu tekst poświęcony Atomica. Na poznaniu tej kompozycji zależało mi już od kilku lat, jednak ciągle jakoś nie było nam po drodze. Dopiero niedawno zdecydowałem się zamówić próbkę. Tytułem wstępu dodam zaś, że mamy tu do czynienia z zapachem z 2019 roku, za którego skomponowanie odpowiedzialny jest Aurélien Guichard. Oficjalna strona marki opisuje go zaś jako miejski, dezorientujący a nawet drażniący. Ale przede wszystkim wybuchowy. Po takich zapowiedziach moje oczekiwania nie mogły więc być małe. Przekonajmy się zatem czy udało się je spełnić.

Read More

Sugi – drzewny minimalizm

Sugi to trzecie (po Hinoki i Yoyogi) z perfum Comme des Garçonspowstałych we współpracy z magazynem Monocle, które trafiają na Agar i Piżmo. Zresztą chronologicznie zapach ten również jest trzeci w kolekcji (2013 rok), przed nim powstały bowiem Hinoki oraz Laurel. Natomiast za skomponowanie prezentowanego dziś pachnidła odpowiedzialny jest Antoine Maisondieu. Zanim jednak przejdę do opisu jego aromatu, chciałbym jeszcze wyjaśnić czym jest tytułowe sugi. A chodzi o narodowe drzewo Japonii, w języku polskim nazywane kryptomerią japońską (łac. Cryptomeria japonica), zaś po angielsku cedrem japońskim (choć bliżej mu do cyprysa). Uzbrojeni w tę wiedzę, przekonajmy się zatem jak pachnie dzieło Comme des Garçons.

Read More

Martyr – na początku był dym

Niektóre spośród opisanych na Agar i Piżmo perfum trafiły tu pod wpływem przypadku. I nie inaczej jest w przypadku naszego dzisiejszego bohatera. Próbkę Martyr polskiej marki Profundum otrzymałem bowiem od kolegi z pracy. Uznał on, że zapach może mnie zainteresować i miał rację. Czego efektem jest dzisiejsza recenzja. Jeśli natomiast chodzi o motyw przewodni stojący za prezentowaną kompozycją, to zamysł był taki, by stworzyć pachnidło dymne. Takie, które swoim aromatem nawiązywałoby do młodzieńczego buntu, czarnej ramoneski i ćwieków. Co od razu skojarzyło mi się z Azzaro – Decibel. Oba pachnidła nie są jednak podobne. Co więcej, to właśnie Martyr wydaje mi się zdecydowanie ciekawszy i bardziej… cóż… buntowniczy.

Read More

Above the Waves – herbaciany tajfun

Skoro mamy lato, to, niezależnie od pogody, wypadałoby, żeby na blogu pojawił się jakiś zapach w takim właśnie klimacie. Dlatego zdecydowałem się przygotować recenzję perfum będących zeszłoroczną premierą marki Etat Libre d’Orange. A konkretnie Above the Waves. Przy czym na oficjalnej stronie francuskiego brandu znaleźć można informację, że jest to pierwsze pachnidło w jego ofercie, w którym główną rolę odgrywa herbata.Co może nieco zaskakiwać, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że ELd’O istnieje na rynku od 2006 roku. Zaintrygowało mnie też jednak to, że prezentowany dziś zapach powstał w hołdzie dla Mazu – chińskiej bogini mórz i oceanów, będącej patronką żeglarzy i rybaków. Choć w sumie, skoro herbata też pochodzi z Chin, to taka inspiracja nie powinna specjalnie dziwić.

Read More

Prezent dla niej – Romance

Dziś, po nieco dłuższej przerwie, na blogu znów pojawia się wpis z cyklu Prezent dla niej. A że nie tak dawno temu publikowałem tekst o Harry’m Frémont’cie, to pomyślałem, że tym warto by sięgnąć po któreś z dzieł francuskiego mistrza. Mój wybór padł zaś na Romance marki Ralph Lauren z 1998 roku. Zapach ten przedstawiany jest odzwierciedlający romantyczną miłość. Taką pełną radości, ale i intymności. Zdecydowanie pozytywną. Dopiero po czasie uświadomiłem sobie zaś, że kilka lat temu opisywałem męską wersję tej kompozycji. Tyle, że w porównaniu do wielkiego sukcesu zapachu dla pań, ten dla panów nie cieszy się aż taką popularnością. Choć mi się akurat podobał. Zobaczmy jednak jak będzie w pierwowzorem.

Read More

Legacy of Petra – skarby Bliskiego Wschodu

Petra to, położone w obecnej Jordanii, starożytne miasto Nabetejczyków. Jako stolica ich królestwa, rozkwitło ono w okresie między III wiekiem przed naszą erą a I naszej ery. Było ważnym ośrodkiem handlu, między innymi kadzidłem. Sam zaś miałem okazję kilka lat temu zwiedzić jego ruiny. Przy czym, najpewniej zrobiły one także wrażenie na włodarzach marki Penhaligon’s, bowiem to właśnie Petrze zdecydowali się oni poświęcić jeden ze swoich zapachów. Legacy of Petra powstał w 2022 roku, a za jego stworzenie odpowiedzialna jest Natalia Gracia-Cetto. Oficjalna strona brytyjskiej marki przedstawia zaś tę kompozycję jako ciepłą, a zarazem zagadkową. Zobaczmy jednak czy naprawdę tak jest.

Read More